Małe pająki
Łukasz Barys
Małe pająki
Łukasz Barys
Książka napisana w stylu, do którego autor nas nie przyzwyczaił. W pierwszym odruchu pomyślałam, że to nie dla mnie, aby później przeczytać za jednym zamachem połowę. Tak jak ktoś wspomniał już w opiniach - podobnie, gdy bohaterowie się spotkali, to dałam się uwieść tej powieści. Na sam koniec popłakałam, chociaż dalej nie wiem czemu mnie aż tak wzruszyła. Myślę, że udało się autorowi zakląć na kartkach papieru właśnie miłość i takie kameralne sceny z życia, które mnie jako czytelniczkę zatrzymały. Ciekawym (może poniekąd również przypadkowym?) zabiegiem było to, że niemal przez dwie trzecie książki bohaterowie zostają rozdzieleni. Czytałam dalej chociażby dlatego, żeby zobaczyć jak ponownie się ich losy złączą. Wywoływało to takie może lekko nieprzyjemne napięcie u mnie jako odbiorczyni, ale pomysł dobry, bo gdyby cała książka była o postaciach jako parze, to nie dałoby się osiągnąć takiego efektu. Gdy Tobiasz studiuje w Krakowie, to fabuła wydaje mi się taka najbardziej stylizowana na Murakamiego - bohater jako uczestnik i niejako „tło” postaci drugoplanowych, snujący się gdzieś za nimi… Takie „Norwegian Wood”. Tylko że tutaj miałam wrażenie, że nie do końca udało się autorowi „dowieźć”, w sensie brakowało mi czegoś. U Oli była cała paleta emocji, a Tobiasz często taki beznamiętny. Murakami często w taki sposób opisuje swoich bohaterów. Miałam mocne déjà vu, tylko że u Murakamiego jakoś mimo wszystko to grało, a tutaj mi nie pasowało. Rozwiązanie wątków ferajny z Krakowa - to uważam za główną wadę książki. Jakby wszystkie wydarzenia miały po prostu pokazywać życie, być zapisem perypetii i to ich jedyny cel. A szkoda, bo zarówno u Murakamiego, jak i Rooley te wątki obyczajowe prowadziły do czegoś, zmieniały wiarygodnie bohatera. Tu coś nie zagrało, chociaż zapowiadało się z dużym potencjałem - przyjaźń artystyczna, różne zależności. A potem to po prostu zostaje rzucone w kąt. Mam teorię, że stamtąd został wycięty ważny wątek na etapie redakcji. Wydawało się, że akcja zmierza w stronę trójkąta (dosłownego) - Hubert-Maria-Tobiasz, ale pomysł z jakiegoś powodu musiał być usunięty i trzeba było załatać dziurę. Może to moja wyobraźnia, ale dużo zdawało się na to wskazywać. W tej części książki wydaje się widnieć taka biała plama. Tobiasz biega od jednej postaci do drugiej i trochę brakowało mi w tym większej idei. Podobała mi się naturalność relacji między bohaterami. Wiele rzeczy wydawało się takich przypadkowych albo zaczerpniętych bezpośrednio z życia. Przez co brzmiało to realistycznie, ale miałam niekiedy wrażenie, że te wątki są niedopracowane i takie na szybko, żeby to zamknąć. Np. Maria najpierw niespodziewanie dla bohatera krytykuje tematykę, jaką chce eksplorować Tobiasz w swojej twórczości, czyli ludowość, prowincjonalność. Jako czytelniczka czekałam, aż to się wyjaśni - może gdy Tobiasz i Joanna odwiedzą Marię w domu, okaże się, że sama jest ze wsi? I wstydzi się tego? Ale nie, okazuje się, że po prostu lubi czasami tak ostro pokomentować innych. W narracji Tobiasza są niedomówienia - często nie rozumiem, co myśli o sytuacji i czemu to robi. Pierwszy zgrzyt pojawia się przy wyjeździe na studia, gdy wręcz bohater zdaje się kompletnie zlewać tę Olę, nie mieć do niej uczuć. To mogłoby być w porządku, tylko że ten temat jest wręcz przemilczany, nawet obojętność nie została dobrze zarysowana, oczywiście, moim zdaniem. Poza tym, brak tu konsekwencji - jeśli chciano w zamyśle jakoś zdystansować się od postaci i pokazywać je z lotu ptaka, to musiałoby to być spójne, a nie tak wybiórcze. Raz jest, raz nie. Ale to raczej moje czepialstwo, bo za to Ola ratuje sytuację i jej uczucia są naturalne. Tutaj wszystko bez zarzutu zagrało, fajnie wyjaśnione różne motywacje przemyślenia i jej uczucia. Niedojrzałość bohaterów jest na duży plus. Irytowali i to akurat siła tej książki, bo przedstawione problemy odzwierciedlają rzeczywistość podobnych relacji młodych ludzi, gdzie ktoś zaczyna ze sobą sypiać, ale bez większych uczuć, albo ktoś szybciej jest gotowy na poważniejsze decyzje niż druga strona. Takie życie. A w tym wszystkim często egoizm i problemy osobiste - z oczekiwaniami społecznymi, rozczarowaniami. Podoba mi się to, że każdy z bohaterów ma jakiś sznyt, który sprawia, że zapada w pamięć. Niby nie jest to nic szczególnego, np. Sandra ze spotkań literackich, ale nawet pisząc tę opinię zorientowałam się, że pamiętam imiona bohaterów, a mam fatalną pamięć do takowych. Chociaż było wiele postaci, to jednak nie zlewały się. Nawet rodzice i dziadkowie mieli coś charakterystycznego i chociaż opisani pobieżnie, to zostali ładnie odmalowani. Co myślę o tej książce? Widzę ją jako pierwszy krok w innego rodzaju twórczość literacką autora. Krok ciekawy i moim zdaniem kolejny będzie jeszcze lepszy. Widać duży potencjał. Trudno porównać jego debiut do tej powieści, bo to dwa różne gatunki. Niczym dwie zupełnie odmienne potrawy. Na pewno „Małe pająki” są przystępniejsze dla szerszego grona czytelników. Może mniej ambitne, ale również zachowują dużą naturalność w opisie rzeczywistości i autentyczność. Mam jeszcze jedno zastrzeżenie. Może to czysty przypadek, że akurat tę książkę wydało Wydawnictwo Literackie, a poprzednie były wydane przez Wydawnictwo Cyranka, ale mimo wszystko wydaje mi się, że ta powieść była pisana w większym pośpiechu / pewne decyzje redakcyjne mogły wpłynąć na jej kształt, bądź po prostu autor się spieszył. Na przykład sam tytuł - odniesienie do pająków pojawia się na początku książki, lecz jest mało wyszukane. Cytat na początku daje dodatkowy kontekst, jak rozumieć tytuł, ale w trakcie powieści mogłoby się pojawić więcej ciekawych eksploatacji. Trudno mi się pozbyć wrażenia, że w książce zachodziły pewne dynamiczne zmiany pod wpływem jakiegoś spojrzenia z zewnątrz, które wymusiły taki miszmasz, ale może to moje urojenia. Koniec końców, eksperyment jest udany i warty zapoznania się z nim.
Szczegóły
Rok wydania
2024
Liczba stron
384 str.
Wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie
Język
polski
Format
papier
Gatunek
literatura piękna
ISBN
9788308084106
Inne książki autora
Opinie czytelników
Oceń tę książkę
Oceniona książka trafi na półkę Przeczytane.
Dodaj „Małe pająki" do swojej półki
Załóż darmowe konto i miej swoje lektury, oceny oraz postępy w jednym miejscu. Dołącz do grona zadowolonych czytelników, którzy już wiedzą, co przeczytali i co chcą przeczytać.


Trzy półki czytelnicze
Przeczytane, Teraz czytam i Chcę przeczytać. Uporządkuj swoje książki w sekundy.
Oceny i recenzje
Skala 1-10, prywatne notatki, ulubione cytaty. Wracaj do swoich opinii kiedy chcesz.
Statystyki i wyzwania
Ustal roczny cel czytelniczy i obserwuj jak rośnie liczba przeczytanych stron.
Rekomendacje i grafiki
Odkrywaj kolejne tytuły i generuj estetyczne podsumowania roku w książkach.
