Powrót do Whistle Stop
Bardzo wspominkowa, nostalgiczna książka, w której dawni (żyjący jeszcze) bohaterowie wracają pamięcią do czasów, gdy w miasteczku działała kawiarnia usytuowana przy stacji kolejowej, którą prowadziły wspólnie Ruth i Idgie. Miejsce to było sercem tej małej mieściny i scalało całą społeczność, od dzieci aż po starców. Gdy kawiarnię zamknięto, a duża część mieszkańców porozjeżdżała się po całym kraju, miejscowość praktycznie wymarła, przestała istnieć. Pokryły ją chaszcze i śmieci. Cała książka jest nawiązaniem do „Smażonych, zielonych pomidorów” i jest kontynuacją tamtej książki. Akcja toczy się współcześnie, ale mamy też retrospekcję i cofamy się do czasów, gdy Whistle Stop tętniło życiem. Mając świadomość, jak tam wszystko wyglądało kiedyś, a jak wygląda teraz, po prostu chce się wyć z rozpaczy. Ale przygotujcie się na pewną niespodziankę, związaną z tym wymarłym obecnie miejscem... Współcześnie śledzimy życie Peggy i Bunda Threeadgodge oraz ich córki Ruth i jej męża Brooksa. Bardzo barwną postacią jest również jest Evelyn Couch, która w Domu Opieki poznaje wiekową Ninny Threeadgodge i ta znajomość odmieni jej życie. Po śmierci Ninny, Evelyn skontaktuje się z Bundem jego córką. I ona z kolei odmieni ich życie. A Nina i Evelyn postanowią zrealizować wspólnie pewien projekt, który przeorganizuje życie wielu ludzi i uczyni ich szczęśliwymi. Boże, jaka piękna i ciepła jest ta cała historia. Ktoś może powiedzieć, że wszystko przesłodzone, infantylne, a dla mnie cudowne. Po to sięgam po książki tej autorki, aby otrzymać właśnie tak dużą dawkę słodyczy i zastrzyk pozytywnej energii. W takim świecie i z takimi ludźmi chciałabym żyć. Za serducho łapie ucieczka z Domu Seniora 84-letniego Buda, który wsiada w pociąg i u schyłku życia chce jeszcze raz odwiedzić znane mu z dzieciństwa miejsca w Whistle Stop. Gubi się po drodze, ląduje w szpitalu, ale jego serce wyrywa się tam, gdzie przeżył swoje najszczęśliwsze lata. Można tej książce zarzucać różne rzeczy, ale dla mnie jest piękna, ciepła, kochana i wspaniała. Jak tutaj dba się o relacje i więzi międzyludzkie, z jakim ludzie odnoszą się szacunkiem do siebie, do zwierząt. To jest świat, który w realu nie istnieje, ale jak bardzo chciałoby się żyć w takim świecie. Może kiedyś ludzie tak żyli i tak odnosili się do siebie, szczególnie w małych, zżytych społecznościach. To było niebo, a dzisiaj przyszło nam żyć w piekle pełnym jadu, nienawiści, przemocy. Dlatego z taką ochotą daję się ponieść fantazji, wyobraźni, marzeniom i chociaż na kartach książki uczestniczyć w czymś, co daje mi tyle wzruszeń i emocji. Książka ma piękne przesłanie, które mówi o tym, że warto wierzyć w marzenia, warto iść za głosem serca, jak również o tym, że w każdym wieku może spotkać nas coś pięknego, niespodziewanego. Polecam tę książkę nie tylko wielbicielom autorki, ale każdemu, kto chce przeżyć coś "ku pokrzepieniu serc" i pozytywnie nastawić się do życia, ludzi, świata. Jednak zanim sięgnie się po tę lekturę, wcześniej koniecznie trzeba przeczytać „Smażone, zielone pomidory”, aby dobrze zrozumieć treść i kontekst kontynuacji.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
320 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
Język
polski
Format
papier
Cykl
Whistle Stop (tom 2)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788308074138
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Powrót do Whistle Stop" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
