Moja les
Pierwsze zdania, pierwsze strony i pewne skojarzenie natrętnie nie chce się odczepić, nie daje spokoju... "Może jakąś powieść na głos poczytajmy? Michała, pierwszej cioty IV Rzeczypospolitej? Język wspaniały, słuch genialny, fraza stylizowana, bo zachwyca, skoro zachwyca". Bingo! Na kim wzorowała się pani Staniszewska wiadomo od pierwszych akapitów. I, niestety, wiadomo też, że jak większość kopii, oryginałowi do pięt nie dorasta, bo to, co u Michała, pierwszej cioty IV RP jest czarujące i błyskotliwe, w "Mojej les" nuży, męczy, zaciemnia i przede wszystkim irytuje. Fabularnie powieść jest, nie ukrywajmy, miałka, więc taka stylizacja językowa tylko jej szkodzi zamiast pomagać. No właśnie, fabularnie jest nie tylko miałko, ale i stereotypowo, a jakże. Klasyczny układ męskiej lesbijki i delikatnej kobietki, obowiązkowo nieszczęśliwe, heteryckie małżeństwo w tle (ona ofiara, on alkoholik, trójka dzieci),w tle dalszym wojująca aktywistka feministyczno-lesbijska, bo przecież zabraknąć nie może. I na tym tle cała parada banału - sprzeczki, problemy wychowawcze, problemy w pracy, przemieszane z tematami, których autorka naprawdę nie powinna poruszać, jeśli nie ma do powiedzenia nic wartego uwagi, a jedyne, co może zrobić, to spłycić - molestowanie w szkole, przemoc w domu? Co tam robi realizm magiczny ostatnich rozdziałów, dlaczego narratorka prezentuje mentalność nastolatki (typ: moja kobieta sygnalizuje mi, że coś jest nie tak w naszym związku, więc uciekam z domu i przez miesiąc tułam się po dworcach, aż ona wreszcie mnie doceni i nastąpi łzawe pojednanie),co robi to niepasujące do niczego, głupie wręcz zakończenie? Bardzo jestem ciekawa, czy to miała być krzepiąca, słodka powieść i codzienności dwóch kobiet, czy próba rozprawienia się z opresyjną rzeczywistością - ciekawa jestem prywatnie, bo rzecz jasna autorce nie wyszło ani to, ani to. Dwa gwoździe do trumny; topornie, siermiężnie opisane sceny wszystkich kobiecych czułości, to raz, a dwa, szczególnie przeze mnie nielubiany typ, jaki reprezentuje narratorka-bohaterka.
Szczegóły
Rok wydania
2010
Liczba stron
220 str.
Wydawnictwo
Prószyński i S-ka
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
978-83-7648-332-0
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Moja les" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
