Przeklęte bądź dziecię
Mała Lisette umiera w samotności i w ogromnych cierpieniach zakatowana przez swojego zwyrodniałego wujka w domowej piwnicy. Lisette nie chciała wcale umierać. Jedyne czego pragnęła to powrót mamusi i ukojenie wujkowego gniewu. Teraz po śmierci błąka się po świecie pełna rozpaczy i wyparcia. Ona nigdy nie pogodzi się z tym, że nie żyje, bo może żyć, a jedyne czego potrzebuje to ktoś naiwny, kto przyjmie ją do środka. W ten sposób trafia na Missy, dziesięcioletnią córkę pisarza w kryzysie i jego spokojnej, uroczej żony. Ani Missy, ani jej rodzice nie zdają sobie sprawę jaki koszmar ich czeka w nowym domu, który miał się stać ich azylem i nowym początkiem. Czy „Przeklęte bądź dziecię” to powieść o tęsknocie za życiem i strachem przed śmiercią? Być może, jednak przede wszystkim to historia zemsty, zagubienia i poszukiwania pierwotnych korzeni. Widoczna jest tutaj też próba zwrócenia uwagi na dzieci, które stają się ofiarami dorosłych, jednak dwuznaczność tych relacji odbija wątek w kierunku opętań i zagadnień związanych z demonologią, jak chociażby w kultowym już „Egzorcyście” Williama Petera Blatty, rozmywając głębię przekazu. Tak jest lepiej, jak na horror przystało. Lisette to duch, to upiór, już nie ofiara, zdecydowanie nie tamta mała dziewczynka z piwnicy. Niegodziwość, kłamstwo, skłonność do manipulacji słabych umysłów – Lisette zniknęła w obłokach śmierci, a jej smutny cień, ostatni oddech porwała ciemność. Historia lubi się powtarzać, ale zanim pomyślicie, że czeka na Was kolejna powieść o opętaniu i małych dziewczynkach, to warto zwrócić uwagę, jak nastrojową atmosferę w „Przeklęte bądź dziecię” tworzy wykorzystany wątek cygański. Diakka (złośliwe duchy zmarłych zawieszone między życiem a śmiercią) to jedynie podstawa, to jedynie zaczepka fabularna, bo na pierwszy plan wysuwają się Cyganie, ich wierzenia, legendy, opowieści, które snują się między stronami, nadając całości unikatowej nuty. Nuty, którą nieczęsto spotykamy w takim dopracowaniu i natężeniu w opowieściach grozy, jako że zazwyczaj traktowana po łebkach, szybko staje się kolejną horrorową kliszą. Tutaj natomiast nadaje całości intrygującej głębi i stanowi wisienkę na torcie. Mort Castle unika epatowania przemocą, wręcz stroni od krwawych opisów okrucieństwa czy zwyrodniałych krzywd. Wystarczy, że zarysuje sytuację, a ona rozrasta się w naszej wyobraźni i nabiera niepokojących kształtów. Więcej już nie potrzeba – to co wykluje się na końcu wystarczy, by przerazić czytelnika do reszty.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
296 str.
Wydawnictwo
Phantom Books Horror
Język
polski
Format
papier
Gatunek
horror
ISBN
9788366135482
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Przeklęte bądź dziecię" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
