Bookfolio
Nie całuj się pod kapliczką
literatura młodzieżowa

Nie całuj się pod kapliczką

Weronika Pawlak

,,Nie całuj się pod kapliczką" to dla mnie powieść szczególna. Od kilku lat śledzę autorkę na Wattpadzie, czytałam zarówno jej fanficki, jak i trylogię sercowską (wszystkie dostępne przed wydaniem rozdziały),wielokrotnie pisałam z autorką w komentarzach, wymieniając się różnymi myślami, zwłaszcza że obie studiujemy polonistykę. Podobnie jak inni czytelnicy Kapliczki wiedziałam, że Weronika/Awarko marzy o wydaniu i wyczekiwałam dnia, kiedy będę mogła otrzymać jej powieść w wersji papierowej. Byłam więc niesamowicie wzruszona, kiedy w końcu dostałam swój egzemplarz Kapliczki i dlatego nie jest to dla mnie po prostu bardzo dobra książka, ale coś, z czym czuję się emocjonalnie związana, bo śledziłam powstawanie praktycznie od początku, a jednocześnie Weronika jest dla mnie przykładem, aby nigdy nie poddawać się w realizowaniu pasji i wierzyć, że nasz trud zostanie wynagrodzony. Ta recenzja jest więc dla mnie szczególna, ale od razu zaznaczam: zaczęłam czytać prace Weroniki z własnej inicjatywy, zostałam z nimi, bo mi się podobały, i wtedy nawiązała się jakaś relacja między mną i autorką. Nie chwalę więc Kapliczki, bo autorka jest moją wattpadową koleżanką, tylko ponieważ uważam, że to naprawdę świetna pozycja, która zasługuje na dużo uwagi. Akcja toczy się w tytułowym dla trylogii miasteczku Sercowo, gdzie w katolickim liceum uczy się Faustyna Świt, rudowłosa dziewczyna obdarzona kochająca literaturę i Boga. Punktem zwrotnym w jej życiu jest powrót po wakacjach do szkoły, gdy poznaje nowego ucznia - Józefa Irysowskiego. Dziewczyna od początku darzy go niechęcią, natomiast Józek czuje, że bardzo chce poznać Faustynę i zdobyć jej uczucie, czego świadomi są wszyscy, poza samą Fau. Autorka przyznaje, że inspirowała się książkami Lucy Maud Montgomery, co widać szczególnie w samej postaci Faustyny, ale również stylu, który jest bardzo artystyczny i oddający romantyczną duszę bohaterki. Pełno tu pięknych opisów i inspirujących myśli. Jednak w tym wszystkim Weronika jest bardzo naturalna, nie ma tu nadętego patosu ani skupienia się wyłącznie na opisach, kosztem nakreślenia bohaterów i fabuły, co czasem się zdarza u pisarzy-amatorów. Jest za to atmosfera pełna ciepła i dobroci, która kojarzyła mi się nieco z książkami Krystyny Siesickiej czy Małgorzaty Musierowicz - one też były optymistyczne, pełne wiary w dobro, ale zarazem nie uciekały od przedstawiania problemów, chociaż robiły to w inny sposób niż współczesne amerykańskie powieści Young Adult. Weronika przedstawia świat, gdzie nie zawsze jest kolorowo, pojawiają się naprawdę trudne tematy takie jak choroba psychiczna, strata bliskiej osoby czy niechciana ciąża, ale we wszystkim przebija się wiara, że cierpienie to tylko część ludzkiego życia i że z odrobiną wiary i nadziei uda nam się iść do przodu. Wiara w Boga jest bardzo ważną częścią tej powieści, co szczególnie nie dziwi, skoro kręci się ona wokół liceum katolickiego (wzorowanego na liceum autorki). Natomiast absolutnie nie jest to książka tylko dla osób bardzo wierzących. Nie ma tu moralizatorstwa, pokazywania paluszkiem, co jest dobre, a co złe. Jest po prostu wejście w głowę osoby, która kocha Boga jak ojca, i próba pokazania, jak wówczas postrzega się świat czy ludzi. Myślę, że wiele myśli na temat wybaczania, konieczności bycia dobrym i codziennego rozwoju mogą stać się bliskie także osobom, którym nie po drodze jest z religią. Natomiast osoby, które w Boga wierzą mogą zobaczyć tu siebie albo zainspirować się do tego, by ufać tak jak Faustyna. Wiele się dziś mówi o reprezentacji, głównie w kontekście orientacji seksualnej i koloru skóry, o tym, że ważne jest, aby młody człowiek w bohaterach powieści mógł odnaleźć własne problemy i rozterki. I zgadzam się, ważne jest, aby wydawane powieści były różnorodne, aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie i tak, są osoby dla których właśnie tą najważniejszą reprezentacją będzie np. bycie osobą o czarnym kolorze skóry albo osobą LGBT+. Jednak każdy człowiek jest inny i potrzebuje zrozumienia i ,,reprezentacji" dla innych swoich cech - dla niektórych to będzie jakaś fobia, nietypowe hobby, bycie osobą introwertyczną czy wysoko wrażliwą, a dla niektórych bycie wyznawcą danej religii. I Kapliczka absolutnie spełnia swoje zadanie pod tym względem - przekazuje wartości i sposób życia, który będzie bliski dla gorliwych chrześcijan, a jednocześnie ukazuje uczniów katolickiego liceum jako zwykłych nastolatków, którzy też mają zainteresowania (pojawia się wiele nawiązań do klasyki literatury, ale i współczesnej popkultury - seriali, wykonawców, musicali, takich jak ,,Metro" czy ,,Mamma Mia"),przeżywają typowo młodzieńcze rozterki i nie zawsze są idealnie grzeczni. Dlatego mam nadzieję, że ta książka przejdzie do mainstreamu wydawniczego i pokaże, że katolicka młodzież nie musi składać się z kujonów i nudziarzy, że uczęszczanie na mszę świętą i czytanie Biblii nie oznacza, że będziemy wszystkich na siłę nawracać i rzucać się z pięściami na każdego, kto jest inny. A w rezultacie będzie to dobre zarówno dla osób niewierzących, które zobaczą, że chrześcijanie wcale nie chcą zmieniać całego ich trybu życia, oraz dla wierzących nastolatków, wśród których takie postawy zazwyczaj nie są modne, a umówmy się - młodzież nie potrzebuje akceptacji ze strony polityków czy pokolenia 60+, tylko własnych rówieśników. To za co ja i mnóstwo innych osób na Wattpadzie pokochała Kapliczkę to bohaterowie i ich relacje. Począwszy od głównej bohaterki, czyli Faustyny, która w pierwotnej wersji była taką polską Anią Shirley. Wiem jednak, że autorka chciała uciąć trochę tej ,,aniowatości" i mam wrażenie, że w wersji książkowej rzeczywiście Faustyna jest już bardziej sobą niż polską Anią - to dziewczyna bardzo dobra, wrażliwa, pełna wiary w ludzi, a zarazem nieco impulsywna, odrobinkę lekkomyślna i chwilami przez to bardzo zabawna, a zarazem nieco naznaczona przez dzieciństwo, gdy była ofiarą wyśmiewania się przez rówieśników. W scenach, gdy wspomina swoją przeszłość i obwinia się o to, że nie pasuje do ideału nastolatek, ma się ochotę wejść do książki i ją utulić. Z kolei Józek Irysowski został ulubieńcem wielu dziewcząt, chociaż nie jest mrocznym bad boyem ani tak zwanym ,,cynamonem". Jest normalnym chłopakiem, który ma dość trudną sytuację rodzinną, i który pragnie stać się lepszym człowiekiem. Troszczy się o Faustynę i chce pokazać, że jest jej godny, a ich relacja jest przepiękna. Z jednej strony widzimy, że Józek zakochuje się w Fau prawie od pierwszego wejrzenia, ale to nie znaczy, że na tym kończy się budowanie relacji. Autorka w sposób mądry i dojrzały pokazuje, że związek trzeba budować, dobrze się poznać, nauczyć się troski i opieki wobec drugiej osoby. Przeciwwagą do tej dość harmonijnej, choć rozpoczętej kłótnią miłości są historie Wioli i Piotrka oraz Asi i Bartka - w jednym przypadku mamy przykład ,,żurawia i czapli" oraz nieumiejętności rozmowy z ukochaną osobą, a w drugim dość toksyczną i smutną relację, gdzie dwie zranione dusze nie potrafią sobie wzajemnie pomóc, tylko dodatkowo się ranią. Wątek Asi uważam za najbardziej emocjonalny w Kapliczce - dziewczyna przez większość czasu zachowuje się okrutnie, jest wyniosła i wredna, rani wszystkich dookoła, ale nie da się jej znienawidzić i chociaż chyba każdy jej czyn jest naznaczony złem, to czytelnik rozumie, że Asia inaczej nie potrafi i może jej tylko kibicować, by zrozumiała, że nie musi w to brnąć. Z kolei Wiola, przyjaciółka Faustyny, oraz jej dwaj absztyfikanci - Piotrek i Tymek, wnoszą trochę humoru i szaleństwa. ,,Nie całuj się pod kapliczką" polecam z całego serca. Książka jest skierowana głównie do młodzieży, ale ma w sobie sporo dojrzałości i namysłu nad życiem, przez co również starsi czytelnicy mogą się przy niej dobrze bawić. Ja serdecznie zapraszam do tego świata, gdzie można się pośmiać i wzruszyć (ja zaliczyłam dwa ataki łez) i mam nadzieję, że na kolejne tomy nie trzeba będzie długo czekać. ,,(...) gdysię kogoś kocha, czasami trzeba się nie zgodzić na to, co może go skrzywdzić."

Szczegóły

Rok wydania

2021

Liczba stron

704 str.

Wydawnictwo

Esprit

Język

polski

Format

papier

Cykl

Trylogia Sercowska (tom 1)

Gatunek

literatura młodzieżowa

ISBN

9788366859128

Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Twoja ocena

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Nie całuj się pod kapliczką" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.