Mężczyzna na balkonie
Trzeci kryminał cyklu z Martinem Beckiem zaczyna się tak, że nasz komisarz jedzie na tygodniowy urlop, z którego tym razem nie jest ściągany do pracy, ale gdy wraca do Sztokholmu, to wpada w środek wielkiej sprawy: oto ktoś zamordował 9-letnią dziewczynkę i porzucił ciało w parku. Po kilku dniach policja znajduje zwłoki drugiej dziewczynki, ma więc do czynienia z seryjnym mordercą, wszystkie ręce idą zatem na pokład. Dostajemy wręcz kronikarski zapis policyjnego śledztwa, z protokołami przesłuchań matki zabitej dziewczynki włącznie, to znak rozpoznawczy metody pisarskiej Sjöwall i Wahlöö. Mamy też przesłuchania dzieci prowadzone przez policjantów, wtedy – w połowie lat 60. – nawet w Szwecji nie zatrudniano do tego psychologów. A wśród śledczych wyróżnia się chamski, opryskliwy policjant, Gunvald Larsson, z którym ciężko się współpracuje, ale nie ma wyjścia, samo życie... W czasie śledztwa policjanci nie dosypiają, padają z nóg, nawet nie mają czasu chorować, bo trzeba złapać zabójcę. A w mieście narasta panika i histeria, ludzie organizują się w ochotniczą milicję, nawet jeden z policjantów dostaje od milicyjnego patrolu po głowie, zaczyna się robić naprawdę nieciekawie. A samo śledztwo jest bardzo żmudne, policjanci czepiają się dosłownie każdego najdrobniejszego śladu informacji, który może doprowadzić do mordercy, nagle ważnym świadkiem okazuje się trzyletni berbeć, który dopiero uczy się mówić, ale który miał styczność z mordercą. Ma się z książki wrażenie, że w schwytaniu mordercy olbrzymie znaczenie ma przypadek i łut szczęścia. To nie jest śledztwo w stylu Sherlocka Holmesa, gdzie zwycięża dedukcja i logika, tu raczej ważny jest ślepy traf i rachunek prawdopodobieństwa. Ale z drugiej strony słuszne są przemyślenia Kollberga, jednego ze współpracowników Martina Becka: „Wiedział też, że kiedy ujmą mordercę – w co nie wątpił – wielu uzna to szczęście, przypadek, zbieg okoliczności. Tymczasem szczęściu należy pomóc, utkać ze zbiegów okoliczności sieć, w którą w końcu wpadnie, sieć o maksymalnie małych oczkach. I to było jego zadanie. I wszystkich policjantów.” Dokładnie tak, szczęściu trzeba pomóc poprzez systematyczną, ciężką pracę. Myślę, że ta myśl jest przewodnią ideą cyklu kryminałów Sjöwall i Wahlöö Bardzo dobry kryminał.
Szczegóły
Rok wydania
2009
Liczba stron
208 str.
Wydawnictwo
Amber
Język
polski
Format
papier
Cykl
Martin Beck (tom 3)
Gatunek
kryminał, sensacja, thriller
ISBN
9788324134878
Inne książki tych autorów
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Mężczyzna na balkonie" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
