Bookfolio
Radosław Kałużny. Powrót Taty

Radosław Kałużny. Powrót Taty

Radosław Kałużny, Mateusz Karoń

biografia, autobiografia, pamiętnik

Kolejne to wspomnienia naszego przegranego życiowo reprezentacyjnego piłkarza, który po zakończeniu kariery jest biedakiem, pisał o takich Stanowski w ‘Stanie futbolu’. Kałużnego do cna oskubała pierwsza żona, poza tym szastał pieniędzmi w czasie kariery. Ta książka też pewnie została napisana w celach zarobkowych, no cóż, trzeba dać zarobić człowiekowi, bo w piłkę grał dobrze. Lekko napisane, czyta się dobrze, ale to nic wielkiego, ot sympatyczna lektura wakacyjna. Kałużny był przez lata reprezentantem Polski, grał w Zagłębiu Lubin i Wiśle Kraków, a potem w Niemczech. Dla mnie najciekawsze było w książce nie opisanie jego bogatej kariery piłkarskiej, ale to, jak jego dzieciństwo i wychowanie ukształtowało jego dalsze życie, zwłaszcza osobiste. To przypadek typowy. Mamy oto dom rodzinny, dom bez uczuć, za to z olbrzymią ilością przemocy: ojciec go codziennie bestialsko bije, a że jest byłym bokserem, to wie jak lać. Chłopak się buntuje, ucieka z domu, więc dostaje jeszcze większe wciry, a gdy tylko osiąga pełnoletniość, to go ojciec wyrzuca z domu. Jak się ma taki garb, to nie jest potem łatwo w życiu, i można człowieka zrozumieć, że kompletnie się gubi gdy pojawiają się wielkie pieniądze… Sam Kałużny przyznaje, że nie umie okazywać i wyrażać uczuć, wydaje się, że nigdy nie wyrósł z fazy buntowania się, zawsze n.p. się odszczekiwał wszystkim trenerom, za co często drogo płacił. Jego życie osobiste: pierwszą żonę (ma z nią syna),zdradzał na prawo i lewo, oskubała go do cna, wystarczy powiedzieć że pod Chojnowem wystawił 500-metrową willę z basenem, zabrała wszystko, a chłopina musiał rozładowywać TIRy w magazynie DHL w Anglii żeby zarobić na życie. Drugą żonę (ma z nią dwie córki) zostawił bo się zakochał w trzeciej. Z trzecią ma córkę i klepie biedę. Gdy czyta się o jego karierze piłkarskiej to uderzają opisy ciągłych pijaństw, nocnych imprez, gierek z trenerami: nocne przełażenie przez płot albo powrót do hotelu przez okno, a potem pójście w zaparte przed trenerem. Strasznie to dziecinne, panowie piłkarze zachowują się jak koloniści z podstawówki, no ale może mają zbliżoną mentalność… Źle mówi Kałużny o prawie wszystkich swoich trenerach, typowy przykład: „Poza kilkoma odchyleniami od normy zgrupowania u Wójcika ograniczały się do chlania”. Co ciekawe, najlepiej wspomina trenera Engela, bardzo chwali jego sposób prowadzenia kadry i odprawy przedmeczowe, no ale trudno się dziwić, był „dzieckiem” Engela, w jego kadrze rozegrał najlepsze mecze. Książkę czyta się dobrze i szybko ale nie jest to żadne wybitne czy przełomowe dzieło, taki ‘Spalony’ Iwana, książka bardzo podobna, wydaje się literacko i koncepcyjnie lepszy. W sumie niezłe czytadło wakacyjne

Szczegóły

Rok wydania

2016

Liczba stron

256 str.

Wydawnictwo

Kopalnia

Język

polski

Format

papier

Gatunek

biografia, autobiografia, pamiętnik

ISBN

9788393725199

Inne książki tych autorów

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Radosław Kałużny. Powrót Taty" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.