Bookfolio
Niegodziwcy
kryminał, sensacja, thriller

Niegodziwcy

Søren Hammer, Liselotte Hammer

CIASTO FRANCUSKIE W KRYMINALE Rodzeństwo Hammerów stworzyło powieść – kryminał. Rzecz dziać zaczyna się w szkole, w której to po jesiennej przerwie, dwójka dzieci znajduje pięć ciał powieszonych w sali gimnastycznej. I teoretycznie można domyślić się reszty: główny bohater to przystojny i młody mężczyzna, który dzięki swej inteligencji dość szybko wpada na trop zbrodniarzy, którzy jednak dla czytelnika są zagadką niemal do samego końca. A figa z makiem! Bo ten kryminał nie jest szablonowym przykładem tego typu powieści. I, choć może nie porywa czytelnika z oszałamiającą siłą, to jest na pewno historią inteligentną i nieprzeciętną. Główny bohater - Konrad Simonsen jest mężczyzną w średnim wieku, a w dodatku ma problem z lekką nadwagą. Nie wzbudza ani sympatii, ani antypatii, ale być może dlatego, że jak dowiadujemy się z informacji o powieści, Simonsen ma spajać kolejne powieści rodzeństwa pisarzy, których będzie głównym bohaterem. Zakładam więc, że postać szefa wydziału zabójstw rozwiną kolejne dzieła Hammerów. Z tą zagadką to jest natomiast tak, że czytelnicy, którzy karmią się rozwiązywaniem tajemnic na wyścigi z książką, będą zawiedzeni. W „Niegodziwcach” bowiem zbrodniarz jest znany niemal od początku powieści. Pomyślicie: jak to? A tak to, że nie o rozwiązanie morderstwa, lecz konfliktu moralnego tu chodzi. Moralność jest bowiem jak ciasto francuskie, składa się z warstw, które jednak dopiero po upieczeniu są widoczne gołym okiem. Podobnie jest z problemem przedstawionym w „Niegodziwcach”. Momentami wydaje się nawet, że ten, kto popełnił zbrodnię, może okazać się nietykalny. Powieść porusza szereg problemów, których zrozumienie często okazuje się być znacznie trudniejsze niż odkrycie mordercy w niejednym kryminale. Pierwsze skrzypce gra tu Zemsta, której płaszczyzna w niewyobrażalnym tempie rozrasta się pod tym, kto choć raz na niej stanie. To ona napędza i kumuluje zło, ale także ona zdaje się być wytłumaczeniem i usprawiedliwieniem, co więcej staje się wybaczeniem. Razem z zemstą, ramię w ramię obok niej stoi Samosąd. Groźny i sunący lawiną nie do powstrzymania. Bo, kiedy społeczeństwo choć raz go posmakuje, to niezwykle ciężko będzie zatrzymać jego krwiożercze pazury, wbijające się w kształtowane przez stulecia prawne struktury państwa. Swoje miejsce znajduje w powieści także charyzmatyczna Manipulacja. Rodzeństwo pokazuje jak łatwo przekonać społeczeństwo do swoich racji i jak łatwo zrobić z niego maszynę do walki z ustrojem i władzą. Maszynę do przeszkadzania i skandowania wymyślonych wcześniej haseł. Maszynę do wyrywania tego, co jej się słusznie bądź nie, należy. To, co w „Niegodziwcach” najbardziej pozytywne i godne pochwały to, moim zdaniem, relatywizm, którego prawdziwe oblicze poznamy dopiero w rozmowie z innymi czytelnikami tej pozycji. Bo tutaj nie ma miejsca na grubą kreską zaznaczone granice. W sali gimnastycznej, w której wiszą zmasakrowane ciała pięciu mężczyzn, nie ma miejsca na słowa takie jak: zło, dobro, sprawiedliwość. Wszystko jest zależne od sumienia każdego pojedynczego istnienia. Problem jest wielowarstwowy, a jego zrozumienia nie sposób zamknąć w sztywnych ramach słów, których znaczenia są przecież nadal tylko umowne. Søren i Liselotte Hammer swoją debiutancką powieść napisali bardzo sprawnie i dokładnie. Początkowo trudności może sprawiać ogromna ilość postaci, do tego o trudnych do wymówienia i zapamiętania nazwiskach, którzy mylą się i plączą. Jednak każda z nich już po chwili okazuje się na tyle specyficzna i dokładnie opisana, że potrafimy je rozróżnić i przypisać do każdej imię. „Niegodziwcy” mówią o niewyobrażalnej krzywdzie wyrządzonej przez człowieka, drugiemu człowiekowi. Pokazują, że taka krzywda gnieździ się w ofierze do końca życia, a życie to naznaczone jest nieodwracalnie. Akcja skupia się na dylematach etycznych, nie zaś na pogoni za mordercą, chociaż i tego typu sytuacje znajdziemy w powieści. Dużo jest tu szczegółów i dużo przemyśleń. Dodatkowym plusem jest to, że poznajemy akcję nie tylko przez pryzmat tych „dobrych”, ale także widzimy kolejne wydarzenia oczami ”złych”. Jednak czy faktycznie źli będą złymi, a dobrzy postąpią dobrze, powinien każdy ocenić wedle własnego sumienia. Pamiętając jednak, że to co wyznacza granice, nie zostało ustanowione bez powodu, a bez tego świat najprawdopodobniej na nowo mógłby pogrążyć się w chaosie.

Szczegóły

Rok wydania

2011

Liczba stron

496 str.

Wydawnictwo

Czarne

Język

polski

Format

papier

Cykl

Konrad Simonsen (tom 1)

Gatunek

kryminał, sensacja, thriller

ISBN

9788375362763

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Niegodziwcy" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.