Ocean
Dysonans między Rousseau – filozofem, a Rousseau – człowiekiem. W szkole średniej uczyłam się o Jeanie-Jacquese Rousseau, jako wielkim filozofie doby oświecenia i współpracowniku encyklopedystów. Sięgnęła po tę książkę, aby poznać go, jako człowieka. Pomimo że książka napisana jest pięknym, wręcz poetyckim stylem miejscami bywa nużąca. Autor opisuje czterdziestopięciodniowy pobyt filozofa na wyspie Ile Saint-Pierre, nieopodal Berna. Filozof ma pięćdziesiąt trzy lata, a wydaje się schorowanym starcem stojącym nad grobem, samotnym i zgorzkniałym. Cierpi prawdopodobnie na przerost gruczołu krokowego, uniemożliwiający oddawanie moczu i ogromny ból, chociaż co pewien czas samoistnie wypływa mocz bez jego kontroli. Uciekł na tę wyspę przed władzami i duchowieństwem protestanckim Genewy. Czas spędza na zbieraniu i klasyfikacji roślin na wyspie, a także na wspomnieniach, które są najciekawsze. Z tych wspomnień wyłania się egocentryk, egoista, który nie liczy się z nikim i ludzi traktuje instrumentalnie. Wydaje się człowiekiem skłóconym ze wszystkimi i uważający się za kogoś lepszego od otoczenia. Można go podziwiać, gdyż był samoukiem i zdobył olbrzymią wiedzę. Jednak zmieniał swoje poglądy w zależności od sytuacji.. Urodził się, jako protestant w Genewie i dzieciństwo miał trudne. Kiedy wyjeżdża do Włoch, za radą przyjaciół zostaje katolikiem. Po wyjeździe do Paryża przyłącza się do encyklopedystów i promuje ateizm. Jednak już po powrocie do Genewy wraca na łono protestantyzmu. Mnie najbardziej raził stosunek Rousseau do kobiet, bardzo instrumentalny. Przez dużą część życia jest na utrzymanie swoich arystokratycznych kochanek. Jednocześnie związany jest ze swoją gospodynią, z którą ma piątkę dzieci. Nie mógłby jej poślubić, gdyż przestałby być przyjmowany w arystokratycznych domach. Kolejne dzieci po urodzeniu oddawał do sierocińca, gdyż matka tych dzieci powinna być skoncentrowana wyłącznie na nim, a nie na dzieciach. Chocaż teraz tego żałuje, gdyż dzieci mogłyby się nim zaopiekować. Zresztą w swej głośniej książce o wychowaniu dzieci „Emil” ostatni rozdział poświęca wychowaniu dziewcząt, gdyż kobiety powinny być wychowywane odmiennie od chłopców. Według Rousseau kobiety mają być podległe mężom i spełniać obowiązki bycia żoną i matką. Według mnie jest to interesująca lektura, chociaż miejscami nużąca. Każdy czytający może inaczej spojrzeć na życie Rousseau. Ja po przeczytaniu uważam, że Rousseau może wielkim filozofem był, ale małym człowiekiem.
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
248 str.
Wydawnictwo
ArtRage
Język
polski
Format
papier
Cykl
Przeszły-ciągły
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788368191028
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Ocean" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
