Bookfolio
Płynąc horrendalnym czółnem

Płynąc horrendalnym czółnem

Maksymilian Tchoń

publicystyka literacka, eseje

Maksymilian Tchoń, płynąc horrendalnym czółnem, radzi sobie w zaprezentowanej formie zarówno w tłumaczeniu mistrzów, jak i autorskiej próbie. Zarówno w obrzędzie sztuki wysokiej, jak i paginie sztuki niskiej. Eneida odnaleziona, dlatego niekiedy pyta, niekiedy przeczy, ale odpowiada zawsze za siebie. ~ Autor pozostaje anonimowy . Zamiast wstępu * Autor w swoich esejach i szkicach literackich mierzy się z prawdą, poszukuje paradygmatu, na kanwie których mógłby osadzić swój artystyczny czy stricte poetycki los. Nie moralizuje, ale podkreśla rolę wartości w życiu człowieka, a nawet nakreśla strukturę, w jakich kryteriach zależą one od siebie, konieczne lub dodatkowo usytuowane w centrum zainteresowań podmiotu lirycznego czy narratora stają się jego częścią. Są niekiedy wyniesione do sfery sacrum albo kształtują oblicze człowieka, postawionego w stan oskarżenia przeciw pseudowartościom, które transparentnie kroczą przez świat, nie przejmując się falsyfikatem aktu prawnego. Ów akt to założenie, że tylko na prawdzie, szacunku, miłości i lojalności można osadzić tytułową nadzieję, która w życiowej poniewierce jest jedynym archetypem dążenia do walorów ducha, a samo doskonalenie ducha może owocować i obfitować jako wzór cnót. Jednak jest to carte blanche ze strony grzechu… Współczesny świat wg „ja” lirycznego tych dysertacji stracił miary etyczne, a cnoty zamiast wzbudzać zachwyt, rodzą śmieszność. Dlatego tak ważne jest, aby przywrócić słowom „sens pierwszy” i właśnie te owe słowa przerodzić w czyn, bo tylko jedno skoligowane z drugim może stać się w pełnej krasie aksjologiczne i artykułując uniwersalnie przez atrybuty takie jak Wiara, Nadzieja, Miłość, dać równowagę w relacji zarówno z Bogiem, jak i drugim człowiekiem. Na początku było Słowo i było ono „czyste”, od niego wszystko się zaczęło. Jest to synkretyczne spojrzenie na ratyfikację przyswajanego dzieła i kondycję człowieka, niekiedy przyjaciela, niekiedy clowna, niekiedy „nauczyciela i mistrza” we współczesnym świecie ubrane w ładne metafory, toposy i symbole. Autor bazuje w swych wywodach z kontekstami kultury, np. odwołując się do klasyków. Różnorodność form i konstrukcji dodaje atrakcyjności odbioru. Całość mimo iż osobna, empiryczna, to klarowna, momentami długodystansowa, lecz nieprzegadana. Moja ocena będzie absurdalnie wysoka. . * Recenzja tomiku Maksymiliana Tchonia Tragarz nadziei (Narracje, Lublin 2025) zamieszczona przez użytkownika o nicku „Polonistyka” na portalu lubimyczytac.pl.

Szczegóły

Rok wydania

2026

Liczba stron

88 str.

Wydawnictwo

Narracje

Język

polski

Format

papier

Czas czytania

1 godz. 28 min.

Gatunek

publicystyka literacka, eseje

ISBN

9788367843904

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Płynąc horrendalnym czółnem" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.