Papierowe marzenia
Ponad rok minął od czasu, gdy ostatnio czytałam powieść Richarda Paula Evansa. Jego książki zazwyczaj czyta się jednym tchem, wystarcza jeden wieczór, by je przeczytać, ale zwykle chwytają za serce. Szczególnie starsze jego pozycje, bo nowsze już jakoś tak nie zachwycają. "Papierowe marzenia" to współczesna wersja przypowieści o synu marnotrawnym, choć można tu też znaleźć wątek przypowieści o miłosiernym samarytaninie. Wydaje się, że opowiadane przez Evansa historie są naiwne i bajkowe, ale i tak czyta się je dobrze, bo chyba lubimy historie z dobrym zakończeniem i chcemy wierzyć, że są na świecie dobrzy i bezinteresowni ludzie i może kiedyś nam ktoś poda pomocną dłoń, gdy będziemy tego potrzebowali. Morał tej opowieści jest jeden: należy czynić dobro, bo ono zawsze w jakiś sposób do nas wróci. Autor przekonuje nas też, że prawdziwa miłość rodzicielska jest mądra, silna i bezwarunkowa oraz skłonna do wybaczenia. Nawet mimo błędów popełnianych przez dziecko, które ranią rodzica. Moje ulubione zdanie z tej powieści to to, że "rodzice powinni dać dzieciom nie tylko korzenie, ale i skrzydła".
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
304 str.
Wydawnictwo
Znak
Język
polski
Format
papier
Cykl
Między słowami
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788324025916
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Papierowe marzenia" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
