Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy
Są książki z pozytywnym lub negatywnym zakończeniem. Ale nie ta. Ta zatrzymana jest w pół słowa, w pół dnia - w pół drogi między zwątpieniem a nadzieją. To pierwsze odbiera siłę, zamyka na słowa, miesza w głowie i leje łzy. Ta druga świeci tak maleńką iskierką, że wydaje się być tylko wymysłem naszej wyobraźni. Choć autor w pierwszych słowach pisze, że jest bezpieczny, że opuścił rozszarpaną ojczyznę, rozpoczynamy i kończymy lekturę Dziennika z porażającym smutkiem. Brakuje słów na opisanie uczuć, które wzbudzić może ta książka w człowieku obdarzonym choćby cieniem empatii. Każda czarna myśl jest za jasna, każde gorzkie słowo zbyt słodkie, każdy obraz, który wyświetla nam się przed oczami jest niedostatecznie tragiczny. Codzienność z dala od domu, który pewnie już nie istnieje; z dala od bliskich, z którymi łączy zanikający sygnał internetu i wieści z ulicy; z dala od wszystkiego, co zapewnia godność - od czystej toalety po wygodne miejsce do spania, jest dla nas nie do wyobrażenia. Nawet jeśli jesteśmy świadomi, nawet jeśli śledzimy informacje, nikt nie jest w stanie odczuć tego, co opisane. Tkwi w mojej głowie seria pytań autora o to, czym są ludzie z Miasta Gaza dla większości z nas. Czy powoli stają się "niusem", normalnością, tym samym konfliktem od dziesiątek lat? Czy są machnięciem ręki na kolejną 'eskalację' i tym samym gestem dla 'zawieszenia broni'? ... Ogromna siła oddziaływania tego raportu z czekania na koniec (zarówno radosny jak i dramatyczny),bierze się z bezpośredniości. Z łatwości, z jaką czytelnik staje się postacią zza szyby, ledwie o milimetr od dotyku, od głodu, zimna i bólu. Stoimi obok autora, jego siostry, gospodarzy i przygodnie spotkanych osób, i jako jednostka nie możemy zrobić nic. Nawet nakarmić kota. Nie ma tu polityki, nie ma szukania winnych. Jest wrażliwa jednostka, kochająca książki, koty, siostrę i swój dom, który już nie jest ani bezpiecznym budynkiem, ani pięknym krajem, ani nawet azylem przed niepokojem świata. Jest niebywała dobroć, niewiarygodna troska, uniesienie twarzy do słońca, morza, poezji i doskonałej literatury. Wszystko to skalane. Niedolą dzieci i zwierząt, utratą sensu życia, gwałtowną potrzebą przespania jednej nocy, głodem i łzami, które już nikogo nie dziwią u tych dumnych mężczyzn i walecznych kobiet, które nie godzą się z pozbawieniem ich możliwości troszczenia się o innych. Cierpię z bezradności. Z przyswojenia tych prawd, które faktycznie stały się dla nas stałą informacją. Cierpię też z wielkiego pragnienia, by ten anonimowy dziennik przeczytał cały świat. Ze zrozumieniem. Z empatią. Z mądrością, która przecież musi gdzieś tam drzemać w każdym człowieku. To nie jest łatwa lektura dla wrażliwego czytelnika. To nie jest też moim zdaniem książka do dyskusji. To książka do przeżycia w ciszy. I do krzyku o opamiętanie. Tylko, czy naprawdę jest jeszcze ta maleńka iskierka nadziei? Oby była jak ten czarny kotek, który rośnie i bawi się mimo wszystko, w ruinach, w namiotach i pokojach, które mieszczą całe rodziny, pomiędzy ludźmi, w których mieszka strach i miłość do swojego, potężnie poranionego miejsca na Ziemi. ... A my? Tutaj, w cieple i zabawie, jak bardzo doceniamy życie? Jak dobrze znamy wartość najmniejszej spokojnej chwili? Jak smakuje nam chleb? Autor wciąż o to pyta, a mnie jest wstyd. Za każdy niezadowolony gest, za każde marudne słowo. Oby ciąg dalszy nie nastąpił. Katarzyna dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova
Szczegóły
Rok wydania
2026
Liczba stron
328 str.
Wydawnictwo
Znak Literanova
Język
polski
Format
papier
Gatunek
reportaż
ISBN
9788384271896
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Nie zapomnij nakarmić gołębi. Dziennik z Gazy" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
