Peety. Pies, który uratował mi życie
Eric O'Grey, Mark Dagostino
Peety. Pies, który uratował mi życie
Eric O'Grey, Mark Dagostino
Książka daje więcej niż wynika to z okładki. Sięgnęłam po nią, bo jestem psiarą (choć obecnie bez psa). Podtytuły raczej zniechęcały do czytania – ot, facet chodził na spacery z psem, to i schudł. O zbawiennym znaczeniu spacerów z psem przekonałam się już przed laty, kiedy wracałam z pracy z bólem glowy, a po 20 minutach spaceru ból ten mijał. Książkę zdecydowanie polecam, ale najpierw odrobina krytyki – sporo w niej amerykanizmów, które polskiego czytelnika mogą razić, składam to jednak na karb tłumaczki, która i z polską gramatyką jest na bakier („kocham jego”!). W moim przypadku przypomniały mi one mój pobyt w USA, tym bardziej, że i miejsca były mi znajome. Ale na tym już moja krytyka się kończy. Mark Dagostino, dziennikarz, spisał relację Erica O´Greya w pierwszej osobie. Eric bardzo szczerze i z detalami opowiada o swoim życiu z ogromną nadwagą, która w USA, królestwie fastfoodów, nie jest niczym nadzwyczajnym – takiej ilości ludzi wprost zdeformowanych, a nie tylko zwyczajnie grubych, nie spotkałam w żadnym innym kraju. Oczywiście, winę ponosi w dużym stopniu sposób odżywiania się, ale dopiero pod koniec książki dowiadujemy się, że Eric od dzieciństwa miał nadwagę, a więc być może urodził się już z taką przemianą materii, że pewnych rzeczy nie trawił, bo nie jest w tym odosobniony – wielu innych walczyło bezskutecznie od dziecka z nadwagą różnymi dietami, a dopiero po przejściu na wegański sposób odżywiania schudli bez wysiłku (np. znany kucharz i autor książek kucharskich Attila Hildmann). Być może od początku brakowało im jakiś enzymów trawiennych dla produktów uznanych za zdrowe białko zwierzęce, którego oni jednak nie mogli strawić i przyswoić – nie wszystko jeszcze da się zbadać i udowodnić laboratoryjnie. Za bardzo ufamy możliwościom medycyny w tym zakresie, a wiele faktów jest jeszcze nieodkrytych. Wiadomo już jednak, że białko zwierzęce zakwasza i jest ciężej strawne niż białko roślinne. Pozytywy książki: 1. Eric O´Grey opisuje swoją drogę do zdrowia, ale wskazuje, jak wiele faktów się na to złożyło. 2. Mówi szczegółowo, od czego zacząć – od jakiego lekarza, i gdzie go znaleźć ( w Polsce będzie z tym trudniej, ale nie jest to niemożliwe). 3. Opisuje, jakie miał poważne choroby i jak powoli pod kontrolą lekarską z nich wychodził – to bardzo ważne, żeby nie eksperymentować samemu. 4. Pokazuje, w jaki sposób - za radą lekarki - znalazł przyczynę łuszczycy i jak się tej choroby pozbył. 5. Mówi o swojej drodze do zdrowej żywności i o produktach nieprzetworzonych w porównaniu z przetworzonymi – temat, który wielu osobom w Polsce jest jeszcze obcy. 6. Opisuje cenne wskazówki, jakie dostał od swej lekarki, także te zupełnie nie związane z medycyną uniwersytecką: suplementy przez okres przejściowy, a nie na stałe, adopcja psa, żeby być zmuszonym do wyjścia z domu i ruchu (a przy okazji dostał od psa porcję bezinteresownej miłości i nie czuł się samotny, co pomogło mu wytrwać),w odpowiednim momencie znalezienie ulubionego sportu, aby wysiłek fizyczny pogłębić, znalezienie kontaktów socjalnych, które wcześniej przez nadwagę utracił, tym razem z ludźmi podobnie myślącymi. Ta droga do zdrowia zmieniła całe jego życie, ze sprzedawcy w handlu zamienił się w mówcę motywacyjnego. Sam jest czlowiekiem wykształconym (licencjat z finansów, tytuł doktora prawa),w każdy temat – czy to weganizm czy gotowanie (a o obydwu nie miał pojęcia) wgryzał się dokladnie 😊. Mimo to nie osiągnałby tego wszystkiego, gdyby nie pomoc psa, który zmusił go do ruchu i pomógł w pierwszych kontaktach z ludźmi. Eric słusznie twierdzi, że nikt na świecie nigdy nie musi być sam, a uratowanie zwierzęcia ze schroniska często ratuje również osobę , która je przygarnęła. „Bóg zsyła nam anioły, a one nie zawsze są ludźmi”. „Nie doświadczysz większej bezwarunkowej miłości i lojalności niż te, którymi obdarowuje cię pies ze schroniska”. Na końcu książki mamy spis literatury fachowej, w tym niektóre pozycje już po polsku, a także pożyteczne linki internetowe. Przeczytana w jeden dzień, przystępny styl. Ogromnie polecam wszystkim, nie tylko psiarzom.
Szczegóły
Rok wydania
2019
Liczba stron
392 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Kobiece
Język
polski
Format
papier
Gatunek
reportaż
Dodaj „Peety. Pies, który uratował mi życie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


