Raptory
Zapomnijcie o tazosach, dajcie sobie spokój z kartami piłkarzy i weźcie się nie ośmieszajcie karteczkami z disneja – teraz się zbiera wirtualne Raptory. Telefonami. Czy może być coś lepszego od łapania wyimaginowanych stworów na pobliskiej łące? Oczywiście łapanie wyimaginowanych stworów na oficjalnym zlocie fanów pośrodku niczego! Trzymajcie kciuki, by nikt nie umarł. Bo potem są kłopotliwe pozwy. To, że rzecz jest inspirowana Pokemon GO i fatalnie zorganizowanym konwentem (choć mnie pustynny survival bardziej przypominał Fyre Festival) jest mówione otwartym tekstem. Przefiltrowanie tej inspiracji przez humorystyczną przesadę funduje komentarz koncentrujący się na fandomie jako takim, jego relacji z korporacjami i nierównej grze budującej (wykorzystującej?) rzeczy jak najbardziej pozytywne: poczucie wspólnoty, pasje, bezinteresowne zaangażowanie. Przy czym nie jest to w żadnym razie jadowite ostrze satyry – dla mnie całość najlepiej określa słowo "łagodność". Autor z dużą sympatią opisuje perypetie głównego trio, a zakończenie ma w sobie coś melancholijnego, coś stara się dobrego o nas powiedzieć. No i "Raptory" są po prostu śmieszne. Klasik Dem, jest przesada, jest absurd, są charakterki. To moje pierwsze zetknięcie się z tym autorem przez fabułę wychodzącą dalej niż kilka odcinków internetowych opowiastek, i to zetknięcie bardzo pozytywne. Zabawne komentarze i epizodziki z wielkiego survivalu spojone głębszą, ale nienachalną refleksją nic nie tracą ze swojego uroku. Proste postacie, prosta fabuła, proste reakcje, przekaz do samodzielnego montażu. No właśnie, prostota. Komiks i tak tu się wzbija na wyżyny tworzenia zróżnicowanej galerii postaci ("Quiz: czy ten rysunek Dema to sarna czy pies?"),ale rozumiem, że patyczkowatość postronnych może nie zachęcać. Nie odkładać na półkę, dać szansę, nawet nie zaczynać z "mój pięciolatek by to lepiej narysował"! "Raptory" były prezentem urodzinowym, no, przeczytanym przed przekazaniem dalej. Ale tak mi się spodobały, i takie mnie tu robi na serduszku na przypomnienie sobie pewnych scen, że już idzie do mnie nowy egzemplarz, mój własny. Myśl o Demie próbującym się z dłuższymi fabułami do mnie nie przemawiała, ale teraz czekam na kolejne książeczki.
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
120 str.
Wydawnictwo
Demland
Język
polski
Format
papier
Gatunek
komiksy
ISBN
9788394888039
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Raptory" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
