Miranda
Antoni Lange był poetą, pisarzem i tłumaczem (z niemieckiego, francuskiego i angielskiego) z przełomu XIX i XX wieku, a także wujkiem Bolesława Leśmiana. Interesował się kulturami azjatyckimi (w tym hinduską) oraz spirytyzmem. I to wszystko znajduje odzwierciedlenie w powieści „Miranda”, zaliczanej do polskiej fantastyki naukowej retro, rozgrywającej się w latach 1915-1918. Po krótkim realistycznym wstępie powieść przechodzi do wątku mocno ociekającego spirytyzmem, co brzmi dziś delikatnie mówiąc niepoważnie i kuriozalnie. Na szczęście clue powieści to wizja ludzkiej (czy też post-ludzkiej) cywilizacji idealnej, do której trafił bohater, czyli utopii. Na szczęście to nawiązanie nie do Tomasza Morusa, lecz jego imiennika Campanelli, autora „Miasta słońca”, z którego czerpie nazewnictwo społeczności oraz części jej instytucji. Ale trzysta lat doświadczeń zrobiło swoje i Antoni Lange, ustami Solarian, prowadzi krytykę ustroju prezentowanego przez włoskiego myśliciela, który jakoby się nie sprawdził. I chociaż Lange nie dożył ani komunizmu w Polsce ani jego upadku, to jednak wskazał trafnie na konsekwencje likwidacji własności prywatnej (a nie był nim na pewno zanik egoizmu) oraz słabości tego systemu. W ogóle krytyka autorowi przychodziła łatwo i niemal doskonale Gorzej z afirmacją proponowanych rozwiązań. Część wiązała się z jego osobistymi zainteresowaniami i fascynacjami, inne zaś wydawały się równie równie utopijne jak skrytykowane w treści książki. Wizje funkcjonowania społeczeństwa, jednostek, par i małżeństw w kulturze solarian zawierały zarówno elementy pociągające, jak i odpychające. Z kolei spostrzeżenia psychologiczne, socjologiczne jak i z zakresu praktyki politycznej są zaskakująco trafne, nawet dziś, po stu latach od publikacji książki. Ale posiada ona też i swoje wady. Pierwszą jest archaiczny, afektowany młodopolski język, z odmiennościami składniowymi i specyficznym słowotwórstwem. Druga to schematyzm fabularny. Książka jest bowiem nie tylko tradycyjną powieścią, co powiastką filozoficzną w stylu np. wolterowskiego Kandyda, jednakże bez elementów ironii czy nawet humoru. Ostatnia to nadmiar spirytyzmu i związanego z nim słownictwa. Niestety odbiera to powagę wielu trafnym konstatacją autora, włożonym w usta głównego bohatera. Wysłuchane w formie audiobooka, w ramach Wolnych Lektur, czytał Wiktor Korzeniewski. No i utwór na pewno liczy więcej stron niż podano w LC, albowiem nagranie trwa ponad cztery i pół godziny.
Szczegóły
Rok wydania
2022
Liczba stron
162 str.
Wydawnictwo
Dom Horroru
Język
polski
Format
papier
Gatunek
fantasy, science fiction
ISBN
9788367342179
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Miranda" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
