Natalia
Magdalena Wala
Natalia
Magdalena Wala
Czekałam na tę powieść, im było bliżej tym bardziej rączki i nóżki mi chodziły i nie mogłam doczekać się jak wreszcie utulę książeczkę w mych utęsknionych ramionach. A to wszystko przez to, że uwielbiam każdą książkę która wyszła spod pióra Autorki Natalii. Mariannę i Rozalię swego czasu wchłonęłam, liczyłam więc na ucztę. I nie zawiodłam się. Jeśli ktoś spodziewa się powtórki z którejś z poprzedniczek to się zdziwi. Jest inaczej, jest odmienne ale w żadnym wypadku nie gorzej. Znów natrafimy na ciekawostki z epoki, znów spotkamy pełnokrwistych bohaterów, znów czeka nas kilka porywów serca i wzruszeń. Tym razem bohaterem jest Szymon Pawłowski, brat znanych nam już Marianny i Rozalii, mężczyzna z przeszłością, honorowy i taki… Uroczy. Szymon to będzie po angielsku Simon nie? Słodki Szymon :D mam słabość do bohaterów o tym imieniu. Co trafiam na jakiegoś Szymka w książkach to naprawdę nie sposób się w nim nie zakochać. Bo tak, zakochałam się w tym bohaterze. To chyba najlepiej wykreowana męska postać ze wszystkich dotąd poznanych. Nie bez wad czy ułomności, ale taki ludzki, taki prawdziwy i taki słodki! (tak zaczyna się moje słodzenie :D ) To jak zachowywał się wobec bohaterki zdecydowanie trafiło prościutko do mojego serca. No i właśnie. Natalia. Ona też nie jest typową romansową heroiną. Jest to kobieta wątpliwej urody fizycznej, ale za to ogromnego serca i piękna wewnętrznego. Jakże bliska mi była z powodu problemów ze wzrokiem! Natalii w życiu lekko nie było. Porzucona przez nie jednego lecz dwóch narzeczonych, doznająca nieustających uszczypliwości ze strony macochy ale i otoczenia, niezrozumiana przez ojca, którego ambicje mają szansę spełnić się tylko przez jej osobę a jest to takie trudne… To nie pozostaje obojętne dla Natalii i jej pewności siebie. Dziewczyna jest zahukana, nieśmiała i kompletnie nieświadoma jak cudowną jest osobą. Bo naprawdę nie mogłam jej nie polubić. Postacie kobiece… W większości wstrętne. Naprawdę na palcach jednej dłoni(no może musiałabym pomóc sobie kciukiem drugiej) mogę policzyć kobiety w pełni życzliwe Natalii. Co chwila mruczałam pod nosem: „Co za wstrętna baba! Jak ona tak może!’ no i ten szok na koniec… Ale nic więcej nie mówię ;) Na szczególne wyróżnienie na pewno zasługuje służąca Olesia. Prosta dziewczyna, pokojówka Natalii, w jej życzliwość nie wątpiłam nawet przez moment ;) Bohaterów w książce jest cała plejada. Ulubieńcy z poprzednich tomów też się przewijają, a nawet mają spore role w historii Szymona i Natalii ;) Marianna i Michał w końcu rozwinęli skrzydła, jest kilka scen z udziałem obojga które są tak urocze że idzie się rozpłynąć ;) widać że im się układa i że się kochają. A swoją drogą Marianna wspaniale dała popalić komu trzeba! Romans między Natalią i Szymonem rozwija się powoli. Zaczynają od zainteresowania, niedowierzającego ze strony Natalii, płynnie przechodzą do sympatii która jest prostą drogą do przyjaźni. I pociągu. Bo nie da się ukryć że czuć chemię między nimi. Autorka udowodniła niniejszym, że nie trzeba rozpisywać się ze scenami erotycznymi na pół książki żeby między bohaterami wrzało ;) a pocałunek między dwójką bohaterów… Ach! Jeszcze kilka słów o klimacie i kończę ten mój wywód ;) Nasunęło mi się pewne skojarzenie z serialem Belle Epoque. Serial był koszmarnym niewypałem, ale to chyba dlatego że nie zrobili tak świetnego researchu jak został zrobiony tu ;) Skojarzenie pojawiło się w związku z Krakowem, tam chodziło się ulicami miasta i klimatu ni w ząb, a tu buchało. Bo nie czytałam o ówczesnych czasach, ja tam byłam! No i atmosfera lekkiej grozy i zagadki. Żeby przeczytać Natalię wychynęłam na chwilę ze świata Sagi Ludzi Lodu Sandemo, więc wiecie, czarownice, stosy, magia… I niespodzianka. Daleko się nie odfrunęło. Tu też się te elementy pojawiły! Nie tak dosłownie, ale gdzieś w tle, gdzieś w głowie co trochę pojawiało się pytanie co łączy Natalię z kobietą opisywaną w prologu. Torturowaną i czekającą na stos… Przez chwilę bałam się nawet że to sama Natalia. Ale na szczęście nie. Tego dowiedzieć się trzeba samemu, powiem tylko, że warto. Sama atmosfera i zagadka jest miarowo podsycana całą książkę, żeby zaostrzyć nam apetyt. I jest to wyjaśnione, bez obaw. Bardzo mi było dobrze z tą lekturą. Czytało się genialne i nie mogłam się oderwać. Polecam gorąco każdemu, nawet tym co poprzednich książek nie ruszyli ;)
Szczegóły
Rok wydania
2018
Liczba stron
416 str.
Wydawnictwo
Czwarta Strona
Język
polski
Format
papier
Cykl
Damy i buntowniczki (tom 3)
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788379768417
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Natalia" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
