Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze
Edgar Allan Poe. Amerykański poeta, nowelista, krytyk literacki i redaktor. Przedstawiciel romantyzmu w literaturze amerykańskiej. Twórca kryminału. Tak w krótkich zdaniach, można scharakteryzować tego XIX w. wybitnego twórcę. Jakie są moje odczucia na świeżo po lekturze? Czy mój wielki apetyt na nie banalną i niepokojącą narracją został zaspokojony? I czy niniejsza klasyka dobrze się zestarzała? Może zacznę od tego, że moje oczekiwania były niebotyczne. Moje pierwsze wrażenia były jak najbardziej pozytywne. Miałem uczucie jakbym obcował, z literaturą na najwyższym poziomie. Ale po czasie perspektywa nieco się zmieniła. Zacznę może, od tego co mi najbardziej nie pasowało. O ile początek zbioru opowiadań był obiecujący, notabene został on przedstawiony w paru „blokach” tematycznych. Niestety dominuje u mnie poczucie wielkiego niedosytu. Zwłaszcza ostrzyłem sobie ząbki, na najbardziej znane opowiadanie, amerykańskiego poety: „Zagłada domu Usherów”. Moje rozczarowanie było totalne. Powiadanie zupełnie nie przyprawiło mnie o ciarki. Dla mnie przerost formy nad treścią. Natomiast miałem nadzieje, że pozostałe opowiastki, będą miały w sobie ziarno niepokoju, suspensu, a przede wszystkim grozy. Ten ważny element, jak najbardziej był wyczuwalny. Ale nie w takiej ilościach, jak się spodziewałem. Niektóre „historie” były obyczajowe, romantyczne, przygodowe, niektóre dworskie. Byłem zupełnie przyszykowany na inną narrację. Ale jestem daleki od totalnej krytyki wszystkich opowiadań. Bowiem niektóre to perełki, które nie nakruszył ząb czasu. Najbardziej mi przypadły do gustu opowiadania kryminalne. W których pojawił się detektyw C. Auguste Dupin. Jego lotki umysł, ostry jak brzytwa, nieraz pomógł mu rozwikłać nawet najbardziej zagmatwaną sprawę. Jego dedukcja i sposób myślenia to elementy, które najbardziej mi się spodobały. Bez kozery Edgara Allana Poe można uważać za „Ojca” powieści kryminalnej. Którego proza jest świetnym przykładem, na wzorową konstrukcję i koncept tegoż gatunku. Na uwagę, i atencje zasługuje język jakim operował XIX w. poeta. Pod tym względem powieść się czyta z pewnym respektem, uznaniem i estymą . Można stwierdzić bez większego ryzyka, że „Opowieści miłosne śmiertelne i tajemnicze”, to klasyka, którą w czasie teraźniejszym, bardzo dobrze się czyta. Nie miałem większych trudności z przyswojeniem treści. Natomiast niewątpliwie nie do podrobienia jest klimat opowiadań. Bardzo jest wyczuwalny klimat gotycki, który miał nie bagatelny wpływ, na niepokojący wydźwięk, przestawionej historii. Summa summarum, niektóre opowiadania okazały się wyjątkowe, warsztatowo na wysokim poziomie. Ale jednak przeplatane kabałami, bez większych doznań emocjonalnych. Ale warto było przekonać się na własnej skórze, czy magia Edgara Allana Poe nadal działa. Ogólnie przyzwoity zbiór. Chociaż spodziewałem, większego, suspensu, a przede wszystkim uczucia grozy.
Szczegóły
Rok wydania
2026
Liczba stron
800 str.
Wydawnictwo
Vesper
Język
polski
Format
papier
Gatunek
klasyka
ISBN
9788384082089
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Opowieści miłosne, śmiertelne i tajemnicze" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
