Bookfolio
Piękno i smutek

Piękno i smutek

Yasunari Kawabata

literatura piękna

Późny Kawabata. Cisza i niedopowiedzenia mają większą wagę niż wydarzenia. U wczesnego Kawabaty smutek był formą wiedzy. Tutaj jest lepki i jałowy. Niczego nie uczy. Poznanie nie usprawiedliwia cierpienia. Nie nadaje mu sensu. Kawabata wie jedno: piękno jest przyczyną cierpienia, narzędziem opresji, mechanizmem przemocy. Czułość zawiera zalążek okrucieństwa. Miłość jest zawsze skażona. "Nawet jeśli Oki miał w swoim dorobku utwory utrzymywane w konwencji fantastycznej, powieści abstrakcyjnej nigdy nie napisał. Potrafił wprawdzie rozważać abstrakcyjność czy symbolikę słów bądź znaków wyjętych z ich codziennego kontekstu, ale od młodości w czasie pisania starał się raczej tłumić tego rodzaju zdolność" (32). "Kiedy Oki po raz pierwszy zobaczył swój utwór w czasopiśmie, zdumiało go jak różne wrażenie może wywierać ten sam tekst w zależności od tego, czy został zapisany ręcznie, czy też ma postać drobnego druku. Z czasem przyzwyczaił się do nowej formy i kiedy pisał piórem, był już świadomy, jaki efekt uzyska po wydrukowaniu. Nie musiał nawet myśleć o różnicy między tymi dwoma formami, a rozdźwięk między nimi gdzieś zniknął. Oki nauczył się pisać z myślą o odbiorcach tekstu drukowanego. To, co w rękopisie wydawało się nużące i rozwlekłe, w druku okazywało się zwięzłe. Oznaczało to pewnie ni mniej, ni więcej, że nauczył się swojego fachu" (36). "Pisał nocami, zazwyczaj od północy do świtu. Teraz, kiedy zmienił tryb pracy na dzienny, zaczął o różnych porach ucinać sobie drzemki. Ilekroć dopadała go niemoc twórcza, kładł się na sofie. Mogło to być przed południem lub bliżej wieczora. Kiedy pracował w ciągu dnia, rzadko czuł, że zmęczenie pobudza jego wyobraźnię, jak to się działo w nocy" (77). "Filozofowie od wieków zastanawiali się nad znaczeniem czasu, ale nikt chyba jeszcze nie udzielił zadowalającej odpowiedzi. Niektórzy utrzymują, że czas wszystko rozstrzygnie, ale ja mam co do tego pewne wątpliwości" (79). "Otoko wyszła na werandę i z całej siły bosą stopą kopnęła w stronę ogrodu klatkę ze świetlikami. W jednej chwili rozbłysły one błękitnawym światłem, które opadło na omszałą ziemię. O zmierzchu długiego letniego dnia niebo zaczynało się chmurzyć. W ogrodzie unosiła się mgła, ale wciąż było widno. Wydawało się nie do uwierzenia, że świetliki mogły już połyskiwać jasnym czy choćby bladym światłem. Może Otoko tylko wyobraziła sobie ów rozbłysk. Stała teraz nieruchoma, jakby zamarzła, i szeroko rozwartymi oczami patrzyła na przewróconą klatkę" (103). "Później [...] Otoko zaczęła nocą dotykać wargami powiek Keiko i delikatnie pieścić jej wrażliwe na dotyk uszy. Dziewczyna wiła się i jęczała, co tylko ośmielało Otoko" (124). "Tylko czas płynął, choć jego bieg nie był jednakowy. Jak rzeka raz płynął wartko, innym razem powoli, a w pewnych miejscach wręcz przystawał. Czas kosmiczny jest zawsze ten sam, lecz dla każdego człowieka oznacza co innego (173). "Nie ma wieku emerytalnego dla żon. Taka smutna prawda" (142). "Keiko wciąż spała, zwrócona do niej plecami. Była owinięta lnianą narzutką, ale miała odsłonięte piersi. Spała na boku, z równo rozłożonymi nogami, ale jej stopy wystawały spod przykrycia. Zazwyczaj chodziła w kimonie , więc jej palce nie miały zgrubień powstałych w wyniku noszenia butów na wysokim obcasie. Były tak smukłe i gibkie, iż Otoko czasem zastanawiała się, czy są to palce ludzkie. Starała się uniknąć patrzenia na nie, ale kiedy ich dotykała, czuła dziwną przyjemność na myśl, że nie należą do kobiety z jej pokolenia. To było osobliwe uczucie, jak gdyby dotykała palców kogoś, kto nie jest człowiekiem" (179). "Jej uszy pociągały Taichiro, który zaczął ich delikatnie dotykać. Podczas tych pieszczot Keiko trwała w bezruchu z szeroko otwartymi oczami. - Przypominając niezwykłe kwiaty. [...] - Lubisz dotykać kobiecych uszu? [...] - Nigdy dotąd nie widziałem tak pięknych małżowin - powiedział w końcu. - Sprawia mi przyjemność czyszczenie ludziom uszu. Dziwaczne, co? - zapytała. Lubię to, więc mam w tym dużą wprawę. Może kiedyś tobie wyczyszczę. Chciałbyś? (200).

Szczegóły

Rok wydania

2024

Liczba stron

220 str.

Wydawnictwo

Czytelnik

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura piękna

ISBN

9788307035789

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-15

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Piękno i smutek" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.