Nie mów do mnie ,,kochanie"
Małgorzata Lisińska
Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam takiej książki. Lekkiej, zabawnej i takiej… niedrażniącej? Dzisiaj to rzadkość. Całkiem nieźle napisani bohaterowie i spora dawka poczucia humoru. Miłe zaskoczenie! To było moje pierwsze spotkanie z autorką i nie powiem żebym nie była sceptycznie nastawiona, ale już pierwszy rozdział miło mnie zaskoczył. Kama to naprawdę silna babka. Twarda i zacięta. Inteligentna, wykształcona i zakochana (chyba zresztą z wzajemnością) w sporcie. Według mnie za dużo w niej Zosi Samosi, ale mimo wszystko dziewczyna wypada całkiem nieźle. Zderzenie z Maćkiem było troszkę gorszę i wzbudziło uśpiony niepokój aczkolwiek, dalej nie było tak źle. Ten facet jest twardy i aż kipi testosteronem. Wiecie – prawdziwy samiec alfa, ale aż za bardzo wyolbrzymiony. Nie przepuści żadnej, a masturbacja to dla niego ujma. Z drugiej strony czuć, że jest to postać stworzona przez kobietę – ma parę damskich cech, które rzucają się w oczy i czasem nie pasują do kreowanej postaci. Mimo wszystko zauważyć trzeba, że postacie są naprawdę nietuzinkowe. Mamy całą familię Ułomków (a babcia zdecydowanie wymiata!),ekipę z Kruszyny, czy pracowników firmy Maćka i Przemka na czele z ekscentryczną Elżunią. Niestety mamy też stereotypowego debilka – Benka, ale można to jakoś przełknąć, skoro nawet jego głupota okazała się pożyteczna. Różnica wieku też nie jest tu nie wiadomo jak kolosalna, bo ewidentnie się zaciera, za to jest tak wyolbrzymiona jakby to było 50 lat. No i jeszcze ta intryga w tle! A nie czekajcie, przecież jej praktycznie nie było. W tym temacie zaliczyłam akurat dość srogie rozczarowanie. Okładka mówiła o sieci intryg… a tu wszystko zamknęło się na dwóch stronach w przedostatnim rozdziale. No trochę zabrakło tutaj rozbudowania tego fabularnie. W nawiązaniu do samej okładki musze powiedzieć że ona też jakoś nie pasuje do tej książki, te kolczyki i w ogóle. Jakoś tutaj tego nie było. No i tytuł. Też mam wrażenie że na siłę został wrzucony do samej fabuły, bo jest tego mało i nie ma znaczenia. Jedynym do czego muszę się tak faktycznie doczepić jest język. Styl pisania autorki jest niezły, lekki, przez książkę się sunie. Jednak nie wiem czy to kwestia pochodzenia (i tyskiej gwary) czy próby przedobrzenia jeśli chodzi o słownictwo, w książce znajduje się zbyt wiele słów nie używanych już dzisiaj (albo przynajmniej w moich regionach),gdzie musiałam się zastanowić nad ich znaczeniem. No i dla całkowitego kontrastu wstawki tupu „co się odjaniepawliło”, „miszcz” – dla mnie trochę odrażające. Mimo wszystko dostałam więcej niż oczekiwałam – naprawdę lekką, śmieszną historię, z którą bardzo miło spędziłam czas. 7/10
Szczegóły
Rok wydania
2025
Wydawnictwo
Papierowe Serca
Język
polski
Format
papier
Cykl
Rodzeństwo Ułomków (tom 1)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788384171257
Dodaj „Nie mów do mnie ,,kochanie"" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena