Niedokończony rysunek tuszem w poezji polskiej
Od czasu pierwszych tokijskich a potem warszawskich spotkań ze szkołą Kuzu – mogło to być w pierwszej dekadzie tego wieku – boleśnie, bo często bezskutecznie, szukaliśmy my, adepci tej szkoły, sposobu skomunikowania ze sobą polskich haiku z japońską klasyką, a w gruncie rzeczy, pewnego rodzaju zgody między dwiema odległymi kulturami. Mashimo Funa, obecny mistrz japońskiej szkoły KUZU, przestrzega nas przed wielosłowiem: Haiku w sposób oczywisty jest wyrazem serca. Ale wyraz ten nie zawsze mieści się w rytmie 5-7-5. Nie mogę zapisać wszystkiego co chcę. Na przykład: Cieszę się ze spotkania z wnukiem. Albo: Smutno mi, bo zmarł mój przyjaciel. Rezygnujemy z takich słów jak smutno mi, czy wesoło. Notujemy tylko realia, które widzimy. Rzeczy, jak one są, to co zobaczyliśmy, to co usłyszeliśmy, to co odczuwaliśmy – wyrażamy inaczej – poza sobą, pomijając siebie. To właśnie nazywamy „szkicem rzeczywistości”, czy „widzeniem obiektywnym”. Mówiąc jeszcze mocniej – musimy popełnić rodzaj samobójstwa. Wystąpić przeciwko sobie samym. A to poprzez niemówienie tego, co chcemy powiedzieć. Poprzez milczenie, [może znane nam norwidowskie „przemilczenie”? przyp. AŻU], które pozwala nam zapisać tylko to, co przed nami, i nie powinno być nazwane literaturą. A jednak…. Z zamiarem unicestwienia własnego „ja”, pozwalamy na swobodny i bezpośredni przepływ wrażeń między przyrodą a naszym własnym sercem. Na przykład „buciki wnuczka” zastąpią nasze wyznanie miłości i radości z pierwszych jego kroków. Smutek i żal po stracie przyjaciela w pełni wyrazimy obrazem krótkotrwałych kwiatów wiśni. W haiku nie wylewamy więc naszych serc, ale szukamy rzeczy, którym możemy powierzyć uczucia. W tym miejscu właśnie pisanie haiku sprawia trudność, od której chcielibyśmy się uwolnić. Ale jednocześnie właśnie to stanowi urok jego poetyki. W haiku (inaczej niż to jest w tanka) czujemy pewne zawstydzenie przed obnażaniem uczuć, ratuje więc nas szkic i realizm rzeczy, za którym możemy się schować. Ale też, jednocześnie pojawia się możliwość wyrażenia siebie bardziej bezpośrednio, a nawet intymnie. 竜胆の花の間に立つ葉かな 高野素十 Rindō no hana no aida ni tatsu ha ka na Takano Sujū Gencjana między kwiatami sterczą szpiczaste listki W jakiej sytuacji zrodziła się ta strofa – nie mamy pojęcia. Ale wielką zaletą haiku jest to, że można je dowolnie interpretować. Po to ono jest.
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
40 str.
Wydawnictwo
Austeria
Język
polski
Format
papier
Czas czytania
40 min.
Cykl
Z rękopisów
Gatunek
publicystyka literacka, eseje
ISBN
9788378666189
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Niedokończony rysunek tuszem w poezji polskiej" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
