Nordicana. Za co kochamy Skandynawię
Kajsa Kinsella
https://pikkuvampyyrinkirjamaailma.blogspot.com/2019/03/195-kajsa-kinsella-nordicana-za-co.html "Norcidana. Za co kochamy Skandynawię" była jedną z tych książek, które po prostu musiałam przeczytać. To wydanie... Ilustracje mnie zachwyciły. Tak, to było to. Głos rozsądku zastukał, kiedy przyjrzałam się dokładniej tej książce w księgarni. Całkiem szczerze - nie było to dokładne przejrzenie. Wystarczyło otworzyć na pierwszej lepszej stronie, żeby wiedzieć, że książka nie jest warta wydawaniu na nią pieniędzy, a już na pewno nie tyle, ile sugeruje cena okładkowa. "Moda na Skandynawię trwa w najlepsze", możemy przeczytać na okładce. Tak, dlatego zbierzmy wszystko, co modne i północne w jedną książkę. Marketing pełną gębą. Tandetna moda, bazująca na innej kulturze, a mająca z nią niewiele wspólnego. To jak kupienie sobie "góralskiej" chusty i chodzenie w niej na co dzień w swoim naturalnym, nie-góralskim środowisku (oczywiście, uznając się za góralkę po tych dwóch dniach spędzonych na południu). Tak właśnie się czułam, czytając tę książkę. Jak idiotka, która dała się złapać komuś, kto dzięki modzie na odmienną kulturę próbuje zarobić i nie widzi, że ową kulturę niszczy. Jak Wam się wydaje, co powinna wiedzieć autorka takiej książki? Według mnie, zasadniczą rzeczą jest wiedza o krajach skandynawskich. Tak, to fundamentalne - które kraje należą do Skandynawii. A jakiej wiedzy autorka nie miała? Właśnie takiej. Upchnęła wszystko, co może choć odrobinę kojarzyć się z północą pod Skandynawię. Wiecie dlaczego? Wyjaśnienie jest proste. Kraje nordyckie nic nikomu nie mówią. Przez modę ludzie kojarzą już nazwę "Skandynawia", ładując do jednego wora wszystko, co leży na północy. Przykre, prawda? To jak mówienie, że Rosja leży wyłącznie w Europie. Niewiedza jest jednym, ale taka marketingowa premedytacja jest żenująca. Niestety, nie jest to jedyny taki przypadek mi znany. Jak część z Was wie, pracuję w biurze podróży, a co za tym idzie, często jeżdżę na szkolenia z prezentacji nowej oferty. Ot, wychodzi nowy katalog, trzeba jechać. Jestem więc na prezentacji jednego z największych organizatorów turystycznych w Polsce. Uwielbiam ich, ale jedno mnie drażni - zawsze ładują do Skandynawii kraje, które nie są Skandynawią. Kiedy zapytałam o to osobę odpowiedzialną za ten dział, usłyszałam bolesną prawdę - "tak, wiemy, wiemy, ale inaczej tego nie sprzedamy". Co tam, promujmy totalną bzdurę i szerzmy niewiedzę. Ważne, żeby zarobić. Ładne wydanie nie ukoi moich nerwów. Książka wygląda przepięknie, ale nie mam ochoty jej nawet wertować. To nigdy nie powinno powstać - a przynajmniej nie pod szyldem Skandynawii. Literatura powinna czegoś uczyć, a nie szerzyć nieprawdę. Pod chwytliwą nazwą mogło kryć się sensowne wyjaśnienie, a tutaj są brednie. Tyle w temacie.
Szczegóły
Rok wydania
2016
Liczba stron
192 str.
Wydawnictwo
Buchmann
Język
polski
Format
papier
Gatunek
poradniki
ISBN
9788328028647
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Nordicana. Za co kochamy Skandynawię" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
