Ramen. Zupa szczęścia i miłości
Tove Nilsson
„Jestem uzależniona od ramenu. Przez ostatnie dziesięć lat przy okazji każdego wyjazdu za granicę rozglądałam się za barami ramen.” Tymi słowami Tove Nilsson rozpoczyna swoją opowieść, a ja już czuję, że ją rozumiem i możemy być potencjalnie bliźniaczymi ramenowymi duszami; albo bez tych górnolotnych porównań oboje bardzo lubimy ramen. Przy pobieżnym przeglądaniu atakujące z kolejnych stron zdjęcia misek z ramenem przyprawiały mnie o burczenie w brzuchu i głodowy zawrót głowy. Pięknie wydana. Zadbana szata graficzna, profesjonalne sesje zdjęciowe, ciekawie opowiedziana historia. Nie pozostaje nic innego jak brać się za gotowanie swojego własnego ramenu, do którego ponoć ta książka ma służyć, no i się bierzemy… Na podstawie tej książki mogę wzbogacić listę ramenów w menu, gdybym miał swój własny ramen shop. Ale w domu? Hmmmm… Podstawą ramenu jest po pierwsze bulion, który należy ugotować. Podane przepisy pozornie nie są skomplikowane, ale wymagają trochę rozumienia magii kuchni i kilku kroków które należy podjąć. Oczywiście, są całkiem fajne, natomiast wymagają dawki samozaparcia i chęci spędzania przy garnkach sporo czasu. To samo dotyczy tare (esencji smaku ramenu) czy makaronu. Nie są to łatwe zadania dla domowego amatora, chociaż proponowane przepisy będą chlubą każdego zawodowego kucharza. Autorka wyraźnie kilka razy zaznacza, że potrzebne są profesjonalne składniki (nie wszystko jest łatwo dostępne u nas),jak też profesjonalny sprzęt kuchenny ten „klasyczny japoński” czy „współczesny technologiczny”. Proces podania nawet podstawowej wersji, czyli miso ramen, przyprawia mnie o kolejny lekki zawrót głowy i już czuję się zmęczony. I tak dalej, i temu podobne. Podsumowując. Przepięknie wydana książka ze smakowitymi przepisami i oddziałującymi na ślinianki zdjęciami. Cudnie wygląda na półce, z przyjemnością czasem przejrzę… a następnie odkładam z powrotem z myślą, że jejku, no nie będę z tym się bawił. No i taka też refleksja, że koszt jednej miski domowego ramenu według tych przepisów będzie zbliżony do zaserwowanego w restauracji. Ogólnie - jak się chce to miłej i smacznej zabawy!
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
152 str.
Wydawnictwo
Prószyński i S-ka
Język
polski
Format
papier
Gatunek
kulinaria, przepisy kulinarne
ISBN
9788381691772
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Ramen. Zupa szczęścia i miłości" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
