Bookfolio
Protest

Protest

Magdalena Zimniak

kryminał, sensacja, thriller

Gdy byłam na pewnym etapie czytania „Protestu” koleżanka bardziej stwierdziła niż zapytała, że pewnie lektura jest obciążająca… I właściwie to było bardzo adekwatne stwierdzenie. „Protest” był mocno obciążający sferę psychiczną i emocjonalną. Dość powiedzieć, że fabuła powieści osnuta jest wokół niedawnych protestów kobiet wobec decyzji trybunału konstytucyjnego w sprawie aborcji. Już użycie tego tematu w książce czyni ją obciążającą, a dołączając perypetie bohaterów sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Nie jest to bynajmniej książka o aborcji jako takiej. Absolutnie nie. Dla bohaterów, a szczególnie bohaterki wiodącej, Anity, warszawskie protesty kobiet i fakt, że uczestniczy w nich jej córka Julia, stają się pewnego rodzaju katalizatorem do rozliczenia się z przeszłością. Nie tylko swojej, ale również jest starszej siostry Krysi, której historia w dużej mierze przyczyniła się do zachwiania psychiki Anity, a szczególnie jedno wydarzenie z życia starszej siostry w końcówce lat siedemdziesiątych sprawiło, że Anita nigdy nie stała pewnie na dwóch nogach. Narracja jest prowadzona z perspektywy wielu osób, wiodącymi są Anita i Julia i to one w największym stopniu przeprowadzają czytelnika przez całą historię, która opowiadana jest współcześnie oraz ze wstawkami dotyczącymi przeszłości. Przejrzysty i bardzo współczesny język bardzo uwiarygodnia historię. Autorka nie sili się na filozofowanie i sztucznie brzmiące ozdobniki. I dobrze, inaczej byłoby mdło i nieprzystająco do tematu. Nie ma też tutaj próby wyrażenia własnego zdania pisarki. Problem aborcji nie jest zdefiniowany ani w opcji „za”, ani „przeciw”. Bohaterowie wyrażają własne, często skrajne myśli na ten temat, więc nie jest to powieść-manifest. Powieści Magdy Zimniak nie bywają jednoznaczne, jednowymiarowe. I zawsze dotykają głębokich problemów. W tym przypadku mamy do czynienia z chorobą psychiczną, psychozami, niskimi ludzkimi instynktami, marnymi motywacjami. Każdy z bohaterów ma w tej powieści swój własny głos i własną historię. „Tyle śmierci wokół” – to zdanie z powieści dobrze oddaje fabułę. W książce jest mnóstwo śmierci, przeżywania straty, bólu i indywidualnego cierpienia. Wszędzie kłębią się tajemnice powoli wydobywane na światło dzienne, a wraz z tym następuje proces wyznawania grzechów i oczyszczania. Uwielbiam powieści Autorki i z pewnością nie jestem obiektywna w ocenie, w „Proteście” jednak znalazłam dwa pomniejsze wątki, z którymi nie mogę się zgodzić. Pierwszy dotyczy początków książki kiedy prowadzone są rozmowy bohaterów na temat motywacji protestujących kobiet i ogólnie problemu aborcji. Padają postulaty pro i antyaborcyjne i tutaj, w tych dialogach, czułam pewną sztuczność. Jakby bohaterowie wygłaszali pewne tezy bo tak trzeba, bo wypada mieć jakieś zdanie, a jednocześnie nie do końca identyfikują się z problemem, a nawet nie w pełni go rozumieją. Szczególnie dotyczy to postaci Julii. Często nachodziło mnie wrażenie, że uczestniczy ona w tych protestach, wygłasza wzniosłe hasła i podejmuje tematykę aborcji głównie z powodu tego, że jest kobietą i uważa, że powinna być tam gdzie one. Nie czułam w tym niczego głębszego… Druga sprawa: w tych ustępach dziejących się w przeszłości bohaterka ma jedenaście lat (wtedy też następują pewne zdarzenia, które w jej odczuciu, zmieniają jej życie. Pojawia się też pewna rozmowa tej jedenastolatki z ojcem… nie jestem pewna czy jedenastoletnia dziewczynka, dziecko, potrafi prowadzić tak poważne rozmowy, używać słowa „skrobanka”, w pełni rozumieć istotę problemu i mieć tak pełne autentycznej wściekłości zdanie w tej sprawie. Nie kupuję tego. Tak samo jak wątku pierwszej, szalonej miłości w wieku jedenastu lat, która na dodatek tak silnie tkwi w bohaterach, że jej wciąż żywe wspomnienie niosą w sobie przez całe życie… „Kochałem się w pani matce jak szalony” – stwierdza jeden z bohaterów. Doprawdy? Mam trzy, obecnie dwunastoletnie, siostrzenice. Żadna nie przeżywa pierwszej miłości, nie interesuje się chłopcami, nie doświadcza pełnego uniesień pierwszego pocałunku na klatce schodowej i nie interesuje się aborcją, ani innymi problemami współczesnego świata. Sama niewiele pamiętam siebie z tego czasu… Uważam, że tu trochę Autorkę poniosła fantazja. Zakończenie mnie nie porwało. Jakby wszystko nagle się urwało… Czegoś mi tu zabrakło. Sam tytuł uważam również za niejednoznaczny. Wg mnie odnosi nie tylko do protestów kobieta, to także, w jakimś stopniu, manifest głównej bohaterki. Protest przeciwko rzeczywistości, przeciwko wydarzeniom, a także przeciwko przeszłości.

Szczegóły

Rok wydania

2022

Liczba stron

368 str.

Wydawnictwo

Skarpa Warszawska

Język

polski

Format

papier

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788367093279

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Protest" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.