Musza Góra
Bohdan Głębocki
Lata trzydzieste XX wieku. Na rok przed wojną. Poznań. Detektyw Kaczmarek dostaje zlecenie, ma odnaleźć zaginionego mężczyznę. Niepokoją się o niego jego rodzina w Niemczech. Kaczmarek podejmuje się zadania, choć nie jest ono łatwe. Po Poznaniu grasuje wilkołak. Zabił w sposób niezwykły sporo osób. Na niego zaczyna polować drużyna specjalna Wojska Polskiego. Szubert, młody policjant, który myśli, że wie kim jest wilkołak zasadza się na niego. Natomiast głównym zadaniem specjalnej grupy jest odnalezienie tajemniczego manuskryptu. Robi się coraz niebezpieczniej bo ten sam niezwykły papier chcą dostać szpiedzy. Do tego jeszcze nie tylko szpiedzy rosyjscy ale i niemieccy. Co się stanie? Kto jest kim? I kim jest ten tajemniczy wilkołak? Lubię sięgać po takie kryminały, które osadzone są w innych epokach, latach niż współczesne. Tym razem udałam się do Poznania. Co mnie spotkało w tej przygodzie? Na początku było ciężko się wgryźć, jednak jak już mi się to udało to książkę czytało się naprawdę dobrze. Musiałam tylko przestawić się na gwarę i to do tego z innej epoki. Minus, co prawda jest wytłumaczona co ona oznacza ale nie ma nawet adnotacji, że znajdziesz ją na końcu. Najlepsze są od razu na dole książki. Jeszcze nie czytałam takiego połączenia bo jest tu kryminał z innej epoki a do tego połączony elementami z fantastyką. Jak dla mnie, osoby która kocha oba gatunki jest to świetne połączenie. Bo autor bardzo sprawnie i ciekawie połączył te dwa fronty. Ma się wręcz wrażenie, że to się autentycznie mogło dziać. Czy da się nie lubić głównego bohatera a jednoczenie dalej czytać? Owszem da się, jeden z głównych bohaterów pomimo licznych zalet okazuje się zdrajcą. Zdradza swojego najlepszego przyjaciela, i to od lat i ma jeszcze do tego czelność prosić o pomoc gdy jej potrzebuje. Szczyt bezczelności, no ale na każdego przychodzi pora. W każdym razie, każda z postaci jest ciekawa. Fakt jest ich trochę i co niektórzy mogą się pogubić, to jednak ja nie miałam z tym problemów. Doskonale rozumiem, że taka ilość jest potrzebna aby zbudować tu tak wielowątkową historię. A ta jest naprawdę dobrze przemyślana. Jestem pełna podziwu. Bo w tej książce znajdziemy afery szpiegowskie, tajne służy, wilkołaki, demony oraz magię. Pod koniec książki nie mogłam się od niej oderwać. I choć na początku, grubość książki może wystraszyć, to jest jednak dobrze wykorzystana. Autor bardzo dobrze przedstawia nam obraz Poznania w latach trzydziestych. Czuć wszechobecną wrogość, antysemityzm ma się dobrze. A Żydzi i tak bardzo dobrze prosperują i działają. Do tego mają jakąś magię. Co prawda, nie wszyscy są negatywnie nastawieni do tej nacji. To jednak czuć, że coś się dzieje i wisi w powietrzu. A Niemieccy mieszkańcy Poznania nie ułatwiają, dalej uważają go za swoje miasto a nie Polski. Udało się więc autorowi oddać ciężką atmosferę, strach i nienawiść. Do tego zakończenie sprawia, że chce się czytać dalej, dobrze, że mam kolejny tom pod ręką. Ja się dobrze bawiłam. Jeśli zdecydujesz się na tę książkę nie zrażaj się na starcie, dalej jest przygoda.
Szczegóły
Rok wydania
2014
Liczba stron
352 str.
Wydawnictwo
Media Rodzina
Język
polski
Format
papier
Cykl
Antoni Kaczmarek (tom 1)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788380080096
Dodaj „Musza Góra" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 2 400+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.
Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena