Rytuał gejszy. Japoński sekret promiennej cery
Victoria Tsai
O mój Boże. Słabizna taka, że aż ciężko uwierzyć, że ktoś zdecydował się to wydać. Od początku, od początku jednak zacznijmy! Długo walczyłam, powiedziałam sobie, że więcej książek urodowych nie kupuję. Trzymałam się, ale podczas ostatniej wizyty w empiku nie wytrzymałam. Moja silna wolna okazała się proporcjonalnie akuratna do tej książki. Obie silne tak samo - moja wola i moja książka o gejszach. Postanowiłam zatem, że nie będę już walczyć, taką mam słabość. Nie mam facebooka, nie oglądam telenowel, to chociaż książki o niczym sobie mogę czasem poczytać. Jeśli tylko wyjdzie jakaś książka o modzie i urodzie, wcześniej czy później pojawi się moja jej recenzja. I to zdecydowanie wcześniej niż później. Próżno szukać we mnie rozsądku, oczekiwania na promocję, przechwycenia książki od koleżanki, skorzystania z biblioteki. Kupuję tu i teraz, natychmiast! Jestem doskonałym targetem dla wydawców takich książek, więc pierwsze zdanie tej recenzji jest mocną hipokryzją z mojej strony! Już wiem, po co wydawcy to wydają. Żeby na mnie zarobić, a ja się daję. Damn. Książka niewątpliwie ucieszy oko każdej estetki. Jest japońska, koreańska, czy tam inna (Sorry, to nie rasizm, tylko już nie rozróżniam, niby koreańska pielęgnacja jest tą "on top", a gejsze są chyba z Japonii, prawda? Może po prostu uznajmy, że grafiki są azjatyckie, na wskroś i problem z głowy!). Doskonale wpisuje się w obecne trendy i o to chodzi. Autorka opisuje, jak wstrętny jest "cywilizowany świat" Ameryki i tych innych tam takich, jak zepsuty, jak każdego dnia krzywdzimy swoją skórę, o Panie! Tylko azjatycka pielęgnacja i jej przygody z gejszami to jest prawda prawd, to jest kochanie skóry i jak pokocham skórę, to będę piękna, znikną wszystkie moje problemy życiowe i w ogóle! Żenada, że tak wyrażę się. Żałosne to, że kobieta światowa, właścicielka marki kosmetycznej takie banialuki nam serwuje. To nie wszystko. Najgorsze jest to, że wierzy ona, że mają one wspaniałą filozofię życiową i są autorytetami. Nie, no nie obrażając nikogo, znam większe autorytety niż gejsze. Takich ludzi, którzy np. coś osiągnęli, typu tam Tesla, Curie-Skłodowska, ale może się nie znam. Poza tym Skłodowska na pewno nie kochała swojej skóry tak jak gejsze! O Tesli nie wspominając. Ale co ja tu z Teslą, jak oceniam i co gorsza czytam książki o kremach. Przepraszam, już doprowadzam się do porządku. Kolejną rzeczą, która moim zdaniem niegodna jest dorosłej kobiety, to dopisywanie jakiejś filozofii do mycia twarzy. No serio. Opisuje ona bardzo lakonicznie etapy, że najpierw pianka, potem piling, bla-bla i dochodzi do tego, że oczyszczanie twarzy to dla niej nowy początek! A to, że piling trwa krótko, a daje dobre efekty uświadamia jej, że małe momenty są ważne i mają sens. Serio! Może niektórzy mają za dużo czasu, nudzi im się i wtedy wpadają na te cudowne mądrości? Nie potrafię tego zrozumieć. Dla mnie mycie twarzy jest np. myciem twarzy. I mniej więcej tyle. Autorka nie podaje nam zbyt dużo treści. Szczerze powiedziawszy to chyba najmniej treściwa książka tego typu, którą ciachnęłam. Plus za to, że nie znalazłam ani jednego błędu stylistycznego i językowego ogólnie, bo różnie się zdarza. Pitu-pitu o niczym i to w tak bardzo widoczny sposób, przecież już na etapie kartkowania tej książki można dostrzec, że tam nie ma tekstu, są obrazki. To najmniej konkretne rady dotyczące urody, z jakimi się spotkałam. Nie polecam tej książki nikomu, ponieważ niczego się z niej nie dowie. Nie płynie się przez nią tak dobrze, jak przez niektóre wydawnictwa o głupotkach. No, chyba, że tak ja macie radar na temat wszystkiego, co dotyczy mody i urody, wtedy nie mamy o czym rozmawiać, kupujcie!
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
128 str.
Wydawnictwo
Septem
Język
polski
Format
papier
Gatunek
poradniki
ISBN
9788328345850
Dodaj „Rytuał gejszy. Japoński sekret promiennej cery" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena