Przechodząc przez próg, zagwiżdżę
Wiktoria Bieżuńska
Przechodząc przez próg, zagwiżdżę
Wiktoria Bieżuńska
Krótka powieść debiutancka , obyczajowa Wiktorii Bieżuńskiej. Sama książeczka mniejszego formatu. Okładka miękka. Papier dość dobry. Czcionka wyrazista. Sama książka ma charakter klejony i mimo małej objętości, coraz słychać pękanie odrywanego kleju. Pod tym względem tak być nie powinno. Czas akcji przypada na przełom lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Główną bohaterką jest dziewczynka przy rozpiętości wieku 6 lat, aż do 9. Nie nadano jej imienia i przypuszczam ,że to jest zabieg specjalny , gdyż ma ona reprezentować pewną grupę dzieci z rodzin patologicznych, marginesu społecznego, obciążonych alkoholizmem. Początkowo wychowuje ją babka, później już rodzice. W rodzinie panuje fizyczna i psychiczna przemoc domowa, bicie żony i dziecka/przez obydwoje rodziców/ , kłótnie, brutalne, mroczne sceny zwalające z nóg. Piwo leje się strumieniami, wóda, o papierosach palonych non stop przy dziecku już nie wspomnę. Dziewczynka traktowana właściwie jak przedmiot. Nie zwracają się do niej po imieniu. Występuje jako ,,ona’’. Wszyscy patrzą poprzez nią a nie na nią. Z resztą dorośli również nie patrzą na siebie. Żyją swoimi wspomnieniami, żalami i pretensjami do siebie i do biedy, w której się wychowali sami. Dziecko bite ciężkim pasem z klamrami ,za to ,że się masturbuje ,, robienie uczuć’’, idzie do biblioteki ,czy gryzie je koronka przy komunijnej sukience. Cała książka nie odpycha od siebie, są też przebłyski radości i piękna, ale to tylko okruchy. Treść przepojona cierpieniem, bólem, samotnością, bezdusznością, poniżeniem, brakiem bezpieczeństwa, strachem, lękiem, niezrozumieniem, agresją, awanturami, konfliktami, licznymi traumami, beznadziejnością, niewykorzystanymi szansami życiowymi, biedą, kłopotami, pseudo – katolicyzmem/a co za tym idzie okropną hipokryzją/. Każda scena , która rozpoczyna się mniejszym czy większym zatargiem zaczyna się zawsze w drzwiach na progu czy to pokoju albo samego wejścia do mieszkania. Stąd mowa o tym w tytule ,, Przechodząc przez próg, zagwiżdżę’’. Co do treści czyta się dość lekko, choć nie jest ona łatwa i prosta do przyjęcia. Najgorsze jest to ,że to wszystko jest aktualne. Patologia jest i teraz wśród nas, o czym świadczą śmiertelne pobicia dzieci, wyrzucania je przez okna. W związku z powyższym wprowadzona została nowelizacja ustaw w sejmie nazywana potocznie „ustawą Kamilka” i ma związek z tragedią 8-letniego chłopca Kamilka z Częstochowy, który był maltretowany przez ojczyma (przy biernej postawie matki i innych dorosłych) i w wyniku obrażeń zmarł. Już nie rozpatruję błękitnych kart przemocy rodzinnych i tym samym kobiet rozdartych wewnętrznie, które odwołują z lęku swoje zeznania na komisariacie w sprawie pobicia. Książka jest świetnie napisana i jest przestrogą ,żebyśmy mieli zawsze oczy i uszy otwarte na krzywdę innych i próbowali ją dostrzec. Jest hołdem dla tych dzieci, o które nikt się nie troszczy i są tylko workami treningowymi rodziców. Polecam! Każdy kto kocha wszystkie dzieci, nie tylko swoje, doceni tę powieść.
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
125 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Cyranka
Język
polski
Format
papier
Cykl
Seria prozatorska Cyranki
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788367121101
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Przechodząc przez próg, zagwiżdżę" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
