Bookfolio
Przeklęte podwórze

Przeklęte podwórze

Ivo Andrić

literatura piękna

„Przeklęte Podwórze” ukazało się przed sześciu laty i przypomniało współczesnym o żywej obecności wielkiego pisarza, który, zdawało się, zamilkł na zawsze. Było dla jugosłowiańskich czytelników takim samym znakiem żywotności twórcy, jak dla Polaków „Gwiazda zaranna” Marii Dąbrowskiej. I tym razem wrócił pisarz do swojej Bośni, tego monotonnego z pozoru kraju małomównych muzułmanów, prostodusznych prawosławnych chłopów i bośniackich franciszkanów, tego dziwnego stopu różnych kultur i umysłowości. Tak jak to często robił w swoich utworach, zwraca się Andrić do przeszłości, do czasów, kiedy osmańskie państwo rozciągało się na ogromnych połaciach Europy południowo-wschodniej, obejmując także Bośnię. Wraz ze swym bohaterem, znanym już z innych opowiadań dobrodusznym franciszkaninem, bratem Piotrem, którego opowieści wysłuchujemy, kiedy leży on już w grobie, wędruje pisarz do starego Stambułu. Egzotyczny koloryt stambulskiego więzienia dobrze jest znany świetnemu historykowi, jakim jest Andrić. Tak bardzo zresztą przypomina jego Bośnię. Ale chyba nie koloryt i nie egzotyka są najważniejsze w tej opowieści... „...Podwórze jest piekłem, ale piekłem urządzonym społecznie. Jest przeklęte, ale piętno, które nosi, wypalone jest ziemskim żelazem. Alegoria Andricia w «Przeklętym Podwórzu» ma na uwadze strach społecznego człowieka i społeczeństwo określonej epoki, lecz także w większym jeszcze stopniu formułę tyranii wszystkich epok. Bo «jako się rzekło, rzeczywiście Podwórze nie zmienia się nigdy...»” „Twarz terroru i przemocy – oto skryte, ale istotne przekleństwo «Podwórza», to żywe tło wydarzeń wzmacniające alegorię świeżą myślą o drogach i bezdrożach także współczesnej ludzkości. W wirze Podwórza ginie niewinność; «Wszyscy są winni», bo każdy jest odpowiedzialny...” „...Życie «Przeklętego Podwórza», jak życie w ogóle, lub mówiąc precyzyjniej, życie w dziele Andricia, ma także swój żart, i śmiech, i współzawodnictwo małych ambicyjek, i wieczną rozmowę o kobiecie, ale to jest tylko intermezzo, krótka chwila zapomnienia, ulgi od nacisku tego, co podstawowe. A podstawowe są tu obawa i zupełna niepewność, wina, jej nieznana przyczyna, możliwość, że w każdej chwili organ przemocy zagrozi karą...” Z książki Petra Dżadżicia o Ivie Andriciu [Książka i Wiedza, Warszawa 1959]

Szczegóły

Rok wydania

1959

Liczba stron

109 str.

Wydawnictwo

Książka i Wiedza

Język

polski

Format

papier

Czas czytania

1 godz. 49 min.

Gatunek

literatura piękna

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Przeklęte podwórze" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.