Bookfolio
Pomiędzy

Pomiędzy

Ewa Izabella Glińska

poezja

Miasto, mężczyzna, małość Spośród dotychczasowych debiutantek „Zeszytów Poetyckich” (Małgorzata Lebda „Tropy” 2009, Joanna Dziwak „sturm & drang” 2010) Ewa Glińska (rocznik 1977) zaskakuje formą (o treści za chwilę). A forma ciekawa jak na poetycki debiut – album z fotografiami (czasami prawie aktami) poetki. Część portretów spodoba się z pewnością większości mężczyzn, Glińska bowiem pełna jest erotyzmu i tajemniczości, uwodzi, kusi, wykorzystuje swoją seksualność. Portrety dobrze korespondują z wierszami, które wpisują się w nurt poezji feministycznej, wręcz „wyzwolonej”. Na czym to „wyzwolenie” polega? Pytam sama siebie, bo Glińska odpowiedzi jednoznacznej do końca nie udziela. „Pomiędzy”, jak wskazuje tytuł, to liryczna opowieść o wyobcowaniu i alienacji, o kobiecej samotności. Glińska jest autentyczna, nie używa rozbudowanych metafor ani feerii środków stylistycznych, jej siłą jest prostota i czystość. Swoją historię poetka zaczyna od wspomnień. Dzieciństwo z babcią Sanią, Rosjanką i dziecięcą grą w „dni i noce”, awersy i rewersy czasu, które są jak rzucanie monetą, wróżbą i ciągnięciem losów. Aż w końcu przychodzi śmierć z wiązką słońca i „bitami zmarłych”, jakbyśmy od początku wszyscy byli wpisani w etos przemijania kultur, zacierania śladów. Dopiero w takim układzie, w takim schemacie można zrozumieć Glińską gdy w wierszu „Dzień jak inne?” pyta o sens pisania, tworzenia, o sens poezji własnej i cudzej. Patos miesza się tutaj z codzienną rozterką i potocznością, to co wzniosłe nagle staje się kruche i ulotne, bezbronne. To świat, w którym „noc jest tylko dekoracją” i trzeba te wszystkie rekwizyty oswajać, zacieśniać przestrzeń. Jednym z ulubionych słów Glińskiej jest „dryfowanie”, poddawanie się prądom, zewnętrznym mocom. Ale czy na pewno? Cz to raczej nie ironia, gdy poetka stwierdza: „coraz częściej zamykam się w sobie, dryfuję/ po krzywiźnie lustra,/ od siebie”? Jest więc oczywiste – będąc w sobie chcemy być od siebie (codzienności i kłopotów) jak najdalej. Ale „od siebie” to znaczy od kogo? Od jakiego do jakiego „pomiędzy”, bo przecież o tym jest debiut Glińskiej, o próbie ucieczki. Miasto, mężczyzna, małość – od tego na pewno. Czy jest to udana ucieczka? Zapraszam do lektury. Małgorzata M. Wrońska

Szczegóły

Rok wydania

2011

Liczba stron

68 str.

Wydawnictwo

Zeszyty Poetyckie

Język

polski

Format

papier

Czas czytania

1 godz. 8 min.

Gatunek

poezja

ISBN

978-83-926993-3-0

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Pomiędzy" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.