Bookfolio
Papierowi ludzie
literatura piękna

Papierowi ludzie

William Golding

W swoim czasie książki Goldinga (szczególnie "Władca much" - także w filmowym ujęciu Petera Brooka - ale i "Spadkobiercy", czy "Chytrus") budziły we mnie niepokój, ale i ciekawość. Tym razem siegnęłam po "Papierowych ludzi" skuszona ich małym wymiarem. Otacza mnie "morze" księżek o Indiach (takie papierowe Indie),więc chciałam pewnego płodozmianu, z góry zakładając, że przeczytanie tej zaledwie 180 stronicowej książki nie zajmie mi dużo czasu. Książka mnie rozczarowała. W pewnym momencie zaczęłam właściwie znudzona czytać ją po przekątnej, więc to, co piszę jest bardzo subiektywną opinią. Bohater tego monologu to sześćdziesięcioletni pisarz, któremu zdarza się siebie nazywać "klownem, który gubi spodnie", prześladowany kilkoma obrazami nieudanych związków, udręczony krytykiem literackim węszącym wokół niego w poszukiwaniu materiału do napisania jego biografii (hiena krążąca wokół zmęczonego sobą narcyza). Jakieś zdrady, szantaże emocjonalne, jakiś grzech być może mimowolnego i zatajonego morderstwa, wspomnienie chłopięcych erekcji, dużo alkoholu i smutek powrotu do domu, w którym czeka na niego cień kogoś, kiedyś bliskiego, od kogo bohater słyszy słowa" Nie masz wprawdzie pojęcia, co to znaczy opiekować się kimś, ale jesteś za słaby, żeby uciec." Ogólnie nie polubiłam bohatera. Nie budził mojego współczucia, zdarzało mu się mnie mierzić: np gdy patrząc na zrozpaczoną córkę konstatuje: "Ale ja nie byłem jej ojcem, tylko obcym, który z obrzydzeniem patrzył na to, co kapało jej z oczu i nosa". No cóż, zaskakujące zakończenie i język powieści czasem zimny, czasem zabawny zwracał chwilami moją uwagę. Golding pisze: o śmierci: "przecież nic się nie stało, opadł tylko liść." o wyborze bohatera: między "poniżającym strachem przed własną świętością a bezpieczną świadomością łotrostwa" (od razu można się domyślić, co wybrał bohater nawiązując do trzech krzyży na Golgocie) o starzeniu się: "Tak oto człowiek, który się starzeje, nie potrafi skrócić dystansu między słowami, które ma w głowie i słowami, które ma na języku". "Opuszczał mnie wiek średni, zbliżało się coś bardziej podeszłego i niezbyt mi się to podobało". o zobojętnieniu z wiekiem: "Bywało, że myśl oraz poczucie życia wzbierało we mnie falą zdumienia, które wyzwalało milczący wewnętrzny okrzyk: niemożliwe, żebyś to był ty!. Lecz to byłem ja. Teraz widzę, że dobiegając sześćdziesiątki, ograniczyłem się do stanu, w którym myśli się i odczuwa jak najmniej. Byłem oczami i apetytem." o pisaniu: "Zwyczaj wypisywania na papierze kłamstw w takiej formie, że ubodzy umysłem upatrywali w nich wskazówkę, znajdowali pocieszenie i przyjaźń, rzekomo na własną szkodę". o spostrzeganiu świata: "Wyższy stopień hedonizmu: człowiek staje się własnymi oczami" autoironia bohatera "Z niepokojem poznałem w tym wszystkim palec swojego osobistego nemezis, ducha farsy" o małżenstwie bohatera: "Zupełnie nie pasowaliśmy do siebie i jedyne, co potrafiliśmy wspólnie osiagnąć to dysonans (...) Nawet wtedy mieliśmy jeszcze szansę porozumieć się i ciagnąć dalej te nasze konieczne zmagania, dopóki wiek i zobojętnienie nie obdarzyłyby nas wzajemnym poczuciem humoru". o egotyzmie: "Słuchałem z rozbawieniem, poddając się przyjemnemu masażowi mojej osobowsci". o zagubieniu i samotności: "Pamiętam, jak kiedyś, tylko nieznacznie pijani, sprzeczaliśmy się z pewnym mężczyzną, którego nie spotkałem już nigdy więcej, o kraj, w jakim się znajdujemy, po czym zgodziliśmy się, ze każdy z nas jest w innym. Nie pamiętam, kto miał rację, być może żaden z nas. Były też przecież rozmowy przy barze. W końcu jednak dopadło mnie to uczucie. Byłem samotny". coś o Indiach: "Gdy zaczynał mnie nudzić widok z baru czy kawiarni, to - zaraz, zaraz, ktoś coś mówił o przełomie Brahmaputry - leciałem do Kalkuty" Mimo wypisanych cytatów i ciekawego końca, już zaczynam zapominać tę książeczkę.

Szczegóły

Rok wydania

1995

Liczba stron

180 str.

Wydawnictwo

Rebis

Język

polski

Format

papier

Cykl

Salamandra

Gatunek

literatura piękna

ISBN

83-7120-036-6

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Papierowi ludzie" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena