Pan wojny
Koniec sagi Wszystko ma swój kres. Każde nasze dążenie w ten czy inny sposób osiąga określony cel. Nie inaczej jest w świecie literatury. Chyba większości czytelnikom znane jest uczucie, gdy trzymając w swych dłoniach ostatni tom cyklu przeżywamy zarówno ekscytację, że dotrwaliśmy do końca i wreszcie poznamy ostateczne zakończenie, ale również obawy, czy sprosta naszym oczekiwaniom. Podświadomie tli się uczucie pustki, gdyż uświadamiamy sobie, tak jak słowa piosenki „to jest już koniec, nie ma już nic”. Jednak autor też powinien wiedzieć, kiedy zakończyć swą długą opowieść, bo nadmierne przedłużanie, a takich dobrze znamy, staje się męczące w oczach czytelnika. Naturalnym jest, że im lepszy poziom danego cyklu, tym większe oczekiwania względem jego zakończenia. W przypadku Bernarda Cornwella i jego „Wojen Wikingów” można śmiało napisać, że oczekiwania zostały w pełni spełnione. Choć pamiętamy, że jest to fabularyzowana opowieść historyczna, a nasz główny bohater jest wymysłem autora, to na przestrzeni tylu tomów stał się nam tak bliski, że jego losy są równie ważne, co dziejące się w tle historyczne wydarzenia. Początkowo może wydawać się, że trzynasty tom swą niespieszną narracją może nie sprostać oczekiwaniom, lecz wraz z rozwojem fabuły, tempo akcji przyśpiesza aż do finału, który w epicki sposób kończy całą fenomenalną sagę. Uhtred dość się w życiu nawojował. Teraz pragnie cieszyć się czasem, który mu pozostał: słuchać szumu fal obmywających plażę w Bebbanburgu, westchnień wiatru i pokrzykiwań mew. Jednak nieubłagany los po raz kolejny z niego drwi. Król Aethelstan wkracza do Northumbrii - mimo że przysiągł Uhtredowi, że tego nie zrobi, póki ten żyje. Szkocki król Konstantyn także zrobi wszystko, by ją podbić. Uhtred znów musi gotować się do walki... W pierwszym tomie „Wojen Wikingów” poznajemy głównego bohatera jako nieopierzonego młokosa, który wraz z czasem stanie się legendarnym wojownikiem. Nie trudno się domyślić, że „Pan Wojny” będący ostatnim tomem sagi, zastaje naszego bohatera w podeszłym wieku, wręcz można napisać starca. Jednak nie powinien zmylić nas jego wygląd oraz bolączki, które towarzyszą każdemu w starszym wieku, ponieważ, gdy nadciąga wróg, a marzenie całego życia jest zagrożone, budzi się w nim żar dawnego wojownika, który po raz ostatni musi stanąć do walki w obronie tego co kocha. „Pan Wojny” dostarcza czytelnikom zestawienie dwóch okresów życia, buńczucznej młodości, w której wrze gorąca krew, często ulegająca podszeptom złych słów oraz jesieni życia, gdzie nabyte przez lata doświadczenie, każe z rozwagą i przemyśleniem podejmować kolejne kroki. Mowa oczywiście o Aethelstanie, młodym królu, który za wszelką cenę chce udowodnić swą wartość oraz jak najszybciej ziścić marzenie swego dziadka o zjednoczonej Anglii. Na drugim biegunie stoi nasz Uhtred, który pomimo swego oddania, nigdy nie złamanym przyrzeczeniom, pod koniec swego życia znów musi udowodnić młodzikom, że honor to nie jest słowo rzucone na wiatr,. Bernard Cornwell powoli szykuje scenę pod ostateczną bitwą, która jest kulminacją wydarzeń, tak jak to czynił w poprzednich tomach. Jednak tym razem jest to bitwa wszystkich bitew, o czym zresztą wspomina w umieszczonej na końcu książki nocie historycznej. O ile tam gdzie istnieją zachowane fakty historyczne, czy nawet legendy, autor opisuje wydarzenia zgodnie z tym przekazem, lecz w większości są to białe plamy, które należy wypełnić. W trzynastym tomie mogą wzrosnąć nasze obawy, gdyż przez 1/3 książki nic specjalnego się nie dzieje. Ot wielka niewiadoma co chce uczynić sojusznik, a co wróg. Te nieustanne przewidywanie, że szykuje się potężna wojna, wspominane co kilka akapitów, w pewnym momencie staję się nużące, wręcz drażniące, zwłaszcza gdy nie ma przesłanek aby cokolwiek się zmieniło. Na szczęście nasze oczekiwanie zostaje nagrodzone. W momencie, gdy decyzje zostają podjęte, akcja momentalnie przyśpiesza. Otrzymujemy to na co długo czekaliśmy. Cóż nie ma co się rozpisywać, gdyż czytelnik, który trzyma w swych dłoniach ostatni tom, doskonale zdaje sobie sprawę, że Bernard Cornwell jest mistrzem opisywania scen batalistycznych. Nie inaczej jest w przypadku „Pana Wojny”. Nie tylko jest epicko, nie tylko krwawo, taktycznie, nie tylko opisywane są legendarne wydarzenia, nie tylko sekundy dzielą od dramatycznych wydarzeń, ale również bywa sentymentalnie, wzruszająco oraz symbolicznie. Sentymentalnie, gdyż autor nawiązuje do przeszłych wydarzeń. Wzruszająco, chociażby wydarzenia rozgrywające się po pojednaniu Uhtreda z najstarszym synem, gdzie do rozłamu doszło wiele tomów temu, po prostu wywołują smutek i niedowierzanie. Symbolicznie, gdyż wszelkie znaki, przepowiednie, które były wspomniane na przestrzeni tylu tomów, wreszcie doczekały się kulminacji. A to wszystko ubrane w nacechowane symboliką słowa. Chociażby „gdy nad polem bitwy zapadał zmierzch, narodziła się Anglia”. Po prostu piękno samo w sobie. Podsumowując, choć początkowo trzynasty tom nie sugerował, że autor w należyty sposób zakończy całą sagę, lecz ostateczne zakończenie, które oferuje jest godne tej epickiej opowieści. Natomiast cały cykl „Wojen Wikingów” jest fenomenalną lekcją historii, którą można polecić każdemu. Widocznie takie miało być przeznaczenie, że na swej czytelniczej drodze spotkałem tak niezwykłą opowieść. Cóż, tak jak mawiał Uhtred - „Przeznaczenie jest wszystkim”.
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
476 str.
Wydawnictwo
Otwarte
Język
polski
Format
papier
Cykl
Wojny Wikingów (tom 13)
Gatunek
powieść historyczna
ISBN
9788381351034
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Pan wojny" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
