Odejść poza siebie
Trudno dobrać słowa do pierwszego zdania. Człowiek siedzi i się zastanawia, co będzie najbardziej odpowiednie. Od tych słów wymaga się niesamowitego zaangażowania w rozwinięcie dalszej myśli. Właściwie, gdybym tylko zapisała, za Ericha Marii Remarque,: My nie umrzemy nigdy (...) Umiera tylko czas. Przeklęty czas (...) Kiedy kochamy, stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni, jak bicie serca, jak deszcz lub wiatr to wystarczyłyby to za cały wstęp do zbioru wierszy, który właśnie mam przed sobą. Czasami nie potrzeba długich monologów, bo tego odbiorca oczekuje. A czemu nie być przewrotnym i nie dać mu szansy by sam dopisał sobie wstęp do tego, co przeczyta. Ciekawość ludzka jest ogromna. Odejście – co ono może oznaczać? Mamy wiele przykładów, bo odejść można na wiele sposobów. Czasami są to chwile smutne, a innym razem z uśmiechem na twarzy zaczynamy iść w innym kierunku. Tak nas stworzono. Jesteśmy uzależnieni od ciągłego poszukiwania nowych dróg, przechodzenia w rożne stany emocjonalne, a na koniec, niestety, każdego czeka odejście z tego świata, choć i tak pozostaje się w sercach najbliższych. Jan Twardowski napisał wiersz „Aniele Boży”, w którym następujące słowa: "Aniele Boży Stróżu mój ty właśnie nie stój przy mnie jak malowana lala ale ruszaj w te pędy niczym zając po zachodzie słońca (…) ładne rzeczy gdybyśmy stanęli jak dwa świstaki i zapomnieli ze trzeba stąd odejść" są odzwierciedleniem, w sposób humorystyczny i zaskakujący, rozważanego słowa. Są również tłumaczeniem tego, że czasami coś w życiu nie wychodzi po naszej myśli. Drogi przecież różnie się przeplatają. Ewa Korczyńska zatytułowała ten zbiór „Odejść poza siebie”. Czyżby chciała, aby jej podmiot liryczny spojrzał z boku na życie, aby stanął po drugiej stronie ulicy i przyglądał się kolejnym wykonywanym krokom, sytuacjom, które mają miejsce. A może ma spojrzeć na to wszystko co było i minęło, na chwile, które zapisały się w pamięci, obrysowały kołem pewną część życia. Nie jest łatwo rozliczyć się z tego co przeżyliśmy, przyznać się przed samym sobą, czy to było tylko złe, czy tylko dobre. Co się stanie, jeśli podczas tego rozliczenia okaże się, że coś nie zostało zauważone, że przegapiliśmy ważny element układanki i już nie można zawrócić, aby podnieść go z ziemi. Może się również okazać, że siłą zdeptane zostały najpiękniejsze kwiaty, które mogły ozdobić nasz ogród lub nie chcieliśmy zasiać nowych roślin. Zapytam ‘odejść poza siebie’ – potrafisz? Każdy powinien sobie na to pytanie odpowiedzieć samodzielnie. Poezja Ewy to nie suche obrazy, to zapisywane uczucia. Czasami wielkie radości a czasami smutki przelane w wersy. Autorka jest osoba, która stara się rozliczyć z tym wszystkim, co było lub jest. Nie patrzy na wszystko tylko poprzez pryzmat jednej barwy. Jej podmiot liryczny przeżywa różne stany emocjonalne. Jej podmiot liryczny nie potrzebuje makijażu dla wzbogacenia własnej wartości. Potrafi docenić każdą lekcje, która dało jej życie. Nie będzie więc stratą czasu rysowanie w myślach przedstawionych w tym zbiorze obrazów. (wstęp Sylwii Kanickiej)
Szczegóły
Rok wydania
2008
Wydawnictwo
Serwis Literacki Knowacz.pl
Język
polski
Format
papier
Gatunek
poezja
ISBN
9788361328001
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Odejść poza siebie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
