Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl
Fiodor Dostojewski
Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl
Fiodor Dostojewski
Różne oblicza, postacie tego samego uczucia mianowicie miłości przedstawił nam Fiodor Dostojewski w swoich ,,Opowieściach ‘’. Mamy także a i owszem cały szereg nietuzinkowych innych uczuć, ale po kolei. Białe Noce- samotność jest jak pies co kąsa bez uprzedzenia, popadamy w swego rodzaju marazm, apatię , zwątpienie, mamy zaniżoną samoocenę, brak chęci do życia, ot taka tam zwykła egzystencja marna niczym świnia czarna , żyjemy, a raczej wegetujemy z dnia na dzień. I nagle coś się zmienia w naszym nudnym, szary, zwykłym jakże pospolitym życiu. Miłość od pierwszego wejrzenia ? Różnie na to uczucie mówią. Inni nazywają ją fascynacją, napięciem erotycznym, fanaberią, muśnięciem delikatnym w naszym samotnym sercu….jakby tego nie nazwał odmieniamy się. Wstępują w nasze ciało ogromne, nadnaturalne siły witalne. Chce się nam w końcu żyć, mało tego, rozpiera nas taka energia, że wydaje się nam że możemy latać, w pewnym sensie , w pewnym znaczeniu my to robimy…nasze nogi nie chodzą po ziemi, ale unosimy się na niewidzialnych skrzydłach ku obłokom. Zamglone oczy, ukryty , nieśmiały uśmiech, w sercu radość, ogólna chęć na wszystko, nawet na najbardziej niebezpieczne i szalone pomysły…stajemy się zupełnie innym człowiekiem. Tylko aby nastąpił szczęśliwy finał nasze marzenie, nasza fascynacja musi się przerodzić w prawdziwą miłość. Nie tym razem jednak. Zakochujemy się w A, ona kocha B , my jesteśmy C, w końcu B nie odzywa się, a A szaleje , wariuje cały czas i nie wie co ma począć co ma zrobić. My też tego nie wiemy. Przyjaźń ? Czy to jest kochanie ? Jak się zachować. Powiedzieć prawdę, że darzymy A czymś więcej niż tylko przyjaźnią ( tutaj celowo użyłem tego sformułowania ponieważ dla jednych przyjaźń to wszystko, dla innych miłość to jest coś WIĘCEJ ) , lepiej powiedzieć i się zawieść niż żałować całe życie, że się nie powiedziało. Jednak jej oczy widzą i ona wie, nim powiemy te kilka zdań, ona doskonale odgaduje nasze myśli i słowa. Współczucie nasze wobec A to swoisty też egoizm. Cieszymy się w duchu, nasza dusza szaleje ze szczęścia, że B się nie pojawił a my w końcu mamy szansę, nasza szansa jedna na sto w końcu się nam udało ! Nam ! A zgadza się nas z czasem pokochać, może już nas kocha. Są to wszystko pytania różne i trudne. Różne są bowiem oblicza miłości . Jej odsłony są naprawdę różnorakie. Inaczej, każde z nas rozumie też te uczucie. Nie ma chyba jednoznacznej na to odpowiedzi. Różne oblicza miłości. Jednak w końcu B przychodzi do A i nasze marzenia muszą runąć zanim powstały i się ziściły. Ona prosi o wybaczenie i odchodzi. Pisze list w nim kilka słów, że niegodna naszej miłości, że jest ta gorsza, ta winna, prosi nas o no właśnie i tutaj narasta kolejny problem dla nas. Prosi o rzecz czasami , ale znów nie tak rzadką o wybaczenie. O pamięć, o dalszą jeżeli to możliwe uczucie , ale o innym odcieniu, o miłość, ale inną przyjacielską. W nas drzemie siła, serce płacze, rozum nakazuje okazać pogardę, nakazuje w kuźni uczuć miłość przekuć natychmiast w nienawiść. Serce często się buntuje, jednak bardzo często ulega i żeby zapomnieć , nie wybaczamy, stajemy się inni. Odwracamy swój świat i swoje ucząca. Była miłość powstaje nienawiść. I tutaj powstaje pytanie : mianowicie czy to była kiedyś miłość czy jej wcale nie było skoro nienawidzisz dziś ? Ludzie mądrzy lub nie wiem gdybający tylko ,niedoświadczeni, doświadczeni inaczej twierdzą, że miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku nie pamięta złego……,że jeżeli naprawdę kochamy to pozwalamy odejść życząc szczęścia z inną osobą……ech życie…..życie…. tak ciężko czasem grać w twoje gry i szarady……. Cudza żona. Maż jeżeli już to dowiaduje się ostatni. / podobnież żona/ i wstyd jaki wpełza na nasze oblicza zmusza nas poniekąd do niegodnych i karygodnych, ale wytłumaczalnych zachowań – śledzenie, szpiegowanie własnej / cudzej w rozmowie z innymi bo wstyd przed kimkolwiek się przyznać, że jesteśmy rogaczami/ małżonki. Powstaje zatem cały szereg nieplanowanych , skomplikowanych zdarzeń. Tragikomedia, farsa za farsą ogólnie rzec biorąc nieprzyjemne i wstydliwe przeżycia. Zazdrość w związku jest potrzebna, ale zaledwie jej szczypta, tyci tyci dla poprawy smaku. Zazdrość umiarkowana , dawkowana w odpowiedniej dawce jest niczym powiew chłodnego powietrza dla masła które utrzymuje je w należytej i doskonałej dla nas świeżości. Inaczej rzecz się ma kiedy zazdrość w naszym związku gra pierwsze skrzypce. Wtedy jest niezwykle ciężko dla nas obojga. Dla podejrzanej i podejrzanego/ role mogą się oczywiście odwrócić/ śledzenie, docinki, kłótnie, przeprosiny, obietnice….ect cały szereg zachowań międzyludzkich jeżeli już dochodzi do takiego rodzaju zachowań w naszym wspólnym życiu. Nadmierna zazdrość może doprowadzić do zdrady. Wtedy jej nie było, ale podejrzewani o nią, niszczeni, wyzywani, śledzeni pokutujemy za coś czego nie dokonaliśmy, cierpimy za grzechy nie popełnione i z tego wszystkiego w końcu możemy się zemścić, zdradzamy lub wręcz odchodzimy z inną osobą nie mogąc już znieść fizycznie i psychicznie tej tyranii. A może jednak bardziej ufać. W końcu może się okazać, że i owszem nasza/ to znaczy cudza / żona podoba się , ale jest nam wierna , była i będzie już zawsze, a my robimy z siebie tylko osła śledząc i pilnując niepotrzebnie zresztą cudzej….to znaczy własnej żony…ale idąc tym tropem w końcu ta cudza to znaczy się własna żona może naprawdę być kiedyś cudza, chociaż jest jeszcze dziś nasza…………….także pamiętajmy o tym posądzając żony/ czy to cudze czy własne, bo kiedyś i cudza może być jutro nasza….. Sen wujaszka. Kocha się szczerze i prawdziwie tylko raz. Potem kiedy ta miłość pogardza nami zgadzamy się na związek z kimś zupełnie innym i niekoniecznie darzymy go miłością. Mogą i są to najczęściej uczucia inne/ niekoniecznie te pozytywne ukazujące nasze oblicze w jasnym świetle/ Może to być chciwość. Złość. Pogarda. Jesteśmy z kimś w związku bo boimy się staropanieństwa, starokawalerstwa, bo już mamy na przykład dzieci z innego związku/ lub niezwiązku raczej z przygody lub też nie przygody jaka spotkała nas w naszym życiu jakby tego nie nazwał szukamy i kombinujemy na wszelakie sposoby. Bogato wyjść za mąż. Splendor. Wystawne przyjęcia, koligacje. Znajomości. Możliwości nowy świat jaki się otwiera nam na oścież otwierając niejednokrotnie wszystkie drzwi kiedy to my wychodzimy z kościoła będąc mężem lub żoną TĄ czy TYM ponieważ jesteśmy w związku małżeńskim z TĄ lub TYM i o tym pisał właśnie Dostojewski. Niespełnione marzenia. Zawiedziona miłość pojawia się zatem taki osioł Mozgaliaków następnie stary dureń książę K- ważne żeby Zina wyszła z tego obronną ręką. Fałsz i zakłamanie. Tutaj nie ma miejsca na romantyczna miłość tutaj rodzi się zimna kalkulacja a wraz z nią wyrachowana gra . Małżeństwo dla pieniędzy. Małżeństwo z rozsądku. Różnego rodzaju rozwiązania jakimi człowiek musi się posiłkować kiedy to nie otrzymujemy od życia tego czego naprawdę chcemy. Z drugiej jednak strony czy ludzie mają jakiekolwiek pojęcie o tym o czym naprawdę śnią, czego tak naprawdę , ale tak prawdziwie naprawdę chcą od życia….mają jakieś wyobrażenie o tym………często w to wątpię….ludzie bardzo często wierzą w iluzję, czegoś chcą mając o tym miałkie pojęcie, zamglone, wydaje się im tylko……tak tylko im się wydaje…..prawda jest zgoła zupełnie inna często brutalna dlatego też tak żyją….jak żyją………żyją trwają w związku z kimś innym, kochając ukradkiem, wspominając zupełnie kogoś innego…………….. Teatr zdarzeń- śmieszna scena następuje w wiejskiej posiadłości Atanazy Matwiejewicz i Maria Aleksandrowna. Druga scena kiedy klapki opadają i całe towarzystwo stwierdza, że książę to kulas……..cyrk dosłownie cyrk. Cała ta scena jest rewelacyjna. Genialna. Szereg różnorakich związków, koligacji. Małżeństwo pierdoły z despotką. Ileż to takich par jest wśród nas ? Fałszywe przyjaciółki warząchwie czekające tylko i wyłącznie na nasz upadek robiąc słodkie minki jedząc nasze ciastka i popijając naszą kawę , słodząc i nam i kawę łyżką w której to pełną wody racz nas by utopić……… Knucia. Fałsz. Zakłamanie. Kalkulowanie , szachowanie uczuciami. Krokodyl. Tutaj Dostojewski użył moim zdaniem oryginalnej przenośni. Krokodyl jest miejscem zamieszkania/ pracy człowieka który zmienia się właśnie pod jego wpływem. Może to być zagranica praca tam/ lepsze wyższe stanowisko. Życie okraszone utopią. Ogólna odmiana nie tylko głównego bohatera, ale także całego środowiska. Występuje fałszywa przyjaźń. Z obowiązku- inna odrębna sfera uczuć chęć na żonę przyjaciela, bo on tam, a ja tutaj, a ona taka samotna. Fałszywe krokodyle łzy/ kolejna przenośnia/ ze strony pracodawców, współpracowników, przyjaciół i żony. Krzyczała, płakała kiedy myślała, że zginął, ale koniec końców kiedy okazało się, że małżonek ma się całkiem dobrze, następuje odwrócenie roli. Wesoła ,,wdówka’’ mami oczętami i zachowaniem….mężczyzn wokół siebie……wychodzi ja jak prawda o ludzkiej naturze. Fałszywe żony, przyjaciele, wszystko na raz okazuje się fałszem. Mało tego, dawny safanduła byle urzędniczyna mając dziś taką możliwość zaistnieć/ chociaż wydaje się to śmiesznością/ robi z siebie durnia uważając siebie za chodzące indywiduum, za oryginalność, za kogoś światłego mogącego wnieść coś niezwykle ważnego dla ludzkości. Prometeusz nie dostrzegający prawdy o ludziach i o sobie samym. Bardzo dużo tutaj w tym opisie ludzkiej natury jest takiej naszej nie obcej nam zupełnie człowieczej przewrotności. Fałszu i pogardy. Książka tak naprawdę napawa smutkiem. Jest w niej wiele uczuć, ale tak chcąc z tego wszystkiego z tej jakże bogatej studni wyłowić coś wartościowego było by niezwykle trudno. Czy jest tutaj prawdziwa miłość, albo też prawdziwa przyjaźń. Sądzę, że nie. Są tutaj różne oblicza spaczonej miłości. Są tutaj te wszystkie chwile ulotne, te wspomnienia dla których ludzie żyją. Są tutaj niespełnione marzenia , niespełnione ambicje. Człowiek ukazany w krzywym zwierciadle prawdy. Niby na pokaz, niby to wszystko jest wykrzywione , ale taka jest też ludzka natura, przekorna, wykrzywiona grymasem złości, pogardy, nienawiści, pożądania. Jak tą książkę ocenić ? Czy daje nam ona nadzieję ? Powiem tak, daje nam ona swoisty drogowskaz jak nie należy postępować w swoim życiu……..kiedy uśmiechamy się przez łzy, kiedy przeklinamy się nawzajem, ja nie mówię kocham….pewnie sama wiesz dlaczego. Jestem prostym pytaniem, ty jesteś na nie odpowiedzią…… Gdziekolwiek, jakkolwiek , kiedykolwiek ale najważniejsze, ze z Tobą takie wysuwam myśli. Kolejny już raz Fiodor Dostojewski zobrazował i raczył przedstawić czytelnikowi zwierciadło ludzkiej duszy……..i zrobił to jak zwykle na najwyższym poziomie. Mógłbym przytoczyć tutaj całe mrowie różnorakich jeszcze przemyśleń jakie trafiają do mnie podczas czytania tej lektury, ale za długo by było to wszystko próbować tutaj to opisać………nie da się jednoznacznie ogarnąć ot tak nawet w kilku stronach tego wszystkiego o co może wzbogacić się czytelnik zagłębiając się niczym w malignie w opowieściach nie/ fantastycznych…… bogactwo nieprzebrane…… miliony myśli.....nieodgadnione.....
Szczegóły
Rok wydania
2020
Liczba stron
304 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo MG
Język
polski
Format
papier
Cykl
[Fiodor Dostojewski w Wydawnictwie MG - seria 1 (2014-2020)]
Gatunek
klasyka
ISBN
9788377796474
Dodaj „Opowieści: Białe noce, Cudza żona, Sen wujaszka, Krokodyl" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.
Twoja ocena
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


