Ostatni zachód słońca
Przenikająca ludzkie słabości, pragnienia i wzbierające w sercu namiętności. Wnikliwie definiująca miłość, którą trudno wpasować w sztywne ramy deklaracji. Uświadamiająca, że wspomnienia są niczym wiatr otulający nadmorskie wydmy – ciepłe, kojące, ale i ulotne, będące tylko wyidealizowanym powidokiem. Liczy się tu i teraz. „Ostatni zachód słońca” to powieść obyczajowa z wrażliwością muskająca struny romansu, a zarazem dotykająca również tych najdelikatniejszych, które skrywają się na dnie duszy czytelnika. Nie sposób doświadczać tej historii bez łez, tak śmiało krystalizujących się w oczach, bez melancholii, która zobrazowanymi emocjami utrwala się pod powiekami, bez refleksji nad życiem i uczuciami. To opowieść o pożegnaniach i powitaniach, o przeszłości i teraźniejszości, które niebezpiecznie się splatają, w końcu o trudnych wyborach i moralności. Zanurzona w smutku, przejmująca, ale swoim wstrząsającym wydźwiękiem podkreślająca egzystencjonalne wartości. Pierwsza miłość – niezapomniana, szalona, kształtująca nastoletnią tożsamość, w końcu najczęściej rozdzierająca serce. Niekiedy wciąż będąca niedokończonym rozdziałem w księdze życia, osiadająca w pamięci wciąż niepostawioną ostatnią kropką, a tym samym wciąż otwarta na kontynuację zapisków miłosnej opowieści. Co, kiedy rozpoczęło się już całkiem nową historię o innym tytule? Może nieco schematyczną, prozaiczną, ale przecież przesiąkniętą rodzinnym szczęściem, wzniesioną na fundamencie bezpieczeństwa. Z czułością właściwą swojej twórczości, Agata Przybyłek opowiada o zderzeniu się dwóch bliskich sobie niegdyś światów – tego wciąż tlącego się niesprecyzowanymi uczuciami z lat młodości i tego poukładanego, podszytego dorosłą odpowiedzialnością za złożone obietnice. Konfrontuje dwa istnienia na malowniczej plaży Trzęsacza, nadając ich rzeczywistości ekscytującego kolorytu, ale zarazem intencjonalnie odbierając spokój. Przytulna nadmorska miejscowość, wyeksponowana z zauważalnymi pasją i sentymentem, nie staje się dla wymowy fabuły przypadkowa – w przywoływanych na karty powieści legendach z tego miejsca tkwi bowiem istotny przekaz. Na jego tle odmalowano piękny portret rodzinnego wsparcia, troski, a przede wszystkim miłości, ale i bolesne oblicze przemilczanych prawd i nurtujących latami tajemnic. Zainscenizowano piórem ze słów druzgocącą wizję utraconych marzeń, okrutnego losu pozbawiającego nadziei oraz planów, a przy tym odzierającego ze złudzeń. Finalnie to wzruszający obraz akceptacji swojego przeznaczenia, który niezaprzeczalnie spowoduje sunące po policzkach krople łez. Ta historia wdzięcznie, choć dosadnie afirmuje życie – jego celebrację, radość z każdego dnia, docenianie każdej chwili, bo jutro to zaledwie synonim niepewności. Zwraca również uwagę na wyrozumiałość w stosunku do ludzkich błędów oraz zatracenia się w odmętach wspomnień. Na zapomnienie o efemeryczności tych wyjątkowych momentów, które z łatwością mogą stać się przebrzmiałym echem, aczkolwiek „ostatecznie wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, prawda?”.
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
304 str.
Wydawnictwo
Czwarta Strona
Język
polski
Format
papier
Cykl
Seria Nadmorska (tom 4)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788368217001
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Ostatni zachód słońca" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
