Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów
"Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów" to najnowsza książka kognitywisty Daniela Dennetta. Tym razem, jak sam zaznacza, jest to podsumowanie jego 50-letnich badań nad umysłem i świadomością. Książka jest takim ponownym pozbieraniem tematów, które fascynują profesora, uzupełnionym o najnowsze wyniki, trendy i punkty sporne w aktualnych debatach. Znów, to niezwykle interdyscyplinarna praca. Jest psychologia, socjologia, kulturoznawstwo, lingwistyka, teoria informacji, biologia ewolucyjna i filozofia umysłu. Dennett porusza się na tych wszystkich warstwach bardzo sprawnie. Aby w pełni śledzić wywód, trzeba wszystkie siły intelektualne oddać książce, bo nie warto inaczej. To, co stanowi o wartości tej akurat książki, to pokuszenie się przez autora o prześledzenie w sposób spójny procesu wykuwania się umysłu w drodze ewolucji biologicznej i kulturowej. Dennett nie znosi niedomówień, zatrzymywania się we wnioskach w pół drogi. Stąd właściwie każde trudne pytanie, które mogłoby przyjść do głowy czytelnikowi, jest przedmiotem jego rozważań. Bardzo sugestywnie pokazuje, w jaki sposób darwinowski dobór, przechodzi w ‘pół-darwinowski’ i finalnie pozwala na wykształcenie się wielowarstwowych ludzkich form interakcji, będących emanacją umysłu. Jednym z ważniejszych dla mnie fragmentów, było podzielenie organizmów na cztery grupy, na podstawie filogenezy i możliwości poznawczych (str. 137-138). Autor pokazuje coś, co jest raczej oczywiste - że większe zdolności mózgu korelują się z jego wielkością i ogólnym stopniem skomplikowania budowy wymagającej dłuższej ewolucji. Jednak sposób, w jaki to robi i skupienie się na podejściu od strony umysłu, wydało mi się nowatorskie we wnioskach i jednocześnie dość odważne. Pierwotnie układy biologiczne potrafiły wzmacniać swoje możliwości (ewoluując) w wyniku coraz szerszego zakresu informacji przyswajanych, przetwarzanych, które na wyższym poziomie udawało się coraz lepiej wykorzystać. Ostatecznie czwarta grupa organizmów (na Ziemi to tylko człowiek) potrafi kreować światy myśli, znaczeń i relacji tworząc bardzo skomplikowany melanż odniesień. Wizję tę można podsumować w łagodnym przechodzeniu na kolejny poziom dostępnych zachowań, które budują umysł i poczucie posiadania świadomości: UMIEJĘTNOŚĆ (umiem i robię) --> ROZUMIENIE (wiem, co zrobiłem) --> BUDOWANIE RACJI I CELÓW (potrafię uzasadnić świat rzeczywisty i wyobrażony) Właściwie cała książka "Od Bakterii do Bacha" jest uzasadnieniem takiego procesu i konsekwencji obserwowanych w nas samych i w zbudowanym świecie pełnym bytów. Język, symbolika, znaczenie gestów, stany emocjonalne - to wszystko nabrało postaci finalnej (jak na razie) u ludzi. W szerokiej dyskusji o zwierzętach, jest raczej sceptyczny wobec częstych zachwytów wobec ich możliwościami. Nawet zwierzęta wyższe dysponują, co najwyżej, szczątkowym rozumieniem, jednak daleko im do poczucia świadomości i nadawania sensu i celu swoim zachowaniom. Bliski w tym jest stanowisku Fransa de Waala (str. 138-141, 170-171). Zapewne wiele ustaleń, które zgrabnie łączą biologiczny ewolucjonizm z kulturą – tak ‘oddolnie’ - może powodować opór środowisk badaczy, którzy zajmują się społeczną aktywnością ludzi, tak ‘odgórnie’. Kulturoznawcy i językoznawcy unikają szerokiego spojrzenia na ewolucyjne podstawy i zamykają się, według Dennetta, na pewne możliwości wnioskowań, docierając do pół-prawd o nas samych. Szerzej - kognitywista narzeka, że nie ma wystarczającego poziomu przenikania się idei typowych dla biologów i badaczy kultury, by badać wytwory aktywności mózgu globalnie. Bez tego wnioski są niepełne, co profesorowi pozwala na wkroczenie w ten teren z pełną mocą i ciekawymi spostrzeżeniami. Sam nieoczywisty (dla doboru naturalnego) proces wyłaniania się WYOBRAŹNI w konsekwencji ewolucji, która jest ślepa na takie antycypacje, stanowi fascynujące pole debaty wymagającej wszechstronnej analizy (str. 525). Nie da się 'dotknąć' wszystkiego. Więc tak dla ustalenia uwagi – kilka hasłowych tematów, stanowiących sedno publikacji: • Ewolucyjne podstawy rozwoju mózgu i nieuchronne (?) pojawienie się umysłu. • Koncepcja ciągłości pogłębiających się zdolności umysłowych organizmów w drzewie filogenetycznym. • Teoria informacji, jako jeden z istotnych elementów zrozumienia umysłu – problem sztucznej inteligencji (AI). • Memy, jako nośna idea rozwoju umysłu. • Język, jako ewolucyjna i kulturowa odpowiedź na potrzeby ludzkie. Dennett we własnych sądach nie jest przesadnie konserwatywny i uczciwie prezentuje odmienne podejścia do poruszanych zagadnień. Polemizuje z Pinkerem, który nie jest zwolennikiem koncepcji memu (str. 418-421) czy Chomskim o pochodzeniu języka (str. 369-373) . Przytacza uczciwie alternatywne koncepcje kolegów 'po fachu', skupiając się na istotnych różnicach i pokazując, czemu mimo to obstaje przy swoim podejściu. Podobnie jak wszystkie wcześniejsze książki, i ta nie jest napisana prostym językiem. W efekcie, co zaobserwowałem ponownie, są partie, które czyta się świetnie (szczególnie pierwsze rozdziały i końcowe),ale i takie wymagające kilkukrotnego czytania (głównie środek – koncepcja podstawy teorii informacji, memów i pochodzenie języka). Książkę polecam wszystkim, których interesuje umysł i świadomość, jako konsekwencje potrzeb organizmów wyższych. Jeśli ktoś chciałby jednak uzyskać pełniejszy obraz wizji świadomości, to polecam „Świadomość”, która szeroko odwołuje się do ustaleń doświadczalników. "Od bakterii do Bacha" stanowi, w temacie świadomości, streszczenie wcześniejszej pracy i pewne uzupełnienie wynikające z ponad dwóch dekad badań. Jednak z racji szerszego spojrzenia na aktywności mózgowe sięgające do kulturowych aspektów, nie jest prostym aneksem. To po prostu inna praca. Ostatni rozdział kończy się ciekawymi dywagacjami nad korzyściami i niebezpieczeństwami związanymi z AI. Zagrożenia wynikają, według Dennetta, głównie z możliwego projektowania jej tak, by chciała 'przechytrzyć' człowieka. Ponieważ ma ona zastępować nas w pracach żmudnych, powtarzalnych i długotrwałych, powinna prezentować jasno efekty swej aktywności, które zrozumiemy i będziemy mieli pewność, że są tym, o co pytaliśmy (str. 528-535). To taki ogólny zarys wizji przyjaznego nam AI przyszłości. Prosto, ale chyba trafiając w sedno. Podsumowując - propozycje Dennetta, to zapewne kolejny kamyczek w intelektualnej przygodzie do zrozumienia siebie i mechanizmów jak funkcjonujemy. Być może nigdy nie poznamy całej prawdy, bo jak stwierdził Emerson Pugh, którego zacytował profesor budując motto ostatniego rozdziału książki (str. 489): "Gdyby mózg był tak prosty, że moglibyśmy go zrozumieć, bylibyśmy tak prości, że nie moglibyśmy go zrozumieć." Na szczęście człowiek to tak uparta istota, że będzie dalej pytać o wszystko, o co tylko ma sens zapytać. Dennett pomaga swoimi książkami poukładać wiele z kołaczących się w naszych głowach myśli. Gorąco polecam.
Szczegóły
Rok wydania
2017
Liczba stron
650 str.
Wydawnictwo
Copernicus Center Press
Język
polski
Format
papier
Gatunek
popularnonaukowa
ISBN
9788378863342
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Od bakterii do Bacha. O ewolucji umysłów" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
