Martin Eden
Jack London
Martin Eden
Jack London
Jeden się urodzi, chce przeżyć, ot co. Rano zje, wykąpie się pod wieczór. Albo dwa razy zje, zamiast się kąpać. Jemu wystarczy. Inny chce dążyć. Zmierzać tu albo tam. Ma pagórek, to przeskoczy, ma kobietę, to pokocha. I dąży. Martin Eden miał przechlapane. Biedny, trochę taki cichy, w sobie zamknięty. Jemu wszak żarcie i kąpiel to mało. To taka jednostka, która aby pokonać przeszkodę, mierzy się z jeszcze większą. Ktoś powie - głupiec. Każda pasja jest obiektywnie nienormalna. To drgający nerw, kręgosłup i korzeń. Nie o miłość tu idzie, nie o wykształcenie. Idzie o górkę. Co na nią wejść trzeba. Nawet jak nie przymuszają, wejść warto. Bo chcę. Mała, wielka książka. Szczególnie, w dobie jednostek bez ducha. Bez zacięcia. Bez celu.
Szczegóły
Rok wydania
2020
Wydawnictwo
Siedmioróg
Język
polski
Format
papier
Cykl
Arcydzieła Literatury Światowej [Zielona Sowa]
Gatunek
klasyka
ISBN
9788366620971
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Martin Eden" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
