Bookfolio
Momo

Momo

Michael Ende

literatura dziecięca

Bratanek pożyczył mi książkę. Dość często daje mi do przeczytania swoje aktualnie ulubione opowieści, żebym potem nie miała wątpliwości w księgarni, co może mu się spodobać. Generalnie, nigdy nie byłam 10-letnim chłopcem, więc te jego podpowiedzi ułatwiają mi życie. A i ja mam przy okazji mnóstwo frajdy. Ale „Momo” to było ciężkie doświadczenie czytelnicze. Jest taki film Alexa Proyasa „Mroczne miasto”. Od pewnego momentu świat przedstawiony w powieści Michaela Ende w mojej wyobraźni zamienił się w owe Dark City, a i szarzy panowie zaczęli wyglądać jak filmowi obcy. Im jestem starsza, tym trudniej czytać mi historie, w których osamotniony dziecięcy bohater musi stawić czoła wielkiemu niebezpieczeństwu, by ocalić bliskich i cały świat. W „Momo” bardzo sugestywnie autor przedstawił opresyjne działania złodziei czasu i to, jak powoli odbierają oni tytułowej bohaterce to, co dla niej było najcenniejsze – przyjaciół. Powieść została wydana w 1973 roku, co zaskoczyło mnie, gdyż przedstawione w niej problemy z oszczędzaniem czasu przez ludzi doskonale opisują naszą codzienność. Nieustanny pośpiech, rozmienianie się na drobne, brak czasu na to, co najważniejsze – podlana wątkami fantastycznymi krytyka konsumpcyjnego stylu życia mi przemówiła bardzo do wyobraźni. Podobała mi się także zaproponowane przez autora ujęcie czasu, zwłaszcza niepowtarzalne i jedyne w swoim rodzaju kwiaty godzinne. No i niesamowita jest Kasjopeja, niezastąpiona przewodniczka Momo. Mojemu bratankowi książka się podobała. Według niego, jest to opowieść o tym, że trzeba się słuchać nawzajem i że nie trzeba mieć super zabawek, żeby dobrze bawić się z przyjaciółmi. Dla mnie „Momo” jest czymś w rodzaju opowieści grozy. I mimo szczęśliwego zakończenia zostawia mnie z uczuciem niepokoju. Konik twierdzi, że to dlatego, że z jednej strony jestem za duża na takie książki, a tak naprawdę za mała. Cokolwiek by to nie znaczyło, wychodzi na to, że „Momo” to bajka nie dla mnie. Ale bez tej książki nigdy nie odwiedziłabym domu Nigdy przy zaułku Nigdzie i nie poznałabym mistrza Hory. Coś za coś.

Szczegóły

Rok wydania

2021

Liczba stron

320 str.

Wydawnictwo

Mamania

Język

polski

Format

papier

Gatunek

literatura dziecięca

ISBN

9788366997097

Inne książki autora

Opinie czytelników

Oceń tę książkę

0/10
2026-08-14

Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.

Bezpłatne konto Bookfolio

Dodaj „Momo" do swojej półki

Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.

Przykład: post o przeczytanej książce
Przykład: kalendarz miesiąca

Trzy półki czytelnicze

Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.

Oceny i recenzje

Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.

Statystyki i wyzwania

Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.

Rekomendacje i grafiki

Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.