Opowieści niesamowite z języka polskiego
Stanisław Lem, Józef Tyszkiewicz, Franciszek Mirandola, Bolesław Leśmian, Anna Olimpia Mostowska, Władysław Stanisław Reymont, Konstanty Górski, Antoni Lange, Zygmunt Krasiński, Janusz Meissner, Stefan Grabiński, Bruno Schulz, Jan Barszczewski, Józef Maksymilian Ossoliński, Sygurd Wiśniowski, Roman Zmorski, Stanisław Baliński, Mieczysław Smolarski, Józef Relidzyński, Wacław Filochowski, Jerzy Sosnkowski, Józef Korzeniowski
Opowieści niesamowite z języka polskiego
Stanisław Lem, Józef Tyszkiewicz, Franciszek Mirandola, Bolesław Leśmian, Anna Olimpia Mostowska, Władysław Stanisław Reymont, Konstanty Górski, Antoni Lange, Zygmunt Krasiński, Janusz Meissner, Stefan Grabiński, Bruno Schulz, Jan Barszczewski, Józef Maksymilian Ossoliński, Sygurd Wiśniowski, Roman Zmorski, Stanisław Baliński, Mieczysław Smolarski, Józef Relidzyński, Wacław Filochowski, Jerzy Sosnkowski, Józef Korzeniowski
Państwowy Instytut Wydawniczy zaprezentował kolejną odsłonę cyklu Opowieści Niesamowitych. Po pisarzach z Rosji, Francji, Niemiec, Anglii, Walii, Irlandii i USA, przyszedł czas na autorów polskich. Część z nich znamy i cenimy od lat, choć nie zawsze ich nazwiska kojarzymy z grozą i fantastyką. Franciszek Mirandola czy Stefan Grabiński to absolutni klasycy, których „Ulicę dziwną”, „Dolę”, „Czad” oraz „Błędny pociąg. Legendę kolejową” przypomina się regularnie przy różnych okazjach. Nieco bardziej oczytani w niesamowitości odbiorcy, bez większych problemów poznają także „Rebusa” Antoniego Lange czy „Koniec rodziny Jasnych” Stanisława Balińskiego. Nie mogło zabraknąć na liście „Dziwnej opowieści” Reymonta, „Sanatorium po Klepsydrą” Schulza, „Ze wspomnień Ijona Tichego III” Lema, „Błędnego ognika” Leśmiana czy kilku nowel Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz Zygmunta Krasińskiego. Do liczącego ponad 600 stron tomu trafiły też dzieła mniej rozpoznawalne, chociaż już parokrotnie zamieszczane w różnego rodzaju antologiach grozy. Mowa tu chociażby o utworach Józefa Korzeniowskiego czy Jana Barszczewskiego. Na „Amulet Ozirisa” Wacława Filochowskiego, „Ostatni taniec na statku „Makaber” Mieczysława Smolarskiego oraz „Przygodę Huberta Pogody” Józefa Relidzyńskiego trafiłem po raz pierwszy w życiu. Zebrane w tomie opowieści doskonale oddają charakterystykę gatunku grozy, która rozwijała się w Polsce zgodnie ze Słowiańską specyfiką. Inspiracją dla licznych twórców były przede wszystkim ludowe klechdy. To z tego gatunku autorzy czerpali szkielet konstrukcyjny swoich opowiadań, pełen odwołań do legend, podań i wiejskiego klimatu. Na kanwie tych motywów formułowali fantastyczne narracje, pełne dziwnych stworzeń i ponadnaturalnych mocy. Ważnym elementem większości utworów jest także analiza obłędu i granic ludzkich pożądań. Polskie opowieści niesamowite to utwory mroczne, sugestywne, raz odwołujące się do symbolizmu i oniryzmu, by za chwilę skupiać się na emocjach bohaterów, szaleństwie i psychoanalitycznych teoriach Junga. Można ten zbiór czytać na kilka sposobów. Jednym z pomysłów jest wyrywkowe poznawanie pojedynczych opowiadań. Tom zawiera wiele narracji kilkustronicowych, ale są też nieco dłuższe teksty (np. „Duch Białego Szczytu” czy „Przygoda Huberta Pogody”). Inną opcją jest skupianie się na danych autorach i motywach, które ich pasjonowały. Tę formę polecam szczególnie tym wszystkim czytelnikom, którzy w książkach szukają czegoś więcej niż fabuły. Dokładna analiza biografii pisarza, jego sytuacji życiowej w momencie tworzenia dzieła, poznawanych przez niego lektur – to wszystko daje szanse zaobserwować więcej, niż widać pozornie. Można też czytać „Opowieści niesamowite z języka polskiego” kluczem historycznoliterackim. Zebrane tu teksty są przecież bardzo różne – od prostych gotyckich powiastek z wampirami i czarownicami w roli głównej, przez symboliczną baśń, eksperymenty ze znikaniem, podróże w czasie, aż po elementy psychoanalizy. Wraz z rozwojem wyobraźni i odkryciami naukowymi, polska opowieść grozy ewoluowała tak w sensie fabularnym, jak i formalnym. Fantastyka z czasem przestała służyć już zaledwie przedstawieniu baśniowej atmosfery, a stała się składową refleksji nad egzystencją i poznaniem człowieka. Przyglądanie się temu zjawisku jest doprawdy pasjonujące. Nie ma w książce miejsca na nudę czy przewidywalność. Lem, Górski, Leśmian, Lange czy Sosnkowski udowadniają, że polskie nowele pełne grozy stoją na światowym poziomie (choć czasami nierównym). O jej sile mogą świadczyć też utwory i nazwiska, które mimo pokaźnych rozmiarów nie zmieściły się do wykazu. „Lekarz magnetyczny” Józefa Dzierzkowskiego, „Biała róża Pinettiego” Aleksandra Groza, „Władca czasu” Józefa Bohdana Dziekońskiego, „Ja gorę” Henryka Rzewuskiego czy „Historia komandora Torelwy” Jana Potockiego to absolutne klasyki, które domagają się wydania kolejnego tomu. I jestem przekonany, że on ponownie liczyłby ponad 600 stron. Recenzja ukazała się pod adresem http://melancholiacodziennosci.blogspot.com/2021/07/recenzja-opowiesci-niesamowite-z-jezyka.html
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
630 str.
Wydawnictwo
Państwowy Instytut Wydawniczy
Język
polski
Format
papier
Cykl
Opowieści niesamowite
Gatunek
horror
ISBN
9788381962469
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Opowieści niesamowite z języka polskiego" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
