Pieczeń dla Amfy
„Siedzimy pod falowcem, bo tu mieszkamy. […] Falowiec, i to, co wyrosło wokół, wystarcza nam do życia”. Pieczeń dla Amfy to tak nietypowa publikacja, jak samo imię i nazwisko autorki. Salcia Hałas wpadła na pomysł, aby osadzić fabułę niniejszej książki w tak zwanym falowcu, który jest dziesięciopiętrowy blokiem o długości 860 metrów, znajdującym się w Gdańsku przy ulicy Obrońców Wybrzeża na osiedlu Przymorze — jest to budynek mieszkalny, którego bryła przypomina falę. Mieści około 6 tysięcy mieszkańców, prowadzących prozaiczny żywot, są wśród nich bezrobotni, alkoholicy, narkomani, ale także przyzwoici obywatele oraz ludzie głęboko wierzący. Bohaterki książki to: Maria Mania, wdowa po przejściach, wykonująca zawód florystki w kwiaciarni przy zakładzie pogrzebowym — właścicielka suki Amfy, oraz jej przyjaciółka Elwira, na co dzień pracująca w osiedlowym sklepie "Żabka”, dodatkowo zajmująca się strzyżeniem psów majętnych mieszkańców Trójmiasta. Obie panie jednoczy skłonność do związków z nieodpowiednimi mężczyznami oraz trudne dzieciństwo, z którego wyniosły złe wzorce. Łączy je także przyjaźń, która rozkwitła dzięki terapii dla kobiet wiążących się z niewłaściwymi partnerami, zorganizowanej przez Unię Europejską. Pojawia się jeszcze trzecia bohaterka — dziewczynka zombie, która jest postacią enigmatyczną, początkowo trudną do określenia, mogącą stanowić swoistą zagadkę dla czytelnika. Akcja rozgrywa się wokół gdańskiego falowca głównie w czasach współczesnych, jednak bywają chwile, w których pisarka przenosi czytelnika do odległych, bezbarwnych czasów Polski Ludowej. Maria Mania i Elwirka, często spotykają się podczas spacerów z psami, przesiadują na ławce, palą skręty i zwierzają się ze swoich nędznych doświadczeń życiowych — obie uwikłane w skomplikowane związki, niedające poczucia beztroski i bezpieczeństwa, borykające się także z problemami natury finansowej — marzą o prawdziwej miłości, stabilizacji i szczęściu. Pieczeń dla Amfy to wyjątkowo oryginalna publikacja, napisana bardzo specyficznym stylem, który początkowo mnie zachwycił, jednak im głębiej brnęłam w tę historię, tym większe odczuwałam zmęczenie. W mojej opinii sposób ukazania życia ludzi mieszkających w falowcu przywodzi na myśl twórczość Doroty Masłowskiej, czy też film w reżyserii Roberta Glińskiego Cześć Tereska. Salcia Hałas w głównej mierze prezentuje prosty, wręcz surowy sposób wyrażania myśli, pełen wulgaryzmów, zwrotów zaciągniętych z popkultury, jednozdaniowych akapitów, potocznej, prostej mowy. Autorka stosuje także formy pisowni fonetycznej, to bez wątpienia pozwala pragmatycznie ukazać szarą polską rzeczywistość, jednostajną codzienność różnych grup społecznych. Jednakże prostota miesza się z odwołaniami do Biblii, kulturą antyczną i poezją. Ostatecznie lektura książki napisanej w tak chaotycznej, jednocześnie złożonej konstrukcji może wywołać uczucie znużenia, wewnętrznego zagubienia, a nawet zupełnego zniechęcenia — swoistej apatii, stagnacji. W trakcie lektury występuje też emocjonalny paradoks, bo mimo chwilowego odrętwienia, czytelnik może odczuwać również rozbawienie, gdyż niektóre perypetie bohaterek bywają śmieszne, jednak ostatecznie to bardzo osobliwy humor. Pieczeń dla Amfy Salci Hałas to niełatwa w odbiorze opowieść poruszająca bieżące problemy społeczne, to historia o niespełnionych marzeniach, nie dającej satysfakcji miłości, o traumie z dzieciństwa, o braku perspektyw, ubogiej egzystencji, trudzie przystosowania się do twardych realiów życia, a także o miejskich legendach, klątwach i cudzie objawionym. Chwilami śmieszna, ale przede wszystkim bardzo prawdziwa, brutalna, gorzka — szalenie smutna. Drodzy Czytelnicy jeśli macie ochotę na kardynalnie niekonwencjonalną prozę, mocno osadzoną w życiu realnym, paradoksalnie odrobinę fantasmagoryczną, ukazaną w formie cząstkowych historii, które bywają zabawne, straszne, ale i wyjątkowo przykre — sięgnijcie po debiutancką powieść Salci Hałas. Warto pochylić głowę nad tą publikacją, chociaż ogromnie trudną w odbiorze, jednak skłaniającą do wielu refleksji, zmuszającą do wyłuskania kwintesencji, swoistego rozwiązania tajemnicy mieszkańców falowca przy ulicy Obrońców Wybrzeża w Gdańsku. Odważycie się? __________________________________________________ http://nieterazwlasnieczytam.blogspot.com/2016/06/recenzja-pieczen-dla-amfy-salcia-haas.html
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
448 str.
Wydawnictwo
Muza
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788328703292
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Pieczeń dla Amfy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
