Protokół Warszawski
Tytuł kolejnej książki pana Berry’ego o przygodach emerytowanego asa amerykańskiego wywiadu zaintrygował mnie i ucieszył. Wreszcie autor miejscem akcji uczynił Polskę i jak się spodziewałam (zresztą słusznie) opisał nasze rodzime zabytki i atrakcje turystyczne. Jednak w trakcie czytania, mina mi zrzedła. Wprawdzie co do tych zabytków to się nie myliłam i pan Berry bardzo ładnie zareklamował Kraków i zabytkową kopalnię soli w Wieliczce, do tego litościwie nie pozwolił wyrządzić w nich żadnych znaczących szkód (co jak wiemy nie jest standardem w działalności Cottona Malone’a),ale nie ustrzegł się pewnych błędów (np. wysokie zapotrzebowanie na sól wynikało przede wszystkim z tego, że przez wieki była skutecznym środkiem konserwacji żywności, a nie z tego, że jest ludziom niezbędna do życia, a Bolesław Chrobry raczej nie rządził krajem z Wawelu) oraz zanadto przecenił pozycję i siłę polskiego prezydenta, jako urzędu (który w książce np. wprowadził „szczodre dodatki rodzinne”; w polskich realiach prezydent może co najwyżej zaproponować coś takiego, a sam z siebie nic wprowadzić nie może; no ale o głównie reprezentacyjnej funkcji prezydenta nie wie też część naszego społeczeństwa, wierząc w przedwyborcze obietnice typu „nikt wam tyle nie obieca co ja” więc może niepotrzebnie się czepiam 😊). To jednak co mnie zasmuciło najbardziej, to bolesne komentarze w stylu: „Polacy nigdy nie potrafili skutecznie zarządzać swoim państwem”, krytyka wolnej elekcji i wielokrotne podkreślanie, że za komuny miliony Polaków cierpiały nędzę i głód (i najwyraźniej im to pasowało, skoro pogodnie znosili taki stan rzeczy przez ponad 40 lat). Nie chcę tu teraz wchodzić w szczegóły, ale są to uogólnienia i stereotypy z gruntu nieprawdziwe i nie oddające realnej i globalnej sytuacji na przestrzeni ponad tysiącletniej (!!!) historii kraju i narodu. Pomijając jednak fakt, że pan Berry uraził moje na wskroś polskie ego niezbyt dyplomatycznymi i niesprawiedliwymi uwagami, to trochę słabo wypadają mi motywy działania poszczególnych frakcji zaangażowanych w całą aferę. Potrafię zrozumieć tych, którzy robią to dla pieniędzy, a także rosyjskich agentów, ale czemu rządy np. Francji, czy Korei Północnej miałyby jakiś interes w kupowaniu za grubą kasę materiałów kompromitujących polskiego prezydenta, tego doprawdy nie ogarniam i co lepsze również autor tego dobrze nie uzasadnił. Jak na mój gust, intryga została trochę przekombinowana i tyle. Przyznaję jednak, że tę pozycję (podobnie jak wcześniejsze) czyta się dobrze i szybko. Akcja dosłownie zapiera dech w piesiach, bohaterowie przemieszczają się z miejsca na miejsce z prędkością błyskawicy, trup ściele się gęsto, a wrogowie (lub niewygodni świadkowie) są bezlitośnie eliminowani przez konkurencję. Krótko mówiąc: niezła książka akcji, ale napisana po słabym rozeznaniu realiów historyczno- politycznych.
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
432 str.
Wydawnictwo
Znak Horyzont
Język
polski
Format
papier
Cykl
Cotton Malone (tom 15)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788324078875
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Protokół Warszawski" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
