Miasto łotrów
Weronika Wierzchowska to pisarka bardzo twórcza, zaskakuje czytelników wydawaną, co rusz, nową powieścią. Mimo czterdziestu książek, które wyszły spod jej pióra, trzyma ona wysoki poziom swoich powieści, zaskakując przy tym różnorodnością ich tematyki. Przyznam się, że bardzo sobie cenię twórczość Autorki, dzięki której czytanie rzeczywiście jest odskocznią od codziennego dnia i wyjątkowo miłą rozrywką (a o to chyba chodzi kochającym słowo pisane czytelnikom). Podoba mi się również rodzaj humoru, którym Pani Weronika uracza czytelników, dyskretnie ukrytego w treści powieści, ale nadającego całości utworu lekkości. „Miasto łotrów” to kryminał retro, którego akcja toczy się w XIX - wiecznej Warszawie. Na tle innych, czytanych przeze mnie książek tego gatunku, wyróżnia się wyjątkową mnogością zagadek i przestępstw kryminalnych, tajemnic rodzinnych oraz nadzwyczaj dynamicznie toczącą się akcją. Mamy w powieści również wiele wątków obyczajowych, które doskonale komponują się z tłem historycznym oraz klimatem ówczesnej Warszawy. Władysław Abramowicz, młody kapitan służb carskich, pada ofiarą przeprowadzonych zmian na stanowiskach urzędniczych, które wprowadzono po zamachu na cara Aleksandra. Zamiast wymarzonego awansu do kancelarii rządowej w Moskwie lub do policji w Petersburgu, zostaje przeniesiony do pracy w dziale administracyjnym warszawskiej policji. Taką „niedźwiedzią przysługę”, dzięki swoim koneksjom, wyświadczył mu jego wuj Aleksiej Dobronoki. Przez lata pracował on w warszawskich służbach bezpieczeństwa, obecnie przejął szefostwo w dziale administracyjnym policji, a swojemu siostrzeńcowi załatwił „ciepłą posadkę” swojego zastępcy. Jednak dla młodego kapitana takie stanowisko jest degradacją przynosząca mu ujmę. Kiedy Aleksiej i Władysław przygotowują się do przyjęcia nowych funkcji i urządzają biuro w miejskim ratuszu, dochodzi do tragicznego wypadku. Na skutek postrzału z pistoletu ginie starszy z mężczyzn. Początkowo wygląda to na samobójstwo, jednak po oględzinach miejsca zdarzenia przez policję stwierdzono, że Dobronoki został zamordowany. W żałobie zostawia młodą żonę Halinę oraz córkę z pierwszego małżeństwa, Zofię. O popełnienie zbrodni, zaskakująco, zostaje oskarżony jego siostrzeniec, który zostaje w związku z postawionymi zarzutami aresztowany. Ku jego zdziwieniu, policja zawiera z nim nieoczekiwaną umowę, daje mu kilka dni na znalezienie mordercy wuja, a jeżeli mu się to nie uda, to on odpowie karnie za tę zbrodnię. Od tego momentu Pani Weronika funduje czytelnikom prawdziwy rollercoaster kryminalnych wydarzeń. Akcja powieści nabiera tempa, aby aż do ostatniej strony powieści toczyć się bardzo dynamicznie. W fabułę mamy wplecione i morderstwa, i przestępstwa na tle seksualnym, a nawet handel dziećmi. Do tego ukazana jest cała gama przestępstw mniejszego kalibru – korupcja, nepotyzm, donosicielstwo, bezprawie, manipulacje. Każdy niemal rozdział odsłania przed czytelnikiem sekrety skrywane przez lata, niektóre z nich bardzo szokujące i obnażające tajemnice rodzinne, inne odsłaniające przestępczą działalność urzędników i funkcjonariuszy służb państwowych. Weronika Wierzchowska zabawiła się nieco z czytelnikiem. Stworzeni przez nią bohaterowie, którzy zostali przedstawieni czytelnikom na początku powieści, na jej końcu pokazują swoje prawdziwe oblicza. Okazują się być przeciwieństwami tych, poznanych na pierwszych stronach powieści. Jedni okazali się być wilkami ukrytymi w owczej skórze. Inni zaś, odbierani na początku negatywnie, pokazują czytelnikowi swoje pozytywne cechy. Autorka doskonale poradziła sobie z namalowaniem słowami klimatu opisanego miejsca i czasu akcji. Nasycony jest on, niestety, złem wynikającym z ludzkiej podłości, pazerności, chciwości władzy i stanowisk. Dlatego aura powieści jest raczej ciemna, brudna, ociekająca krwią i łzami ludzkiego cierpienia. Ze względu na ciężar popełnionych w powieści zbrodni, nie wypada mi chyba napisać, że książkę czyta się lekko, ale w rzeczywistości tak jest. Chociaż bardziej może pasowałoby tu określenie płynnie, z ogromnym zainteresowaniem, z zapartym tchem. Dynamika akcji i ciągłe zaskakiwanie czytelnika powoduje, że nie wiadomo kiedy przewraca się kartkę za kartką. Jeżeli lubicie zagadki kryminalne, lubicie być zaskakiwani nieprzewidywalnymi zwrotami w akcji, to jest to książka dla was. Polecam!
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
416 str.
Wydawnictwo
Prószyński i S-ka
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura obyczajowa, romans
ISBN
9788383910406
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Miasto łotrów" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
