Bookfolio
Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm

Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm

Friedrich Nietzsche

filozofia, etyka

Nie jest to lektura łatwa. W pierwszej kolejności ze względu na silnie zmetaforyzowany język. Zanim czytelnik oswoi się z jedną metaforą, pojawia się druga, a zaraz po niej kolejna. Trzeba zatem trochę powędrować przez ten las metafor, aby zacząć się w nim jako tako orientować. Nie jest to jednak czas stracony. Nietzsche nie stara się bowiem sprowadzać tego, co niezrozumiałe, do oczywistości, co jest przekleństwem kultury współczesnej, a jednocześnie objawem jej prezentystycznej pychy. On – odwrotnie – przez niezrozumiałe próbuje wydobyć nas z kolein oczywistości i rzeczywiście, a nie wyłącznie deklaratywnie, otworzyć nas na inność. I ta wędrówka przez las metafor temu głównie służy – uczy nas nowego pojmowania i odczuwania świata, na wzór starożytnych Greków, w różnych fazach rozwoju ich kultury. Za jej kulminację – i niedościgły wzór – uznaje moment narodzin tytułowej bohaterki swojego filozoficznego dzieła, czyli tragedii Ajschylosa, w której pojednały się dwa odwieczne żywioły bytu i sztuki: apolliński i dionizyjski, snu i odurzenia, obrazu i muzyki, indywidualizacji i roztopienia, kreacji form i ich anihilacji. Wbrew zresztą tytułowi, Nietzsche opowiada nie tylko o narodzinach, ale też o życiu i śmierci tragedii. A ściślej rzecz biorąc, o samobójstwie, której dokonała rękoma trzeciego z wielkich tragików attyckich, Eurypidesa. Wyzbywając się żywiołu dionizyjskiego, wyrugował on jednocześnie – apolliński. Apollina i Dionizosa zastąpił Sokratesem, z jego estetyką, której naczelną zasadą jest twórcza samoświadomość. Myśliciel wygrał z artystą, dialektyka z mitem. I w związku z tym mniej więcej jedną trzecią swojego dzieła Nietzsche poświęcił konstatacji tego stanu rzeczy, opisowi degeneracji kultury, a przede wszystkim rozpaczliwej próbie rozpoznania symptomów jej odrodzenia przez ponowny sojusz pierwiastka apollińskiego z dionizyjskim. Tę część możemy sobie jednak darować, bo wszak sam autor w swoistym wprowadzeniu, pisanym już z czasowego dystansu, przyznaje, że pisał ją wbrew sobie, chcąc na siłę wzbudzić nadzieję, choć nie było dla niej miejsca. Rzeczywiście, sto pięćdziesiąt lat mija od pierwszego wydania "Narodzin tragedii", i nic nie wskazuje, aby kultura przestała zjadać swój własny ogon.

Szczegóły

Rok wydania

2019

Liczba stron

160 str.

Wydawnictwo

Vis-á-Vis/Etiuda

Język

polski

Format

papier

Cykl

Meandry Kultury

Gatunek

filozofia, etyka

ISBN

9788379982233

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Narodziny tragedii czyli hellenizm i pesymizm" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: podsumowanie czytelnicze
Przykład: post o przeczytanej książce

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.

Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

Oceniona książka automatycznie trafi na Twoją półkę Przeczytane.

Twoja ocena

2026-06-10
Dla bookstagrama

Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?

Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć, idealną jako post albo stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.

Przykład grafiki stories
Przykład grafiki post