Pieśniarka zimowych pól
„Istnieją choroby, których nie widać gołym okiem. Nie objawiają się ani kalectwem, ani gorączką, ani bólem mięśni. To choroby duszy.” Joanna Szarańska po raz czwarty zabrała nas w malowniczy krajobraz Granic. Tym razem otulony zimową kołderką. Każda pora roku sprawiła, że z utęsknieniem czekałam na kolejną podróż do miejsca, które bardzo pokochałam. I mimo wcześniejszych deklaracji, że to ostatni już tom zamykający serię, mam nadzieję, że i autorka zatęskni do miejsca, które stworzyła i jeszcze nas tam kiedyś zabierze. „Drobinki szczęścia ważą tyle, co mgiełka nad rzeką.” W tej części Joanna Szarańska odkrywa przed nami tajemnice, którą skrywał dziadek Kacpra. To nie będzie łatwe poznać historię, która zmieni wykreowany obraz Stanisława, którego tak zaciekle bronił i stanął w jego obronie, odtrącając miłość do Marii. Czy po poznaniu prawdy, będzie potrafił przyznać się do błędu i uda mu się naprawić relacje z Marysią? A może już zapomniał o Marii malarce i ktoś inny zajmie miejsce w jego sercu? „Czy warto zawierzyć komuś, kto już z łatwością cię oszukał? Wysłuchać to jedno, ale zapomnieć, ponownie zaufać… To już zupełnie inna historia. Zwłaszcza, gdy krzywdzi cię ktoś bliski.” Czy Krystynka poradzi sobie z zawodem jakim doznała? Tyle razy została skrzywdzona? Zaufała i ponownie, ktoś ją zawiódł? Czy będzie potrafiła wybaczyć siostrze? Czy zrozumie postępowanie Marii? „W sercach mogą być zawirowania, ale w słowach prosta prawda najlepsza.” W tej części było więcej Krystynki, za co bardzo dziękuję Ci Asiu, bo to postać, którą bardzo pokochałam. Jej postawa i to, co ją spotkało bardzo mnie wzruszyła. Pokochałam ją jak, kogoś kto zajmuje bardzo ważne miejsce w rodzinie. Stała się mi bardzo bliska. Jej miłość do zwierząt, którą stawia zawsze na miejscu pierwszym, zapominając o sobie, jest godna naśladowania. Mało jest niestety osób, które z takim oddaniem walczą o życie bezbronnych zwierząt. Na szczęście, los się do niej uśmiechnął i postawił na drodze Marię, która pokazała, że przyjaźń to dar najcenniejszy. „Ma pani rację, nie wybieramy domu, w którym się rodzimy, ani krewnych, nie zaczynamy z czystą kartą. Na szczęście wiele możemy na niej zapisać. Na przykład nazwiska osób, które są nam bliskie i które stają się naszą rodziną z wyboru. Z potrzeby i głębi serca.” Ta książka była pełna wzruszeń, emocji i ciepła. Czytałam ją bardzo niespiesznie, delektując się każdą stroną, bo wiedziałam, że jak zamknę ostatnią stronę, będę musiała rozstać się z bohaterami, choć Granice jeszcze długo gościły w moim sercu. Dziękuję Ci Asiu za tę cudowną serię i wierzę, że jeszcze nas kiedyś zabierzesz w te miejsca, które tak pięknie namalowałaś słowem pisanym. „(…) trzeba płynąć dalej z prądem życia. Ono nie pyta, czy czegoś chcemy, czy nie, po prostu niesie nas ku kolejnym wyzwaniom, radościom i rozczarowaniom.” A Wy Kochani, jeszcze nie czytaliście tej serii, to nie zwlekajcie zbyt długo, bo warto po nią sięgnąć i przenieść się w świat, który was otuli i z pewnością skradnie wasze serduszko. Polecam gorąco. „Nie sposób poskromić tęsknoty za kimś, kto stał się nam bliski.”
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
392 str.
Wydawnictwo
Czwarta Strona
Język
polski
Format
papier
Cykl
Leśne pejzaże (tom 4)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788368263930
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Pieśniarka zimowych pól" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
