Bookfolio
Raptory

Raptory

Jakub K. Dębski

komiksy

Zapomnijcie o tazosach, dajcie sobie spokój z kartami piłkarzy i weźcie się nie ośmieszajcie karteczkami z disneja – teraz się zbiera wirtualne Raptory. Telefonami. Czy może być coś lepszego od łapania wyimaginowanych stworów na pobliskiej łące? Oczywiście łapanie wyimaginowanych stworów na oficjalnym zlocie fanów pośrodku niczego! Trzymajcie kciuki, by nikt nie umarł. Bo potem są kłopotliwe pozwy. To, że rzecz jest inspirowana Pokemon GO i fatalnie zorganizowanym konwentem (choć mnie pustynny survival bardziej przypominał Fyre Festival) jest mówione otwartym tekstem. Przefiltrowanie tej inspiracji przez humorystyczną przesadę funduje komentarz koncentrujący się na fandomie jako takim, jego relacji z korporacjami i nierównej grze budującej (wykorzystującej?) rzeczy jak najbardziej pozytywne: poczucie wspólnoty, pasje, bezinteresowne zaangażowanie. Przy czym nie jest to w żadnym razie jadowite ostrze satyry – dla mnie całość najlepiej określa słowo "łagodność". Autor z dużą sympatią opisuje perypetie głównego trio, a zakończenie ma w sobie coś melancholijnego, coś stara się dobrego o nas powiedzieć. No i "Raptory" są po prostu śmieszne. Klasik Dem, jest przesada, jest absurd, są charakterki. To moje pierwsze zetknięcie się z tym autorem przez fabułę wychodzącą dalej niż kilka odcinków internetowych opowiastek, i to zetknięcie bardzo pozytywne. Zabawne komentarze i epizodziki z wielkiego survivalu spojone głębszą, ale nienachalną refleksją nic nie tracą ze swojego uroku. Proste postacie, prosta fabuła, proste reakcje, przekaz do samodzielnego montażu. No właśnie, prostota. Komiks i tak tu się wzbija na wyżyny tworzenia zróżnicowanej galerii postaci ("Quiz: czy ten rysunek Dema to sarna czy pies?"),ale rozumiem, że patyczkowatość postronnych może nie zachęcać. Nie odkładać na półkę, dać szansę, nawet nie zaczynać z "mój pięciolatek by to lepiej narysował"! "Raptory" były prezentem urodzinowym, no, przeczytanym przed przekazaniem dalej. Ale tak mi się spodobały, i takie mnie tu robi na serduszku na przypomnienie sobie pewnych scen, że już idzie do mnie nowy egzemplarz, mój własny. Myśl o Demie próbującym się z dłuższymi fabułami do mnie nie przemawiała, ale teraz czekam na kolejne książeczki.

Szczegóły

Rok wydania

2018

Liczba stron

120 str.

Wydawnictwo

Demland

Język

polski

Format

papier

Gatunek

komiksy

ISBN

9788394888039

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Raptory" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.