Bookfolio
Pani Wymagalik

Pani Wymagalik

Małgorzata Domagalik

biografia, autobiografia, pamiętnik

Wymęczyłam się i wynudziłam. Nie było jednak aż tak tragicznie, z politowaniem wszak czytałam sobie i obserwowałam, bo tak dużego ego to jeszcze nigdy nie spotkałam w swoim życiu. Takiej megalomani, samouwielbienia, że czułam niesmak. Nie wiem jak można sobie samemu wystawić taką laurkę, Pani Małgorzata bowiem pisze tę książkę głównie o sobie. Jasne, mamy tutaj niby literki alfabetu, hasła, ale też nazwiska i jest o innych, ale wciąż wszystko sprowadza się do tego, że jednak o autorce. Wszyscy ją komplementowali, powtarzam WSZYSCY tego świata, absolutnie KAŻDY był nią zachwycony, tylko jej nie odmawiano wywiadów, KAŻDY zachwycał się jej nogami, dostała WSZYSTKIE propozycje pracy w mediach, jakie tylko można, te wszystkie miesięczniki, które wymienia, których to mogła być redaktor naczelną, ale nie była, nie chciała, Pani Małgorzata. Sesję w Playboyu też jej proponowano, WSZYSTKO jej proponowano i WSZYSTKIE dobre słowa tego świata jej powiedziano. A ona tak wszystkim odmawiała, bo ona jest jeszcze ponad to, taka wspaniała jest ona, ta Pani Małgorzata! Również dostaje zaproszenia na WSZYSTKIE eventy i odmawia, nadal odmawia, bohaterka nasza! Trochę już przeczytałam w swoim życiu (wiadomo, dopiero się rozkręcam, ale wiek mi na to pozwala),ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim bezkrytycznym podejściem do własnej osoby, z takim wychwalaniem samego siebie, to jest więcej niż niesmaczne. Po to ta książka powstała, żeby pomieścić wielkie ego autorki. Książka jest pomieszaniem wspomnień/uwag o znanych osobach i wartościach, w jakimś wymiarze ważnych dla Pani Domagalik. Jeśli chodzi o celebrytów, udowodniłam sobie, kolejną książką ("Sława" Korwin Piotrowskiej była pierwsza),że to nie jest nic ciekawego, nie rozumiem gloryfikowania gwiazd i robienia z nich pół-bogów. Nie wiem co takiego piłkarz miałby mi zaoferować, w sensie co mnie to obchodzi, tak samo jest dla mnie wartościowa informacja o tym, jakie on miał dzieciństwo, z tym, co jada na śniadanie. I nigdy nie zrozumiem fenomenu wywiadów z osobami publicznymi, które dotyczą czegoś innego niż to, czym się zajmują, ewentualnie interesują. Rozumiem zatem Błaszczykowskiego pytanego o piłkę nożną, ale i Kingę Rusin o eko styl życia, bo tym się interesuje. Ale pytanie aktorów, piosenkarzy, modelek, sportowców o cokolwiek innego to dla mnie tak samo potrzebne jak pytanie moich sąsiadów i przypadkowych ludzi na ulicy. Natomiast Pani Domagalik gloryfikuje celebrytów. Śmieszne. Pisze o Marii Kaczyńskiej, pisze o Jarosławie Kaczyńskim. Mierziło mnie to, jako iż stoję w tak mocnej opozycji, jak tylko się da. Pani Maria została opisana jako anioł chodzący po ziemi. Domagalik zaznacza, że nie będzie tutaj zdradzać swoich poglądów. Nie rozumiem, to po kiego grzyba pisze w kilku innych miejscach o tym, że trzeba mieć poglądy i wręcz naszym obowiązkiem jest głoszenie ich? Hipokryzji jest tu więcej. Autorka tak bardzo gardzi tymi hybrydami, rzęsami itd. Proszę się przyjrzeć okładce tej książki. Z natury ma Pani takie rzęsy? Coś niesamowitego, zazdroszczę! A zdjęcia Pani w pomalowanych paznokciach z odrostem to pewnie też coś innego, a nie hybryda. Jeśli zaś chodzi o jej przemyślenia, najbardziej podobały mi się te kilkuzdaniowe, były w punkt. Te dłuższe zaś są trochę zbyt filozoficzne i pseudo-głębokie jak na takie błahe tematy i jednak rozrywkowy charakter wydawnictwa. Niemniej, jest kilka ciekawych rzeczy i "wywodów", o gejach, aborcji, anoreksji. Czuć w tej książce ducha feminizmu, podoba mi się to, bo jest pisane zrozumiałym, ale nie infantylnym językiem, ma szansę do czytelniczki trafić. Miłym akcentem są dla mnie fragmenty o dzieciach, autorkę pytano, czemu nie chciała mieć dzieci i zawsze odpowiadała, że nie mieć, to nie znaczy nie chcieć, że się zastanawiała nad tymi pytaniami, dlaczego ludzie je zadają i takie tam inne. Dziwi mnie, dlaczego w tej książce nie padło jasne i klarowne zdanie, że o dzieci innych nie pytamy. Jako osoba bezdzietna z wyboru i otwarta zarazem, nie mam problemu z powiedzeniem, że nie lubię dzieci i nie chcę ich mieć, bo jest mi dobrze tak, jak jest. Ale są zapewne osoby, które nie mogą ich mieć i takie, które nie chcą, ale też nie chcą się tą wiedzą dzielić ze światem. O to się nie pyta, zwyczajnie. Z książki wyziera żal z powodu tego, że autorka dzieci nie ma, w tych momentach jedynie wydawała mi się taka ludzka. Nie wiem czy tak jest, ale takie wrażenie odniosłam. Autorkę znielubiłam za tę książkę, kilka rzeczy było dla mnie naprawdę obciachowych, np. wyliczanie tego, kogo ona widuje w filharmonii i dlaczego tylko te osoby. Zatrważające jest również komplementowanie nóg celebrytek i koniecznie wspomnienie o tym, że to nie jest seksistowskie. Jest, Pani Małgorzato. Na podium sytuacja z niepełnosprawną kobietą, którą zaproszono do programu i ona się chciała przejechać jakimś tam samochodem i ten producent się nie zgodził. Bo pewnie to słaba reklama. Nie rozumiem jak może to dziwić i jak można takie zachowanie potępiać? Samochody się produkuje dla pieniędzy, co jest zrozumiałe i nie ma w tym niczego złego. Nie rozumiem też, dlaczego ktoś miałby się móc przejechać samochodem konkretnej marki, bo jest niepełnosprawny? Ta kobieta umarła i Pani Domagalik ma nadzieję, że teraz to by zmienili zdanie. Mam nadzieję, że nie, bo jakby zmienili zdanie, to nie mogliby już pracować w handlu, z absolutnym brakiem znajomości jego zasad. Pod literką "J" pojawił się "jazgot", gdzie autorka wyjaśniła, że dzisiaj dużo się krzyczy o pierdołach i bez sensu, czym podsumowała ładnie swoją książkę. To jest książka o niczym ważnym, zwyczajnie, w dużej mierze, o banialukach.

Szczegóły

Rok wydania

2019

Liczba stron

288 str.

Wydawnictwo

Grupa Wydawnicza Foksal

Język

polski

Format

papier

Gatunek

biografia, autobiografia, pamiętnik

ISBN

9788328053649

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Pani Wymagalik" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.