Pisma o św. Marcinie z Tours
Sulpicjusz Sewer
Pisma o św. Marcinie z Tours
Sulpicjusz Sewer
Trudno nam dziś zrozumieć, kim był dla średniowiecza, szczególnie zaś dla Francji, św. Marcin z Tours. Niewielu chyba świętych wywarło tak różnoraki i tak wielki wpływ po swojej śmierci, jak to miało miejsce w wypadku św. Marcina. Tours stało się, po Rzymie i Komposteli, jednym z najpopularniejszych miejsc pielgrzymkowych Europy. Dzieła Sulpicjusza Sewera dotyczące Marcina, a więc Żywot, Listy i Dialogi, należały, obok Żywota św. Antoniego, do wielkich bestsellerów średniowiecza, zczytywanych przez żądnych cudów czytelników, i były wielokrotnie przerabiane w różnych zbiorach legend. Nie ma chyba w Europie muzeum, w którego kolekcji malarstwa średniowiecznego nie znajduje się przynajmniej jeden obraz pokazujący Marcina oddającego swój płaszcz ubogiemu. Ta zaś scena stała się niejako hasłem wywoławczym dla wielkich poczynań charytatywnych Kościoła: Marcin dzielący się swym płaszczem i Chrystus ukazujący się św. Marcinowi przypominały wszystkim chrześcijanom o obowiązku niesienia pomocy potrzebującemu, i o tym, że cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40). Kim był św. Marcin? Jego biografia, w której rozczytywało się średniowiecze, jest dziś znana tylko nielicznym erudytom. Sytuacja ta jest szczególnie anormalna w Polsce, gdzie wedle mego rozeznania istnieją wprawdzie trzy przekłady dzieł o św. Marcinie (ks. W.Szołdrskiego, K.F. Abgarowicza i niniejszy),ale pozostawały dotąd w maszynopisie. Dzieło, które zachwycało średniowiecze, popadło w zapomnienie, co więcej, na początku tego stulecia zostało zaatakowane frontalnie: poddano krytycznej ocenie autentyczność osoby Marcina i prawdomówność jego kronikarza – Sulpicjusza Sewera. Praca krytyka postaci św. Marcina, Babuta należy już dziś do historii, natomiast dzieło Sulpicjusza Sewera wyszło z tej frontalnej krytyki obronną ręką i znowu zaczyna zyskiwać czytelników. Warto więc je przypomnieć również w Polsce. Ponadto, co się tyczy poufałości dziewic z mnichami i duchownymi, sprawy jakże istotne i jakże drastyczne poruszył! Dlatego mówi się, że niektórzy – nie chcę ich wymieniać po imieniu – nie darzą go sympatią. Bo jak nasz Belg gniewa się za to, że nas zganił z powodu naszej skłonności do objadania się, tak mówi się, że tamci zgrzytają zębami, gdy czytają w owym dziełku słowa: „Brat opuszcza siostrę dziewicę, dziewica porzuca brata bezżennego”.
Szczegóły
Rok wydania
2012
Liczba stron
275 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Benedyktynów TYNIEC
Język
polski
Format
papier
Cykl
Źródła monastyczne
Gatunek
religia
ISBN
9788373544499
Dodaj „Pisma o św. Marcinie z Tours" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


