Przesmyk
„Schizophrenia Paranoia Insane death Rest in pain” – Sepultura Koszmarne osiedle zaciskające swe betonowe szpony na garstce pozostałych mieszkańców. Przerażający świat w którym bytujemy, czy może oaza dająca nam schronienie? Powieść Marka Zychli jest oślizgła i buduje brudne obrazy. Jak połapiemy się w pisarskich niuansach postaciowych, zacznie się prawdziwa „przyjemność?” obcowania z tym otoczeniem. Po prostu odnajdziemy się w tym uniwersum. Dalej będzie z górki, choć trochę czuć, że dragi przestały działać i zaczyna się „zła jazda”. „The Pest In The Eyes Of Death Follows Us Through The Dirty Streets Of Blood It Begins To Eat Inside Us, Decaying Our Bones How Will We Escape If The Void Covers Our Lungs? We Are Buried In The Spewed Trash For Ourselves” – Sepultura. Ten świat nie jest miły. To wizja żywych trupów połączona z „prezesem spółdzielni mieszkaniowej”. Postacie mimo swej odrealnionej charakterystyki dają się lubić. Ci co bardziej wrażliwi, zaczną utożsamiać się z wybranymi. Będzie to dziwna sympatia, kaganek ze światłem w świecie toczonym przez nowotwór. „At The Time Of My Last Pain I Scream, So L Can Run Away What I See In Front Of Me Is Only The Reflection Of My Insanity” -Sepultura. Jest to co czytelnika trzyma między okładkami. Tajemnica i chęć poznania prawdy. A ta nie jest taka oczywista... Mimowolnie przewracamy kolejne kartki. I to jest sukces autora. „I'm Marked And Wounded, The Decaying Of My Thoughts The Rotten Smell On My Skin The Cold Body, Thrown And Forgotten I Can See Things, But I'm Blinded To The World” – Sepultura. Najbardziej stygmatyzujący obraz jaki udało się autorowi zbudować w mojej głowie, to obraz muru. Nie jest on oczywiście jedyny, ale to właśnie ten mur pozostanie w mej pamięci długo... Nie mam pojęcia czy dobrze, go sobie wizualizowałem, nie mam pewności do żadnego z obrazów w mych myślach powstałych podczas czytania tej książki. I to nie jest wada... „The Wall I'm Facing Now Seeing My Life Going Through My Eyes Feeling Death Behind My Back An Acrid Taste Of Defeat Tormenting My Last Years And When I Feel My Body Being. . . Punched. . . Smashed There's No Pain . . . Just Silence My Last Breath Echoing . . . Spreading Through The Air My Body In Pieces. . . A Stream Of Blood . . .” -Sepultura. Zakończenie, czyli oczekiwanie na wielkie „WOW”. Jest wielkie „WOW”, choć sygnalizowane wcześniej. Namalowana walka o prawidłowe postrzeganie, heroizm i rozdarcie... Trudna karuzela uczyć, bardzo dobrze oddana przez pisarza. Dla tego zakończenia warto dotrwać do końca. To podpowiedź dla tych co muszą, ja nie musiałem... Ja chciałem. Wydanie powieści jest wzorowe. Mój egzemplarz w twardej oprawie zawiera dodatkową kartę komiksu oraz stylową zakładkę. W środku znajdziemy też bardzo klimatyczne ilustracje. Za wszystko znów odpowiada Wydawnictwo IX. „Przesmyk” to nie jest łatwy kawał chleba. Mimo wszystko warto po niego sięgnąć. Choć sama forma przekazu może odrzucać, co delikatniejsze podniebienia, nie powinniśmy przerywać. Kolejna dobra rzecz... „Schizophrenia Paranoia...”
Szczegóły
Rok wydania
2020
Liczba stron
151 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo IX
Język
polski
Format
papier
Cykl
Misterium Grozy
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788395916663
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Przesmyk" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
