Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie strachy w opowieściach
Marta Krajewska, Alicja Filiacz
Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie strachy w opowieściach
Marta Krajewska, Alicja Filiacz
„Wsi spokojna, wsi wesoła…” pisał nasz narodowy poeta, chyba, że…przyjdzie zmora – tak pewnie zakończyłaby ten wers Marta Krajewska, która sielankę starosłowiańskiej wsi ubogaciła ówczesnymi wierzeniami i spotkaniami z istotami nieludzkimi. Swojskie życie, którego rytm wyznacza natura, zmieniające się pory roku i powiązane z nimi święta wypełnione jest codziennymi trudami. Dodatkowo komplikują je snujące się po świecie i ingerujące w życie ludzi stwory wywodzące się z mitologii słowiańskiej. Bywają intrygujące, ale zawsze niosą ze sobą strach i zagrożenie. „Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie stwory w opowieściach” Marty Krajewskiej to zbiór 8 wciągających, bardzo klimatycznych opowiadań. W każdym autorka prezentuje postać innego słowiańskiego stwora, pokazując jak bardzo może namieszać w zwyczajnym życiu człowieka. Zmory wydają się być integralną częścią wiejskiego życia, których obecność w dużym stopniu zależne jest od głębokiej wiary w ich istnienie. Słowianie wiele kwestii tłumaczyli wpływem sił pozaziemskich, to one znacząco oddziaływały na ich codzienność. Ich obecnością i wpływem tłumaczyli niepowodzenia, nieszczęścia, choroby. Przewodnikami po tym fascynującym, lecz nieco mrocznym świecie słowiańskich wierzeń są miejscowe, wiejskie dzieci, które same napotykają rusałki, licha, południce, wodniki i inne stwory i podejmują działania, aby mu przeciwdziałać. Autorka perfekcyjnie odtwarza klimat przesiąkniętej słowiańskimi wierzeniami wsi, z ciężarem codziennego życia i pracy wykonywanej przez wszystkich członków rodziny. Idealnie odmalowuje strach odczuwany w kontakcie z siłami pozaziemskimi. Igra z emocjami bohaterów i nasyca opowieść lękiem. Jednocześnie tworzy tak fascynujące widowisko, że trudno się wyswobodzić z jego literackich węzłów, jakby sama była słowiańską wiedźmą i omotywała czytelnika niewidzialną nicią przywiązania. Słowiański klimat podsyca czerpiąc z dawnej polszczyzny. Z kolei ilustracje Alicji Filiacz poprzez swą delikatność stają się kontrastem do dziejących się wydarzeń, nieco łagodzą ich wydźwięk i uspokajają całość. Ilustratorka nadaje zmorom nieco ludzką twarz, co pokazuje jak bardzo mogą być podstępne. Z ogromną przyjemnością zatopiłam się w tym słowiańskim świecie i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę mogła do niego zawitać.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
240 str.
Wydawnictwo
Kropka
Język
polski
Format
papier
Gatunek
opowiadania, powieści dla dzieci
ISBN
9788368265767
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Rusałki, licha, kikimory i inne słowiańskie strachy w opowieściach" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
