Bookfolio
Pogromca grzeszników

Pogromca grzeszników

Grzegorz Kalinowski

kryminał, sensacja, thriller

Mam coś ostatnio pecha do kryminałów retro. Najpierw srodze się zawiodłem na dwóch ostatnich powieściach Marka Krajewskiego o Eberhardzie Mocku. Miałem zamiar powetować to sobie książką Grzegorza Kalinowskiego, a więc Autora którego twórczość poznałem przy lekturze świetnej „Śmierci frajerom”. Co najmniej takich samych emocji spodziewałem się podczas czytania „Pogromcy grzeszników”… Niestety, i znowu się zawiodłem. Od strony czysto technicznej nie można się do tej powieści przyczepić – wiedza Autora o Warszawie w roku 1930 robi przeogromne wrażenie, za to szacunek olbrzymi. I w tej oto scenerii chciałem przeczytać dobry kryminał retro, niestety nie dane mi to było. Powieść ta praktycznie pozbawiona jest jakiegokolwiek napięcia, czegoś co zmuszałoby mnie do zarwania nocy, do sięgania na następny dzień po kolejne rozdziały, z niecierpliwością i wypiekami na twarzy. Albo śledzimy perypetie warszawskich policjantów, dla których ważniejsze są wypijane kolejne kieliszki wódki, albo losy dziennikarza Gieza – dziennikarskiej hieny która nie cofnie się przed niczym byleby tylko dostać się na szczyt. Nie wiem naprawdę która część była bardziej irytująca, a która nudna. Chyba bym to wypośrodkował. A to wszystko okraszone masą rozmów, szkoda tylko że związanych ze wszystkim, tylko nie ze śledztwem. Trup ściele się gęsto, policja nie robi nic, a jak już podejmuje jakieś działania, to ich skuteczność naprawdę denerwuje na maksa. Przykład - tuż przed stroną dwusetną (!!!),po kolejnym zabójstwie, dzielni międzywojenni policjanci wpadają na pomysł żeby zacząć przesłuchania osób związanych z zabitymi osobami… Nie no, rewelacja! To i tak że wpadli na to na koniec 1/3 części powieści, bo wcześniej, przy okazji zabójstw z początkowych rozdziałów mieli chyba zbyt ciężkie głowy od wypitego alkoholu. „Pogromcę grzeszników” można spokojnie nazwać spin-offem „Śmierci frajerom”, niestety jednak jeśli chodzi o poziom to obydwie te powieści dzieli przepaść. Aż się wierzyć nie chce, że te książki napisała jedna i ta sama osoba. Do twórczości Grzegorza Kalinowskiego na pewno powrócę, ale tylko do łotrzykowskiej serii o Heńku Wcisło. Kornela Strasburgera mam dość.

Szczegóły

Rok wydania

2017

Liczba stron

560 str.

Wydawnictwo

Muza

Język

polski

Format

papier

Cykl

Kornel Strasburger (tom 1)

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788328707603

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Pogromca grzeszników" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.