Pani Dalloway
Virginia Woolf
Pani Dalloway
Virginia Woolf
"Czas płynie i nas piętnuje" Każdy kontakt z utworem należącym do klasyki pozostawia po sobie wciąż powracające echo. Zderzenie z nowatorskim stylem Virginii Woolf, na który składają się oryginalne metafory i niesamowicie rozległe zdania od początku gwarantuje poczucie niepospolitych wrażeń. Ten tekst wymaga pokory i szacunku. Po kilku stronach poczułam bieg akcji i mogłam w nią wsiąknąć. Wieloczłonowe zdania zachwycały mnie. Zachwycały mnie również te przepiękne metafory, nie podobne do żadnych innych. Po oswojeniu się z językiem powieści skupiłam się na treści i przekazie. W utworze dużą rolę odgrywa czas. Bardzo często biją zegary, zazwyczaj Big Ben. Wydarzenia rozgrywają się w ciągu jednego dnia, ale większą część stanowią nawiązywania do przeszłości. Pani Dalloway wspomina swoje życie towarzyskie, przyjaciół i miłości z czasów, gdy mieszkała w Bourton. Podobne czyni Piotr Walsh. Septimus wciąż widzi widmo przyjaciela z czasów wojny. Jeżeli chodzi o zagadnienie przemijania, czasu, przeszłości wysunęłam wyraźnie przebijający się wniosek, otóż podejmowane przez nas decyzje, zdarzenia z naszym udziałem, są istotną, nieodłączną częścią teraźniejszości. Proste bardzo, ale na przykładzie życia pani Dalloway uświadamiamy sobie tego wagę. Bo czy Klarysa nie rozmyśla o tym, jak by to było, gdyby poślubiła Piotra? Czy przyczyną szaleństwa Septimusa nie jest trauma wojenna? To jest jeden punkt, dotyczący interpretacji. Ale pójdźmy dalej, to nie koniec. Klarysa to główna bohaterka, jednak większa część fabuły nie jest poświęcona jej rozważaniom. Pojawia się szereg pomniejszych postaci. Autorka czasami ukazuje nam myśli zwykłego przechodnia. I te zabiegi skłaniają do wyciągnięcia dalszych wniosków. Nie mamy możliwości poznać dokładnie innych ludzi i oni nie mogą dokonać tego względem nas. Notabene, podobny ustęp pojawił się w książce. Młoda dziewczyna idzie parkiem i spotyka Recję z Septimusem. Zastanawia się, dlaczego ta kobieta ma taką smutną minę. Chwilę później Woolf dopuszcza nas do myśli Recji, która zauważa tę dziewczynę i wydaje jej się ona zagubiona. Arcydzieło! Na szczególną uwagę zasługuje postać Septimusa. Szaleńca, który ma wizje przyjaciela Evansa, poległego w czasie wojny. Czytając opis jego samobójstwa pomyślałam, że Woolf mogła chcieć zwrócić naszą uwagę na okrutność ludzi. Na to, do czego mogą doprowadzić drugiego, jak bardzo mogą go zniszczyć. Tak pomyślałam, ale nie wiem, czy moje skojarzenie zaakceptowałaby Virginia. Wymowa książki jest w gruncie rzeczy przygnębiająca. Miłość, która się nie ziściła. Obłąkanie dobrego, przykładnego, kochającego męża. Bieda, nieudane życie pani Kellman. Krytyka fałszu i hipokryzji. Jednak w czasie czytania nie odczuwamy smutku. Sądzę, że to dzięki stylowi. Pogodnemu i radosnemu. Znalazłam swoiste wytłumaczenie dla niezliczonej ilości porównań do fal, mórz, oceanów, natury. Może te sielskie, delikatne obrazy miały kontrastować, złagodzić tragiczne wydarzenia? Mogło tak być. Te elementy przetaczają się przez inne utwory Woolf, ale mimo wszystko pasują do przedstawionej tezy. Każdy, znający choć pobieżnie biografię autorki, wie, że była ona feministką. "Pani Dalloway" nie jest przykładem powieści feministycznej, choć znalazłam kilka aluzji do tego tematu. Przede wszystkim w osobie Elżbiety, córki pani Dalloway, która mówi, że może być kimkolwiek zechce; lekarzem bądź farmerem. Innych, mniej wyraźnych przykładów, nie będę podawać. Przytoczone wyżej konkluzje to główne punkty mojej interpretacji. Bo ta wspaniała książka jest niezwykle bogata i mogłabym drążyć i drążyć jej treść. Przecież mamy podany obraz Londynu, na którym możemy się skupić. Obraz społeczeństwa; zakłamanego i pustego. Można przeanalizować postawę każdej, nawet nieistotnej postaci. Ale wtedy moja opinia ciągnęła by się i ciągnęła. A po co się starać, skoro nikt tego nie przeczyta? Biorąc przykład z Holdena z "Buszującego w zbożu", mogę powiedzieć, że do Virginii Woolf bardzo chętnie bym zatelefonowała, mając taką możliwość oczywiście. Virginia napisała powieść słusznie uznawaną za arcydzieło. Ona i jej dzieła nigdy nie pójdą w zapomnienie, bo kolejne pokolenia będą odkrywały aktualność przekazów jej twórczości. C.P.
Szczegóły
Rok wydania
2023
Liczba stron
240 str.
Wydawnictwo
Officyna
Język
polski
Format
papier
Cykl
Pani Dalloway (1997)
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788366511859
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Pani Dalloway" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
