Melodia niepokornego serca
Małgorzata Niemtur
Melodia niepokornego serca
Małgorzata Niemtur
Dziękuję autorce za podarowanie mi książki Maria Szymanowska była chyba najsłynniejszą polską kompozytorką, występowała nie tylko w naszym kraju, ale zdobyła sławę za granicą. Mam jednak wrażenie, że obecnie pojawia się jako nazwisko w podręcznikach do historii czy muzyki i jest kojarzona głównie jako teściowa Adama Mickiewicza. Małgorzata Niemtur podjęła się próby opowiedzenia historii tej kobiety. Marię poznajemy jako dziewczynkę z rodziny warszawskich piwowarów i ochrzczonych Żydów. Jej rodzice dopiero próbują budować swoją pozycję w społeczeństwie, ale córki otrzymują stosowne wychowanie, między innymi znajomość muzyki. Gdy młodziutka Marysia siada do fortepianu, zaczyna przeczuwać, że znalazła wielką pasję. I że to kariera muzyczna jest jej głównym pragnieniem, nie znalezienie odpowiedniego męża. To już kolejna powieść Małgorzaty Niemtur, którą miałam przyjemność czytać (i betować). Autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła. Ze względu na formę fabularyzowanej biografii ,,Melodia…” różni się od jej poprzednich książek, ale łączy je znakomity research, gruntowna wiedza i przygotowanie do pisania oraz umiejętność łączenia ciekawostek z epoki z fabułą. Mimo że ani na chwilę nie przestajemy czuć, że główną bohaterką jest Maria, to cały czas widoczne jest także tło epokowe, które nie jest przytłaczające, ale pozwala osadzić postacie w konkretnym miejscu i czasie. Na uwagę zasługuje też styl, który jest bardzo literacki i dopracowany, ale nie ma w nim patosu i przesady, nadal jest naturalny i lekki. Szczególnie urzekły mnie momenty, gdy opisywana jest muzyka. Świetnie pokazują, ile znaczyła ona dla bohaterki i pozwala sobie wyobrazić dane kompozycje, co w przypadku powieści oscylującej wokół innego rodzaju sztuki niż literatura, jest moim zdaniem naprawdę ważne i pozwala poczuć klimat. Nakreślona przez autorkę Maria Szymanowska jest bez wątpienia kobietą wyrastającą poza epokę, ale co mi się podobało – nie jest w tym przesadnie buntownicza, nie zachowuje się jakby przenieśli ją ze współczesnej Warszawy do osiemnastego wieku. Nadal jest uwikłana w świat, w którym żyje, ale czuje, że pragnie ułożyć swoje życie inaczej. Śledząc jej losy, można docenić, jaką drogę przeszła ludzkość do tak z pozoru oczywistych rzeczy jak możliwość rozwodu czy łączenia pracy z macierzyństwem. Bardzo ciekawym zabiegiem są też rozważania Marii nad swoim pochodzeniem i próby odpowiedzenia sobie na pytanie, kim byłaby, gdyby jej przodkowie nie przyjęli chrztu. Na uwagę zasługuje też postać opiekunki i mentorki Marii, madame Renard, bardzo silnej, hardej, ale w pewien sposób opiekuńczej, oraz Celiny Szymanowskiej, której wrażliwość i wyobcowanie Małgorzata Niemtur oddała znakomicie. Na kartach powieści spotykamy też wiele innych postaci historycznych, jak Adam Mickiewicz, Wojciech Bogusławski czy Johann Wolfgang Goethe (którego kreacja podobała mi się chyba najbardziej). Doceniam też to, że nie jest to romans, autorka nie skupia się na życiu uczuciowym Marii, pokazuje, że są osoby, dla których bycie w związku nie jest wartością. Jednocześnie sam Szymanowski nie był demonizowany, dało się go zrozumieć i mu współczuć. ,,Melodia niepokornego serca” pokazuje też inne spojrzenie na Polskę w czasach zaborów – z perspektywy kobiety, która kochała swój kraj, ale nie stawiała go na pierwszym miejscu, czuła się przede wszystkim obywatelką świata. Przyznam, że za pierwszym czytaniem, w wersji niewydanej, miałam trochę problemu ze sposobem przedstawiania akcji. Maria Szymanowska nie żyła krótko, więc autorka zdecydowała się na przeskoki między rozdziałami i ukazywanie konkretnych epizodów z jej życia. I chwilami brakowało mi rozwinięcia pewnych wątków, spędzenia z postaciami więcej czasu. Jednak za drugim czytaniem ,,weszło” to zdecydowanie łatwiej i uważam, że Małgorzata Niemtur przedstawiła wszystko tak, że całość jest spójna i da się wciągnąć w fabułę i przywiązać do postaci. Co prawda, chyba nadal wolałabym prawdziwą książkową cegłę, skupioną na wszystkich wydarzeniach z życia Marii, ale to byłoby dość szalone do pisania 😉 Jeśli lubicie powieści o silnych kobietach, fabularyzowane biografie – to jest coś dla Was. Ale myślę, że to też dobra pozycja na przekonanie się do powieści o autentycznych postaciach, bo nie znajdziecie tu dziwnych teorii spiskowych, wymyślonych romansów czy ignorowania realiów. ,, Życie to w końcu przecież nieustająca nadzieja, serce, które potrafi zostawić za sobą niepowodzenia i ból(…) Zielony pęd czepiający się gruzów, delikatny i kruchy, ale czerpiący siłę z samego faktu, że istnieje.”
Szczegóły
Rok wydania
2025
Liczba stron
448 str.
Wydawnictwo
Filia
Język
polski
Format
papier
Gatunek
powieść historyczna
ISBN
9788384021538
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Melodia niepokornego serca" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
