Małż
Marta Dzido
Po świetnie przyjętym "Sezonie na truskawki", Wydawnictwo Relacja zdecydowało się wznowić napisanego w 2005 roku "Małża" Marty Dzido. To moim zdaniem znakomita decyzja. O ile bowiem Truskawki w swojej soczystości, niosą ze sobą pochwałę kobiecości, nie pozbawionej trosk ale dojrzałej, pełnej erotyzmu i spełnienia, o tyle "Małż" jest obrazem walki, jakie toczą ze sobą ugładzone postępowanie, zgodne ze społecznie faworyzowanym modelem i chęć zrzucenia norm dla poczucia wolności i prawa wyboru najciekawszej z dróg. Jakże aktualnie brzmi ten konflikt w czasach, gdy na powrót stawia się kobiety w równym, "poprawnym" rzędzie. Młoda mężatka, poszukująca pracy i nie mogąca odnaleźć się w rytmie rynku, jest skazana na ostracyzm nie tylko ze względu na brak stałego zajęcia ale też z powodu nie podporządkowania się coraz bardziej obojętnemu narzeczonemu. On, wprost ze świata szytych na miarę garniturów i ciągnących się spotkań biznesowych wraca do domu rozgoryczenia i niespełnienia, które sam napędza beztroską i brakiem wsparcia dla zapadającej się w swojej "niedoskonałości" Magdy. Schemat, w jakim obraca się ta para, wymaga odnajdywania się w narzuconych rolach, nawet kosztem godności i przymykania oczu na zdrady. To budzi jej sprzeciw Marta Dzido kpi z pełnych anglicyzmów rad na idealne życie, potokiem słów, tyleż gorzkich co ironicznych, wylicza rytuały mające pomóc w idealnym wtopieniu się w świat nowoczesnego partnerstwa. Ciepłe słowa pozostawia dla emocji bohaterki, która wciąż żyje największą, niespełnioną miłością, gniewem, który rośnie w niej z każdym sztampowym dniem. W jej wizji idealnego świata miłość ma wielkie znaczenie, kobieta z wykonawczyni poleceń i ambicji rodziny zmienia się w wolnego, kolorowego ptaka, smakuje życie bez troski o niewłaściwe decyzje innych ludzi. Autorka kończy powieść w niebanalny sposób. Bohaterka, a z nią i czytelnik, dostają dwie drogi do słowa Koniec. Może wybrać pracę nad sobą, "trzymanie pionu" - osiągnięcie spełnienia poprzez dopasowanie. Może też skręcić na drogę "sezonu na sny" - uciec w świat niemal surrealistycznej szczęśliwości. Przeczytanie każdej strony, zmierzenie się z falowaniem pomiędzy wystrzelonymi niczym seria karabinowa kuriozalnymi obrazami świata reklam, sztucznych uśmiechów i życia złożonego z udawania a niemal szeptem spisanego żalu za utraconym i niespełnionym, da nam przygotowanie do finału. Ze zdań, które fascynują formą, agresywnym rytmem niezgody albo rozżalają do łez brakiem nadziei, zbudujemy pomost, który powiedzie do rozwidlenia dróg. W poleceniu książki Wydawca pyta, czy Magda faktycznie ma wybór. I ja tego nie wiem po dotarciu do obu ostatnich kropek... Tymczasem polecam lekturę książki feministycznie zbuntowanej i kobieco ciepłej, która każdej z nas, w którymś momencie życia, musi stać się niezwykle bliska. Pani_Ka Czyta Dziękuję Wydawnictwu Relacja
Szczegóły
Rok wydania
2021
Liczba stron
209 str.
Wydawnictwo
Grupa Wydawnicza Relacja
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788366997202
Chcesz podzielić się ze światem tym, co czytasz?
Wygeneruj estetyczną grafikę z tej książki w kilka kliknięć — kwadratowy post albo pionowe stories. Pełna kontrola nad motywem, tytułem i krótką notką. Gotowe do wrzucenia na Instagrama.


Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Twoja ocena
Dodaj „Małż" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do 200+ czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać — uporządkuj swoje lektury w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1–10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
Rejestracja zajmuje mniej niż 30 sekund. Bez karty, bez zobowiązań.
